Zwracam się do wszystkich starszych fachem i wiedzą kolegów na forum, o pomoc.
Mam nie lada problem z pomalowaniem "łbów" tych szwabów.
Twarze chciałem pomalować farbami dedykowanymi do malowania twarzy od vallejo, ale nic nie wychodzi.
Nie potrafię ich pocieniować a nawet porządnie pomalować.
Dlatego postanowiłem etapami razem z wami to wykonać, oczywiście sugerując się waszymi radami, na które liczę mocno...
Niestety, ale potrzebuje łopatologicznego poprowadzenia za rękę przez wszystkie etapy. Oczywiście kupić gotowe i pomalowane na allegro figurki łatwo, ale ja za ambitny na takie rozwiązania jestem.
Do tej pory malowałem emaliami MM, więc przesiadka na akryle jest dość nowym doznaniem...
Ale do meritum.
Głowy na ramkach odtłuściłem w wodzie z ludwikiem i pokryłem podkładem białym od vallejo.
Teraz powinienem położyć bazowy kolor. Szykuję akryl vallejo. Co zrobić, by było dobrze to zrobione?
Proszę o etapowe porady i jak najprościej się da.
Pozdrawiam