Weekend okazał się tragiczny...
Efekt sobotnich zmagań z blaszkami i materią szarą zaowocował ukończeniem budowy wieży i przygotowaniem do malowania...
Tak prezentował się model przed końcowym malowaniem...
Postanowiłem położyć najpierw preshading i do tego celu w aerografie użyć mniejszej dyszy (3 mm). Po wymienieniu położyłem farbę akrylową czarną pod preshading. Następnie olejnym Russian Armour Greenem z MM chciałem położyć bazę. Zmieniając dyszę na większą przy dokręcaniu jej urwałem gwint... by bezpiecznie zdemontować resztki gwintu musiałem rozebrać cały areograf by uniknąć zgięcia iglicy w szczególności. Po złożeniu okazało się, że aerograf nie działa prawidłowo. Problem z tego co zaobserwowałem wyniknął z niewłaściwego uszczelnienia zbiornika... ciśnienie tak jakby skakało, przy wciskaniu spustu słabo farba leci, natomiast po jego zwolnieniu pluje plamą z farby (coś jakby zasysało jej więcej przed odcięciem powietrza). Generalnie bardzo ciężko się maluje i wieża pomalowana jest z dużą niedokładnością... preshading zaniknął, a rozrzedzona farba świeci się na powierzchni choć jest matowa...
Jutro postaram się docisnąć iglicę a jeśli to nier pomoże, to czeka mnie zakup nowego aero...
To co prezentuje sobą wieża na chwilę obecną...
Czy ktoś z was może mi pomóc?