Przy tak dużym modelu grzechem byłoby nie pokazać czegoś w środku. Oczywiście silnik musi być. Tylko problem... Ten z zestawu może z daleka i we mgle przypomina Griffona...
Po oględzinach sklejonego "silnika" i analizie zdjęć doszedłem do wniosku, że najprościej będzie zbudować Gryfa od podstaw. Najbardziej rzetelnym wzorcem wydał mi się Airesowski Griffon w 1:48 do Spite 22/24. Zamówiłem go w Tora, Tora, Tora chyba w niedzielę w nocy a wczoraj (środa) otrzymałem przesyłkę.
Nie muszę chyba opisywać wyglądu zestawu. Chyba, że chcecie, to wrzucę tu IB.
Teraz tylko pomiary, powiększanie i klejenie.
Aires, Airfix, "made in Fiedotow"
Aires i moje wykleiny.
Tyle powstało dziś...