Skocz do zawartości

sotter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    821
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sotter

  1. Za zaprojektowanie blaszek zapłciłem osobno, ale to mój wybór - szkoda mi było czasu żeby wyrysować cała masę dupereli, choć od razu wytrawiłem sobie kilka elementów do kolejnego projektu. Zanim wystawię foty dwa szybkie pytania: 1. Ma ktoś jakiś sensowny sposób na wykonanie sensownych czerpni powietrza? 2. Żywiczne reflektory Dreadnoughta (Pontos) nie mają żadnego zagłebienia pozwalającego wykonać bez bólu fajny rozbłyśnik i zalac na równo np. still water. Innymi słowy mają "płaską" powierzchnię imitującą płaski klosz oryginalnych reflektorów. Nie chciało mi się wyfrezować takich zagłębień a teraz jest już za późno bo reflektorki mają doklejone duperele. stąd pytanie jak z tego wybrnąć?
  2. Strasznie mi przykro. Wyrazy współczucia Najbliższym.
  3. W końcu dotarł wypasiony zestaw fototrawiony do bocznokołowego holownika Volatile. Zestaw kompletny, na podstawie planów - szczerze polecam usługi z Allegro - Fototrawienie. Sam nie dałbym rady zaprojektować tak rozbudowanych blach. Przepraszam za koszmarną jakość zdjęć ale padł mi laptop, a zdjęcia komórką w słabym świetle tak niestety wyglądają.
  4. Co do ostrości zakrętów to się nie kłócę. Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia czy wagony dałoby radę skręcić. Teoretycznie tak ale jak wspomniałem jestem w tej materii kompletnym ignorantem. Co do urozmaicenia malowania płyt między szynami to postaram się coś wymyślwć. BTW tytuł wątku nieaktualny. Teraz to nie Aoba a Furutaka at Kure.
  5. Praca nad drobnicą. Tak wyglądają żywiczne szperacze z małymi własnymi modyfikacjam (sztuk 12 hi: Zdecydowałem się na "plecenie" łańcuch z pojedyńczymi ogniwami - ogniwami (każde ogniwo dzielone0. Trochę to jednak czasu zajmuje
  6. Zdecydowanie bardziej podoba mi się Yamato w Twoim wykonaniu. Luizjana robi troszkę wrażenie jakby to był model z plasteliny ale to pewnie wina makro. Olinowanie jest chyba najsłabszym elementem. Za to morze - 1 klasa.
  7. Na sucho udało się złożyć elementy flying decku, kabina admiralska, pomost nawigacyjny etc. NIektóre drobne elementy zostaną doklejone po malowaniu. W tak zwanym międzyczasie trawi się kompletny zestaw pozwalający skleić parowy holownik Volatile
  8. Zafarbwoany tuszem kreslarskim, zwiniety w ciasny rulon bandaz, wykrochmalony i prysniety lakierem do wlosow dla usztywnienia? Problem głównie w tym, że takie zwinięte sieci nie były jakimś grubaśnym rulonem. W tej skali ten "rulonik" powinien mieć mniej więcej 2 mm Nie mogę znaleźć materiału, który byłby na tyle miękki i ażurowy, żeby dało się go tak zwinąć.
  9. Chodzi Ci o okapniki? Te "brewki" nad bulajami? W zestawach fototrawionych np z Alliance Model Works są takie małe "sinusoidy" z których można sobie wycinać okapniki. Wracając do tematu. Czy ja się już wyrażałem na temat Zvezdy? Staram się jakoś pchać ten wózek. Ponieważ na zdjęciach z epoki Dreadnought często wygląda na niemiłosiernie upaćkanego pozwoliłem sobie na nieco więcej dodając ślady eksploatacji: Sorki za zdjęcia czysto poglądowej jakości. Czy ma ktoś jakiś pomysł jak wykonać zwinięte sieci przeciwtorpedowe? Jedyne co mi przychodzi do głowy to wzorem kolegów z zachodnich forów... sznurówka
  10. sotter

    yamato -1-700

    No sam mam zawsze mieszane odczucia co do ludków, ale jesli robimy dioramkę to brak krasnoludków jest trochę niekonsekwencją. W 700 blaszane płaszzcaki o dziwo wyglądają ok.
  11. sotter

    yamato -1-700

    Wygląda baardzo zacnie. Ludzików będziesz doklejał?
  12. Dopadło mnie małe przeziębienie, co ma ten plus że mam więcej czasu na klejenie. Klejenie chyba 26 dział 12 funtowych dało mi w kość. Jednak dopiero kiedy dokładnie przyjrzałem się olinowaniu Dreda przeżyłem trudne chwile. Tak czy inaczej przygotowane oprzyrządowanie do rozkładania sieci przeciwtorpedowych - z jednej burty będą wypuszczone, poklejone duperele. Niestety nawet najbogatsze zestawy waloryzacyjne wymagają uzupełnienia drobnymi samoróbkami. Teraz czas maskowania i malowania głównej bryły. Stan na dzisiaj:
  13. litości
  14. No powolutku obsadzamy nabrzeżną część dioramki. Nie wszystko jest jeszcze poklejone, ale niemal cały 2 plan zamocowany. Teraz kolej na główny skład kolejowy i dźwigi. Foty strzelane przy lampie błyskowej o pólnocy
  15. tadeusz6514 -----> powiem krótko, nic tak mnie nie rozwesela jak poczytanie lub obejrzenie fot ktoregokolwiek z twoich warsztatów.
  16. sotter

    IJN Mogami 1:350

    W Polsce rzeczywiście są nie do kupienia ale za granicą można zamówić cena ok. 430 zł. Do Mogami air nie da sie kupić nigdzie. Może wyjątkowo na ebayu.
  17. Teoretycznie wszystko powinno zadziałać tak jak mówisz ale... Po pierwsze jak poknaklejałbym choćby fototrawionki, np. otwarte drzwi, jakieś klapy, o relingach nie wspomniawszy to nie da rady przykleić pokładu, który jest baardzo na styk cięty. Tzn. przykeić się da ale straty będą. Maskowanie to w sumie drobiazg przy tego typu okręcie. Chociaż pewnie przesadzam, bo sensowna kolejność to pomalować i wklejać.
  18. Pokłady jak najbardziej wklejone. Jak podoklejam jeszcze trochę elementów, maskowanie, relingi i malowanko. Maskowanie to jakieś 2 h.
  19. dzięki, ale sprawa okazała się nieco bardziej pokomplikowana. Byłem przekonany, że popularny wizerunek pancernej rękawicy na tle fal to herb Drednoughta ale tego z lat 60 - podwodniaka. Z tego co się zorientowałem jednak to "mój" Dred nie miał "oficjalnego logo" i w praktyce funkcjonował ten pokazany wyżej łeb buldoga ale również pancerna rękawica. W sumie wybór należy więc do mnie i decyduję się na rękawicę. Kolejny kłopot to flying deck i jego pokład. Z pewnością nie był drewniany. Zvezda jak i Trumpeter sugerują brązowy kolor linoleum. Szukałem, kombinowałem - pewności nie mam, coś mi to wcześnie jak na zastosowanie linoleum, ale stwierdziłem, że gdzieś taką konfigurację producenci to musieli znaleźć więc psiknąłem zgodnie z radą trumpka SC06 - linoleum deck. Kolejny kłopot - pomost admiralski - owalna kładka. Zalecane malowanie szarym albo brązowym. W Anatomy znajduje się informacja, że ta kładka była wykończona drewnianym gretingiem. Wyskrobałem co nieco w plastiku, śmignąłem tanem i będę olejami starał się coś z tego wyciągnąć. W ogóle malowanie i złożenie tej sekcji wraz z masztem to masakra. Sam nie wiem co będzie Zbliża się powoli koniec prac pokładowych. W miejsca wywietrzników, których wysokość "zgubił" pokład powklejałem styrenowe prostokąciki. Ogólnie bryła wygląda tak: Robi się artyleria lekka: No i maszt:
  20. O taki: http://port-arthur.ucoz.ru/photo/48-0-460
  21. sotter

    IJN Maya 1:350

    Ścinanie wentylatorów nie jest takie straszne. Sam to przerabiałem przy Kongo. Żywiczne wentylatory z Voyagera to padaka. Lepiej kupić dodatkowe wtryskowe zestawy wyposażenia z Hasegawy gdzie jest cały zestaw wentylatorków.
  22. sotter

    IJN Maya 1:350

    Myśle ze niezbędne jest wycięcie wszystkich wentylatorów i bębnów z kablami. Paski raczej wklejenia z fototrawionek
  23. Prace postępują, niebawem foto story. Póki co w podróży. Czy ktoś z wielce szanownych kolegów kojarzy może jak powinien wyglądać herb Dreadnoughta? Zznalazłem jedynie takie cuś: Niestety plik jest bardzo marnej jakości, a chcę do winietki wykonać też stosowną plakietę.
  24. Powiem tylko YEEESSSSSS! Nowy rok obrodził super warsztatami.
  25. Troszkę wygląda jak broń Xenomorfów z Obcego ale może to tylko ze względu na makro.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.