dzięki, ale sprawa okazała się nieco bardziej pokomplikowana. Byłem przekonany, że popularny wizerunek pancernej rękawicy na tle fal to herb Drednoughta ale tego z lat 60 - podwodniaka. Z tego co się zorientowałem jednak to "mój" Dred nie miał "oficjalnego logo" i w praktyce funkcjonował ten pokazany wyżej łeb buldoga ale również pancerna rękawica. W sumie wybór należy więc do mnie i decyduję się na rękawicę.
Kolejny kłopot to flying deck i jego pokład. Z pewnością nie był drewniany. Zvezda jak i Trumpeter sugerują brązowy kolor linoleum. Szukałem, kombinowałem - pewności nie mam, coś mi to wcześnie jak na zastosowanie linoleum, ale stwierdziłem, że gdzieś taką konfigurację producenci to musieli znaleźć więc psiknąłem zgodnie z radą trumpka SC06 - linoleum deck.
Kolejny kłopot - pomost admiralski - owalna kładka. Zalecane malowanie szarym albo brązowym. W Anatomy znajduje się informacja, że ta kładka była wykończona drewnianym gretingiem. Wyskrobałem co nieco w plastiku, śmignąłem tanem i będę olejami starał się coś z tego wyciągnąć. W ogóle malowanie i złożenie tej sekcji wraz z masztem to masakra. Sam nie wiem co będzie
Zbliża się powoli koniec prac pokładowych. W miejsca wywietrzników, których wysokość "zgubił" pokład powklejałem styrenowe prostokąciki.
Ogólnie bryła wygląda tak:
Robi się artyleria lekka:
No i maszt: