Skocz do zawartości

sotter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    821
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sotter

  1. Naprawdę imponujące. Powiedz jak robisz greting?
  2. sotter

    JMSDF SORYU Pit-Road 1:350

    Uklejona właściwie w jeden wieczór. Z 2 mm profili wyciąłem ramknę, podstawkę, ścianki boczne, napaskałem szpachli, szlifowanko, czarny błyszczący i lakier błyszczący. Uuuuu, uwag to ja mam sporo, począwszy od nienajlepiej oddanej fali napływającej na dziób okrętu- nie powinno być spienienia na przed dziobem. w każdym razie poproszę o "ale", bo robię relacje żeby doskonalić warsztat. Chętnie zamienię na schnella i jeszcze dopłacę
  3. Zapraszam do galerii viewtopic.php?f=77&t=33650
  4. W kolejnym japońskim projekcie przedstawiam "Błękitnego Smoka", okręt podwodny SS-501 Sōryū (klasy Sōryū). Ten przedstawiciel największych we Japońskich Morskich Sił Samoobrony okrętów podwodnych wyposażony w silnik Stirlinga jest równocześnie jednym z największch okretów podwodnych na świecie z napędem konwencjonalnym. Wypust Pit-Road'a z 2011 oceniłbym w skali 1-10 na 7. Przeróbk niwiele, otwarty właz nad sterem, poręcze wymienione na blaszki samoróbki i powklejane lampy. W założeniu warsztat miał być żywicznym eksperymentem. Wymyśliłem sobie, że zamiast standardowej podstawki w przypadku okrętu podwodnego aż prosi się o "zatopienie go w wodzie". Generalnie choć nie wszystko wyszło tak jak chciałem ekspertyment uznaję za udany, a zebrane doświadczenia zaaowocują, mam nadzieję bardziej udanym i ambitnym projektem. Dodam jeszcze, że użyłem do wykonania formy silikonu odlewniczego, sam odlew to żywica epoksydowa translux barwiona farbą do witraży. Podstawka to samoróbka maskująca połączenie dwóch bloków żywicy. Dla ciekawskich warsztat: viewtopic.php?f=89&t=32842 Luźna inspiracja: A oto galeria JMSDF Soryu idący na małej prędkości w położeniu nawodnym Kilka zdjęć z tradycyjną groszówką: Jeszcze kilka ujęć: Wszelkie uwagi i komentarze mile widziane.
  5. A te kantóweczki to na....? Ja z pytankiem z innej beczki. Czym docinasz większe kawałki polistyrenu grubszego? Bo ja z 2 mm już sie umęczylem tnące skalpelem.
  6. Do odpowietrzania używam trywialnego kuchennego sprzętu - zakupionego na allegro pojemnika vacu z ręczną pompką. Przy takiej ilości żywicy czy silikonu działa idealnie. Porządny pojemnik to koszt jakieś 90-100 zł. Nie radzę kombinować bez odpowietrzenia, bo jednak masa małych bąbelków będzie sobie pływać.
  7. Oba bloki zywicy nieco rónią się odcieniem bo zalewając Soryu wlałem prawie 1 ml, a zalewając cokolik dokładnie 1ml. Prawie czyni sporą różnicę ale w tym akurat przypadku nie zależało mi na 100% tym samym odcieniu. Przy kolejnym projekcie, nieco ambitniejszym - okręt w pełnym znurzenu po wystrzeleniu torped = wylewnie 3 warstw ta kwestia będzie kluczowa. Do odmierzania idealne są małe strzykawki. Objętość zalewanego obiektu jest bez znaczenia przy barwieniu tej samej ilości żywicy. Srebrny kolor. Bloki się nie zespoliły Żeby doszło do trwałego połączenia trzeba by dokładać blok do płynnej życiwcy, a to groziło niekontrolowanym zalaniem. Ja osiągnąłem jedynie dopasowanie obu elementów. Zamiast szlifowania drobiłem coś na kształt podstawki maskującej niedociągnięcia. Warsztat!! Warsztat!! Dziękuję Kolegom za uznanie, choć ja nie jestem w pełni usatysfakcjonowany efektem. W każdym razie wczoraj zakończyłem prace warsztatowe. Kolejne zdjęcia w galerii. STAY TUNED!
  8. post pod postem ale czas kończyć z tym projekcikiem. Tak wygląda część wytrawionej blaszki: A tak po wycięciu i pomalowaniu na cokoliku: Jeśli by ktoś bawił się żywicą fotki pokazujące proces odpowietrzania w pojemniku próżniowym. Po 5 minutach nie ma ani jednego bąbelka. No i teraz zgryz. Oczywiście żywica, którą zalałem cokolik z podpisem nieco się różni odcieniem. Problemem jest jednak nie to a różnice w kształcie obu cegiełek. Na tym zdjęciu widać problem: Dolna cegiełka jest po prostu w jednym miejscu szersza o jakiś milimetr. Z tego względu dzisiaj ukleiłem coś na kształt ramki, żeby zamaskować kłopot. Po wyszlifowaniu i pomalowaniu pokażę efekt. Szlifowanie żywicznej kostki za bardzo mi się nie uśmiecha, choć teoretycznie możliwe. Póki co zestaw wygląda tak: Dopiero jak uporam się z problemem podstawki dokleję anteny i drobne duperele. No i oczywiście wypolerować trzeba będzie żywiczne bloki.
  9. Piknie wyszło panie, piknie. Ja tam jestem za coś japońskiego i ciężkiego - NAGATO!
  10. Mam tradycyjną prośbę do szanownych kolegów. Czy ktoś może mnie poratować zdjęciami otwartej/ remontowanej, składanej wieży artyleryjskiej z ciężkiego okrętu japońskiego? Druga prośba dotyczy zdjęć budowy jakiejś nieiwelkiej jednostki z II wojny, chodzi mi o zdjęcia suchych doków najlepiej z wczesną fazą budowy jednostki. Z góry dziekuję.
  11. Nie ma sprawy ale PW proszę nie zaśmiecajmy wątku. Jak już będę miał towar to puszczę ogłosznei na Giełdzie.
  12. Wytrawić. W razie czego, za 2 tygodnie zestaw szablonów do 350 i 700 do kupienia u mnie Żeby nie spamować tematu jeśli byłbyś zainteresowany prosze o PW
  13. A nie prościej skorzystać z szablonu do wiercenia otworków i kształtować szczebelki bezpośrednio "na kadłubie" osadzając drucik w tych otworach?
  14. Blaszki wycinam na kawałku grubej szyby. Zdjęcia części elementów są właśnie na szybie.
  15. No jeszcze Dreadnought i Oriol rozgrzebany Nie ma co ukrywać że nasze hobby jest mocno czasożerne, a tego zawsze mi brakuje. Rodzinka umarkowanie narzeka na moje nocne przesiadywanie, pracy mam od groma i ciut ciut, ale za to śpię bardzo krótko. Przy spaniu 5h doba wydłuża się do 19 godzin
  16. Ja, Ja, JAAAAAA CHCĘ! Daj na PW co chcesz wytrawić. Dam Ci namiar na goscia od trawienia, a jak elementy, które chcesz wytrawić będa mogły mi sie przydać to nawet mogę rysunek machnąć w corelu
  17. Maszty wyglądają rewelacyjnie. Powiedz czy malujesz je od razu farbą na blaszkę, czy stosujesz podkład? Jeśli tak to jaki?
  18. May the Force be with you! LodrDisneyland odkrył prawdę - Jedi mind trick.
  19. Mimo ciszy w eterze, coś tam dłubię. 150 t, portowy dźwig w zestawie flyhawka naprawdę robi wrażenie. Niezależnie od pewnych kłopotów z czystym klejeniem drobnicy nurtuje mnie kwestia malowania. W zestawie zaproponowali jakieś dziwne zielono-szare kamo, w zestawach Tamiyi dźwig wygląda na malowanie jakoś czerwono, a logiczne byłyby jakieś szarości. Może ktoś ma jakieś pomysły? Niestety malować muszę przed ostatecznym klejeniem. Bieżące foty: Jedna część ramienia dźwigu to niemal 30 częsci.
  20. Dzięki za zainteresowanie. Ponieważ diorama ma być plażowa zacząłem kombinowanie z piaskiem. Najdrobniejszy jaki znalazłem służy do piaskowania czegośtam i ziarenka mają średnicę 60-80 mikronów. Choć to naprawdę niewiele to w skali wychodzi mi że taki piasek miałby 2 mm średnicy. Pokombinuję z pastą Vallejo. Póki co nie ma co pokazywać, wciąłem elementy z wypraski i z grubsza je oczyściłem. No przy bliższych oględzinach stwierdzam, że nie jest to kosmiczna jakość modelu. Dioramę spróbuję ożywić trójką marynarzy, którzy oglądać będą wrak, a pewnie nawet pstrykać foty. Zestaw marynarzy z CMK: Tak się tylko zastanawiam, akrylami Gunze da się figurynki pomalować?
  21. Wazeliniarzem bym się nie nazwał, nie lubię jedynie nadętych wetaranów z protekcjonalnymi uwagami. Nie ma co ciągnąć offtopa.
  22. LOL czy my widzieliśmy naprawde ten sam S-38? Rozumiem ze Balrog miał zacieki rdzy dodać? Wydzielone z tematu Artilleriefährprahm Typ D-3 ( FULL RC ) 1:35 - Moderator
  23. No udało mi się zakończyć zmaganie z falami. Mam nadzieję że uda mi się dzisiaj dokleić resztę drobiazgów na okręcie i obsadzić załogą. Póki co oto blaszka, która się trawi, bo w końcu wykrystalizowałem koncepcję podstawki - kolejny żywiczny blok z zalaną nazwą okrętu. Kłopot polegać będzie na tym, że na stygnący blok z zalaną nazwą (też wybarwiony) w odpowiednim momencie muszę nałożyć blok żywicy z Soryu tak by oba się połączyły. Na blaszce rózne inne duperele, przede wszystkim do admiralskiego kutra: BTW jeśli ktoś ma jakieś zapotrzebowania na jakieś unikalne elementy fototrawione w 350 lub 700 chętnie pomogę. jak już wspominałem na all jest oferta znakomitego i niezwykle pomocnego cżlowieka, który trawi blaszki 0,1, 0,15 i 0,2 mm.
  24. sotter

    Pomoc w wyborze

    Według mnie blaszki dają dużo frajdy i fajny efekt. Nie ma się co obawiać. Ja swój pierwszy model w życiu jaki skleiłem czyli Kongo wykonałem korzytsając z jednego z większych zestawów waloryzacyjnych i jakoś przeżyłem. Powodzenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.