Skocz do zawartości

Lipstein

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 880
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Lipstein

  1. Ale jaki END! Szacunek, bo się należy!
  2. Właśnie w tym przypadku wyjątkowo zastosowałem dedykowany rozpuszczalnik...
  3. trochę mnie uspokoiłeś...
  4. mam jeszcze ModelMastera, może nim spróbuję, jak brudzenie pastelami nie da dobrego efektu...
  5. Lipstein

    Aerograf

    Wybierz ten z większym zbiorniczkiem, jest bardziej uniwersalny; tak i mnie doradzono i tak zrobiłem
  6. ostatnie na blaszce jak prawdziwe, takie zostaw i galeryja!
  7. Użycie Wamodu i Microscale pod kalki oraz dość mocne dociskanie kalki dało taki efekt: Po pokryciu matem Humbrola jest tak: Podoklejam oderwane części dodatkowego wyposażenia i chyba koniec... pomyślę nad jakąś podstawką
  8. Gąsienice chyba obłaskawione - po jednokrotnym zanurzeniu we wrzątku układają się tak: kadłub pokryłem lakierem matowym Humbrola, który mieszałem (wcześniej wrzuciłem dwie kuleczki łożyskowe do słoiczka) ok. 30 minut. lakier matowi tak bardzo, że patrząc pod pewnym kątem widać coś jakby biały nalot, jakby autentyczny kurz na powierzchniach, ale watpie by było to pożądany przez producenta efekt:
  9. A MG 34 też były "etatowe" w tej jednostce?
  10. He he, bo nie skończy!
  11. Podmalowałem przednie reflektory, uchwyt na tyczki/wycior przerobiony, dzisiaj zabiorę się za przyklejanie wózków kół jezdnych. Zastanawiam się, czy nie zostawić jednak zestawowych gąsienic z tymi charakterystycznymi potrójnymi stalowymi grzebieniami (T49), bo są dużo bardziej podatne, a te z gumowymi nakładkami (T51) strasznie twarde... Tylko na te pierwsze nie mam zdjęć ani kwitów, a na drugie pełno...
  12. Cudeńko, zwłaszcza z tymi kalkami... mam Phantoma z Italerii, chyba podjarany Twoim modelem zmyję z niego stare powłoki i pomaluje na nowo.
  13. 35-tka?
  14. Skład czyściwa to ciepła woda, dwie łyżeczki Kreta w granulkach, dwie duże łyżki cleanluxa i żel wybielający do WC do smaku. proporcje na oko, pewnie sam cleanlux dałby rade, ale na tym modelu było z 5 warstw różnych specyfików. EDIT Przesiadam się na Pactrę - jakim zielonym (bez zbytniego wnikania w merytorykę) go prysnąć?
  15. Uchwyt na KM wyp........, a model prezentuje się teraz tak: a raczej tak: Ktoś obiecywał ogniwkowe gąski, chyba powoli sobie na nie "zasługuję'''
  16. Kalki - kolejne starcie: tak siadły, dorosłe już chyba, z Itareri: użyłem Microscale i Wamodu, na zmianę, oczywiście na powierzchnię pokrytą sidoluxem, ale jak widać wcale nie gładką... tu też kalki z Italerii: Tak już zostawię, choć krój cyfr mi nie pasuje...
  17. rozciąłem część którą uznałem za tyczki artyleryjskie: znalazłem w szpargałach taśmę maskującą tamiya; ma z 13 lat, a nie straciła nic ze swoich właściwości: teraz jest tak: mam tylko dylemat, czy nie były to fragmenty wyciora
  18. - śmierdzi to?
  19. Lipstein

    M4

    Wypad z kapci, Panie Dzieju.
  20. , cieniowanie mundurów żołnierzy trochę za mocne, ale twarze wyszły zajefajnie. Gratulacje, jest na co popatrzeć. i te szczur w pzrepuście
  21. zastosuje się do tej sugestii, dzięki
  22. tak też uczynię, ale na razie jestem dobrej myśli, wieczorem relacja z prac. zacząłem się też zastanawiać, jakim Sidoluxem koledzy działacie? macie zdjęcie butelki? może mój nie daje wystarczającego połysku i stąd problem?
  23. Nie planuję kolejnych prac na kalkach, jak tym razem coś nie zagra, zakleję wszystko tobołami i plecakami
  24. wczorajszy wieczór to napad weny twórczej, który zaowocował zdarciem do żywego plastiku wszystkich kalek które się błyszczały, na bokach pojazdu, płycie czołowej i tylnej. wcześniej próbowałem delikatnie zmyć lakier bezbarwny cleanluxem, potem tarłem jeszcze mocniej, aż w końcu wziąłem papier 200 i wszystko poszło w atmosferę... jeszcze wcześniej próbowałem lekko nakłuć kalki i wcisnąć pod nie Micro seta, również bezskutecznie. Po zdarciu kalek i farby oraz odklejeniu dodatkowego wyposażenia z boków kadłuba zdałem sobie sprawę, że nie mam koloru bazowego Humbrola którym malowałem cały pojazd, tylko Pactrę A114, zupełnie odbiegająca kolorem od bazy, ale udało się jeszcze z całkiem zaschniętej puszki wydusić jedną kroplę Dodałem rozpuszczalnika i prysnąłem kadłub w miejscach pozbawionych farby, a dzisiaj rano pokryłem wszystko nowomalowane sidoluxem. Kalki z przodu były tylko raz psiknięte matem, więc szlifnięcie ich papierem 800 pozwoliło uratować farbę pod nimi. I tu kolejna zagwozdka: oryginalnych kalek AFV z numerem jednostki i numerem pojazdu nie mam... Znalazłem stare kalki Italerii z innych pojazdów (wiek kalek 13 lat) i z nich wyciąłem brakujące numery. Pod kalki dwa razy sido, Microset na zmianę z wamodem i chyba problem zniknął. Brakujące numery boczne też będą od spokrewnionych dawców Masakra, ale chyba jest lepiej. Zdjęć z walki nie będzie, bo nie miałem żadnego aparatu pod ręką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.