WAGON ARTYLERYJSKI POCIĄGU PANCERNEGO PP2 "ŚMIAŁY"
Jesienią 1918 szeregi odradzającego się Wojska Polskiego wzbogaciły się o nowoczesny austro-węgierski pociąg pancerny który otrzymał nazwę „Śmiały". Walcząc dzielnie w dwóch wojnach, polsko - ukraińskiej i polsko - bolszewickiej, załoga pociągu okazała się godna tej nazwy.
Dzieje tego pociągu jak również model jego wagonu artyleryjskiego w skali 1/35 , postaram się odtworzyć i przedstawić w poniższym temacie.
Wprowadzenie
Zauważając ważną rolę kolei, w licznych armiach na przełomie XIX i XX wieku utworzono zupełnie nowy rodzaj wojsk: wojska kolejowe, będące specyficzną odmianą saperów. Miały one trudne zadania: w natarciu - odbudowę zniszczonych linii kolejowych, mostów itp., aby umożliwić przewozy wojsk oraz dostarczenie im potrzebnego zaopatrzenia; w odwrocie zadania byty zupełnie odmienne i polegały na tym, by dokonując zniszczeń linii kolejowych, saperzy ci maksymalnie utrudniali lub wręcz uniemożliwiali szybki ruch przeciwnika do przodu. Nic dziwnego, że w kilka zaledwie tygodni po wybuchu wojny na różnych frontach pojawiły się ponownie odkryte pociągi pancerne.
Na froncie zachodnim, po krótkim okresie działań manewrowych, pociągi pancerne dość szybko straciły swą wartość bojową i przerodziły się w ruchome baterie kolejowe.
Natomiast na znacznie rozleglejszych i o wiele mniej nasyconych wojskami obszarach frontu wschodniego, gdzie wojna niemal przez cały czas miała charakter ruchowy, pociągi odgrywały istotną rolę - zwłaszcza w okresie zmian dziejowych w latach 1918-1921.
Pierwsze pociągi pancerne armii monarchii austro-węgierskiej zaimprowizowali dowódcy poszczególnych kompanii wojsk kolejowych walczących na terenie Galicji. Jesienią 1914 operowały tu nie mniej niż 3-4 pociągi, zbudowane w Warsztatach Kolejowych m. in. w Stryju, Stanisławowie, Nowym Sączu. Najczęściej składały się z 2-3 prowizorycznie osłoniętych (blachami kotłowymi, szynami, workami z piaskiem) wagonów, w których zamontowano karabiny maszynowe, rzadziej typową armatę polową 80 mm.
Sukcesy, jakie odnosiły te jednostki, skłoniły C-K Ministerstwo Wojny do wyposażenia armii w lepiej opancerzone i uzbrojone pociągi pancerne. W październiku 1914 zamówiono 6 kompletnych pociągów pancernych. Budowały je Warsztaty Główne Budapeszt-Północ Węgierskich Kolei Żelaznych (MAV) wspólnie z Fabryką MAVAG w Budapeszcie.
Skład pociągów był podobny: pancerna lokomotywa oraz dwa wagony pancerne; dodawano do nich 2-3 zwykłe platformy na których zazwyczaj przewożono materiały i narzędzia używane do naprawy uszkodzonego toru, i które ponadto służyły jako środek zapobiegający wykolejeniu się całego składu, w chwili gdy dojeżdżał on do miejsca, gdzie tor był uszkodzony lub zniszczony.
Pierwsze pociągi nowej konstrukcji pojawiły się na froncie w grudniu 1914; już po krótkim okresie służby bojowej okazało się, że ich opancerzenie (do 12 mm blachy żelaznej) jest niewystarczające. W tej sytuacji nakazano stopniowe wycofywanie z frontu już zbudowanych jednostek w celu ich modernizacji i wzmocnienia opancerzenia. Polegało to na tym, że za pierwszą warstwą 12-mm pancerza montowano warstwę dębową grubości 40 mm, a za nią jeszcze dodatkową 8 mm żelazną warstwę wewnętrzną. Takie opancerzenie okazało się skuteczne nie tylko przeciw pociskom broni piechoty; chroniło również przed odłamkami pocisków artyleryjskich.
Niezależnie od tego C-K Ministerstwo Wojny zamówiło jeszcze trzy następne pociągi pancerne dotychczasowej konstrukcji, ale z dodatkowymi wagonami uzbrojonymi w armaty umieszczone w wieżach obrotowych. W skład takiego pociągu zwanego ciężkim" wchodziły dwa wagony artyleryjskie nowego typu oraz dwie lokomotywy i jeden wagon z karabinami maszynowymi znanej już, choć nieco zmodyfikowanej konstrukcji.
Przykłady zestawień austro-węgierskich pociągów pancernych.
Ogółem podczas I wojny światowej istniało w armii austriackiej nie mniej niż 15 pociągów pancernych (nie jednocześnie), oznaczonych numeracją PZ. I-XII. Pociągi l-VIII zestawione były głównie z typowego taboru konstrukcji MAV (13 lokomotyw serii 377, 14 wagonów z karabinami maszynowymi, 6 wagonów artyleryjskich).
Zdjęcie austro-węgierskiego pociągu pancernego "ciężkiego".
Zdjęcie wagonu artyleryjskiego.
Jesienią 1918 większość austriackich pociągów pancernych została przejęta przez armię Węgier. W końcu października 1918 na całym obszarze Galicji Polacy szykowali się do przejęcia władzy od Austriaków. Podobny los spotkał inny austriacki pociąg pancerny, stojący w owym czasie na bocznicy stacji Kraków-Prokocim (według źródeł węgierskich były to pociągi nr III i V).
cdn