Skocz do zawartości

blacman

Moderatorzy
  • Liczba zawartości

    1 952
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez blacman

  1. dzięki za dobre słowo ... wyszło w sumie tak sobie: Część dziobowa gotowa. Linie podziału nieco nierówne. Niestety folia jest bardzo miękka i odkształca się przy cięciu. Dolna część dziobu zostanie zalana CA i doszlifowana...Jeszcze będę wygładzał zarysy szczelin na łączeniach. Pozostaje wykonać kluzy kotwic, część rufową i można zamykac pokładem Rufa już nie będzie taka trudna. Dość proste ułożenie pasów poszycia powinno się łatwo układać.... Na śródokręciu nie było wyraźnie widocznego podziału blach. Zastanawiam się czy go po prostu delikatnie nie wyryć... Były natomiast charakterystyczne "nadspawki" na łączeniach płyt : Wytrawię je z blaszki 0,05mm podtrawionego do połowy. Co da 25 mikronów grubości. Powinno być dobrze.
  2. Dzięki Darek... obejrzałem ale ciężko to byłoby zastosować do skali 1/700. Wybrałem technikę nacinania symulacji wręg na poszyciu i oklejanie folią aluminiową. Paski folii o szerokości 3mm. Pierwszy kawałek burty w części dziobowej prawie gotowy. Dojdą blachy wokół kotwicy oraz nowa kluza i blachy dziobowe. Tak to wygląda przed gładzeniem: [/url] a tak po gładzeniu: malowanie raczej już tego nie uwypukli ani nie ukryje. Efekt jest przeskalowany (co druga wręga) ale zarazem dyskretny. W rzeczywistości widoczny mniej lub bardziej w zależności od kąta oświetlenia...
  3. no to popatrzym z ciekawością jeszcze większom....
  4. wersja gładka aluminium 35 mikronów http://www.mierzejewski.pl/pl/tasmy-aluminiowe.html lub miedziana 25 mikronów http://www.gotronik.pl/tasma-miedziana-emi-klejem-25mm-p-1410.html
  5. si... Sprawdziłem. Trochę jak atak słonia na mrówkę...
  6. Myśl, myśl Forest. A jak coś wymyślisz to podziel się proszę bo mnie też to trapi...
  7. próba trzecia i ostatnia aby nie zanudzać.. Paski foli miedzianej nakładane na wręgowanie jak powyżej - tyle że gęściej. I gęściej wygląda tak: oczywiście efekt jest przeskalowany. Uzyskanie prawidłowych odstępów oraz wklęśnięć możę być technicznie niewykonalne... Tak się obawiam. Więc albo tak albo wogóle nie...
  8. myślałem... ale obawiam się, że nie zrobię tego równo. Potrenuję na jakimś kadłubku... Jeszcze do końca nie jestem pewien czy robić takie poszycie burt. Z jednej strony kusi ale bardzo łatwo zepsuć ten efekt. Z drugiej łyse burty są takie smutne...
  9. będę... próba nr 2 i chyba taka będzie finalna: Delikatniejszy materiał - folia 25 mikronów i losowe wręgowanie... Zmieniłem technikę. Zamiast naklejania pasków folii - co jest trudne - naklejam całą burtę i później zaznaczam linie podziału... Wygląda chyba nawet lepiej: i pomalowane: poprzez różny nacisk można kontrolować efekt "krowich żeber" oraz ich zasięg: [/url] można też blachy poszycia poniszczyć: a wszystko wygląda naprawdę dyskretnie: i to chyba jest właściwy kierunek....
  10. blacman

    Prince of Wales 1:300

    Brawa !!! Za obydwa modele oczywiście. Ale za ten mniejszy większe
  11. bez przesady... po prostu będzie to walka z oporną materią.... póki co jest taka próba. Paski aluminium 35mikrónów cięte "na odpi..r...l" na testowym kadłubie Iowy... Paski nanoszą się całkiem całkiem. Można je jeszcze dogładzić... I pofalowanie blachy. Też oczywiście testowo i nierówno. Wydawało mi się, że odkształcenia poszycia będą dobrze widoczne po malowaniu... a jednak po pierwszej, zgrubnej warstwie farby nieco zniknęły... Dodatkowo odgniatanie naklejonej taśmy niszczy imitacje linii połączeń blach... Albo pracować (czyli męczyć się ...) pas po pasie z odkształceniami. Albo wykonać odkształcenia przed naklejeniem i naklejać. Albo....? Ktoś z Kolegów ma jakiś pomysł... ? ale ta technika ma jeden ogromy potencjał... Zadrapiania!
  12. destrukcja rozpoczęta...: Zakres waloryzacji wież będzie obejmował dach oraz przednią płytę pancerną. Podział blach na górach nie jest prawidłowy. Powinien wyglądać tak: zdjęcia dzięki uprzejmości Davida Standefera przy okazji uda się uzyskać taki efekt łączenia płyt pancernych: zdjęcia dzięki uprzejmości Davida Standefera Boki oraz tył pozostaną z wypraski oczywiście plastikowy substytut tratwy zniknie... Pomosty wieży głównej (poza najwyższym) pozostaną wypraskowe. Pojawią się natomiast całe blaszane ściany nadbudówek. Musze jeszcze dokonać kilku pomiarów aby ocenić zgodność z planami Burty z wypraski są jakieś takie smutne... Na pewno odtworzę podział blach poszycia. Ale kusi mnie jeszcze charakterystyczne dla okrętów USN pofałdowanie cienkiej blachy na wręgach występujące na kadłubie poza jego pancerną częścią: zdjęcia dzięki uprzejmości Davida Standefera
  13. Bardzo ładnie... Mam tylko jedną wątpliwość: czy korzystając z ażurowych pomostów fototrawionych - dwa wąskie na bokach nadbudówki rufowej oraz dwa przy armatach 105mm na śródokręciu - nie powinieneś wyciąć pod nimi plastiku... Wszak po to były ażurowe... Nie znam się na anatomii floty niemieckiej... Tak z ciekawości pytam...
  14. Bardzo fajny model. Podoba mi się malowanie... Może jeszcze fotki na tle nieba...?
  15. taaa. Mnie ładniejsza połowa straszy, że założy tu konto i będzie wrzucać zdjęcia listew podłogowych.... Zwłaszcza tych, co nie lubią się trzymać ścian dawaj, dawaj... pięknie to u Ciebie wygląda.
  16. http://www.1999.co.jp/eng/10292945 i mnóstwo rożnych dodatków portowych tez znajdziesz...
  17. Zadrapania świetne. Widać, że masz w tym praktykę... czasem ich lokalizacja i wielkość (np falochron) trochę jak z pancerki... Ale burty podrapane doskonale! olinowanie robi wrażenie jakby było nieco za grube. Ogólne wrażenie - bardzo fajny modelik. Może by jeszcze uwypuklić deski pokładu ciemnym washem...?
  18. Malujesz drewniany pokład...? Dokładnie tak jak robisz. Zanurzam końcówkę drabinki w kropli kleju i przykładam do miejsca. Po chwili podlewam dodatkową porcyjką kleju... hmm... a jaki był powód, że nie dały rady... ? zaznaczasz miejsce wiercenia ostro zaostrzonym czubkiem od cyrkla i nawiercasz trzymając wiertło w przyrządzie, który nabyłeś... Takie połączenie (jak rozumiem metalowa lufa przyklejona czołowo do plastiku) może nie wytrzymać. Prawie każde - nawet nieco mniej delikatne uderzenie w lufę odłamie ją po prostu. Osłony dział przed wykonane z białego płótna i do '41 były dość często wymieniane - dlatego też miały kolor biały. W czasie działań wojennych nabrały kolory buro-szarego. To nie był jednak ten sam kolor co szary kolor metalowych elementów wieży czy też armaty.
  19. Bardzo fajny komplecik Będę kibicował... Blaszki zawsze będą pękać po przegięciu na drugą stronę. Można je wygrzać w piekarniku w temp ok 300st (jeśli masz taki piekarnik) przez 1 godz aby zniwelować twardość związaną ze zgniotem blachy w procesie walcowania. Ale wtedy gorzej utrzymać plaskie powierzchnie bo blaszka staje sie bardzo miękka... Ogólnie budowa modelu okrętu to swego rodzaju studiowanie... Budowy, technologii, historii itp... A więc miłego studiowania intrygujących zawiłości IJN...
  20. znacznie lepiej
  21. Ładnie... Szkoda, że nie ma podziału na długości desek... Chyba, że w rzeczywistości nie było wogóle...
  22. o tak...
  23. bardzo klimatyczny model i świetne zdjęcia...! no i gratulacje za fotkę Admina
  24. blacman

    Musashi 1:350 TAMIYA

    gratulacje!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.