Po długiej walce z kalkami w końcu położyłem je na wieży. Jak widać na zdjęciu pierwsza wyszła najgorzej - nie siadła dobrze koło włazu i jedynka się "ściągnęła" po po potraktowaniu Micro Solem. W kilku miejscach też się rozerwały i trzeba było trochę wyretuszować farbką. Ogólnie jednak z dalszej odległości nie wyglądają tak źle . Na zdjęciach widać też trochę paprochów niewiadomego pochodzenia. Nigdy nie wiem skąd się biorą, ale zawsze wychodzą na światło dzienne po położeniu sido. Podejrzewam że tym razem był to surfacer, gdyż masę problemów miałem z aero jak malowałem.
Jeżeli chodzi o klaki, to nastepnym razem wybiorę jakieś łatwiejsze, bo te to naprawdę w podłym miejscu były.
Wiem że model to i tak już pewno małe SF, ale czy to miejsce pomiędzy anteną a wizjerem może być na kalkę z krzyżem?