Kanistry są zestawowe, ale przeznaczone do wersji pustynnej. Mam jeszcze zestaw Tamiya nr 26 i tam na okładce widać takie oraz innym wytłoczeniem na boku - w kształcie litery X. Wprawdzie ich jakość też jest jaka jest, ale te będą dobre? A przy okazji czy można na nich malować białe pasy w kaształcie krzyża i co one oznaczały?
Miachał, w pierwszym i drugim modelu z Tamiya dałem zestawowe, potem kupiłem Friule. Kolejny model to był plastiki. Tak mi dały popalić, że więcej już plastikó nie chcę. Dopóki będzie możliwość to będę kupował Friulki. A figurki? Robię je, bo są w zestawie, ale inwestować w coś czego i tak za ładnie pomalować nie umiem? Kolejny model będzie na pewno bez figsów.
P.S. Za dwa tygodnie wybieram się do Chester na spotkanie lokalnego klubu modelarskiego. Ciekawe jak będzie? Nie wiem czy chłopaki na tych schadzkach sklejają jakieś modele, ale na tę okazję kupiłem sobie Chieftain z Tamiya. Jeżeli będziemy je tam składać i mi się ta ekipa spodoba, to warsztat założę dopiero do malowania, bo spotkania są raz w miesiącu. A jak nie, to będzie od początku. Wersja oczywiście prosto z pudłą + Friulki.