Skocz do zawartości

Marak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 137
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Marak

  1. http://galaxykits.com/instructions/?instruction/12/leopard_1_a2_medium_battle_tank
  2. Wszystkim wspierającym - dziękuję. Na końcu tego wpisu bedę miał drobna propozycję. Może kogoś zainteresuje. Do Marcin M. Masz rację z washem. Tylko jak jeszcze kleiłem latające, to na srebrnym wash mi kiepsko wychodził. Ale zmobilizowałeś mnie. Niedługo Bytom, wiec spróbuję zasięgnąć "języka", bo blacha ryflowana też jest taka "płaska" i wash by sie przydał. Do Arek5513. Z końcówkami węży rzeczywiście trochę zabawy. Ja wykorzystałem w tym modelu zapasy z poprzedniego które wytoczył mi kolego Order81 ogłaszający sie w dziale "Giełda" na tym forum. Końcówek jest trzy rodzaje. Najpopularniejsze te najmniejsze. Toczył według poniższego rysunku. Założenie było, że wąż naciągam na końcówkę przyłącza. W rzeczywistości okazało się to niewykonalne więc następne końcówki bedę robił tak by wąż wchodził do środka. lub bez tego wybrania, na płask i wtedy wąż przykleję na styk. Wcześniej końcówki robiłem tnąc pierścionki z trzech rodzai rurek z ABS-u. Też dobrze wyglądały, a nawet lepiej się potem kleiły niż toczone. Do tych końcówek doklejałem potem wycięte z płyty ABS o grubości 0,25 i 0,5 mm prostokąciki imitujące żebra na klucz do odkręcenia węża. (4 na obwodzie) i łączniki do węży (2 na obwodzie). Potem juz tylko tryskałem całość metalikiem i następnie czarną malowałem imitację uszczelek. Całość wygląda tak: Wracając do modelu. Dokleiłem wycieraczki i lusterka. Naklejając folię lustrzaną uświadomiłem sobie, że mój zapas tej folii (40 x 40 cm) starczy mi na jakieś 165 lat, a folia nawet zabezpieczona wysycha, więc z chęcią mogę się z kimś podzielić, jeśli ktoś nie ma. Jeśli ktoś reflektuje proszę o adres na "PW".
  3. Rzeczywiście zawiaski powalają. Cały projekt też. Bacznie obserwuję. I nie stresuj sie brakiem postów, bo ile razy można pisać "Super".
  4. C.d. Teraz dużo czasu zajęło mi dorobienie od podstaw dodatkowych elementów jak: nawijak wężowy, armatka wodna, jakaś przedłużka, i ramka - jej przeznaczenie jest dla mnie zagadką. Wszystko robione ręcznie z czego sie tylko dało (wykałaczka, rurka pd długopisu, kawałki ramek itp.). Do takich robót przydałaby się tokarka, ale niestety nie mam. A tu już pomalowane i zamontowane Tył praktycznie gotowy. Z przodu doszło parę drobiazgów (przeciwmgielne, niebieskie, reflektor, tablica rejestracyjna i trąbka na dachu). Jutro dokleję wycieraczki, lusterka i przód też będziie gotowy. Pozostanie do zrobienia drabina i kosz.
  5. Można. Można też Sidoluxu, bo ten "specyfik" jest lakierem akrylowym błyszczącym, bezbarwnym, a poza tym tanim i prostym w użyciu. Nadaje się do pędzla i do aero. Wybierz taki do konserwacji drewna lub ewentualnie gumolitu.
  6. Marak

    DAF 2800 1/24 ITALERI

    Super robota. Jak robiłeś te butelki? Też takie potrzebuję, ale wyszły mi krzywe.
  7. Czy na pewno o to chodzi? Papiery występują w sumie w czterech rodzajach 1. do laserowych bezbarwne; 2. do laserowych z białym podkładem; 3. do atramentowych bezbarwne; 4. do atramentowych z białym podkładem. O ile druk w atramentówce na złym papierze grozi tylko zamazaniem tuszu to druk w laserówce na niewłaściwym papierze grozi przyklejeniem do wałków i to już jest kosztowne. Do Solo - tak małe napisy wymagają drukarki o rozdzielczości 2400 dpi.
  8. Marak

    Aerograf

    Kombinuj jakością malowania, a nie patrz na ciśnienie. Manometr traktuj jako wstępne ustawienie. Jeśli p. Kowalski i p. Nowak ustawią ciśnienie na 2 bary to może się okazać, że jeden maluje tak naprawdę ciśnieniem 1,8 bara, a drugi 1,0 bar. Zależy to od długości przewodu, jego średnicy, a nawet materiału z jakiego jest zrobiony. Potem zależy to od ustawienia w aero, oporów wewnętrznych zależnych od konstrukcji aero itd. Każdy element który jest po drodze powoduje tłumienie - spadek ciśnienia. Nawet gdy mamy 2 identyczne komplety to może się okazać, że Nowak ma 1,8 na wyjściu bo przewód od kompresora idzie prosto, a Kowalski ma 1,7 bo przewód zwinął w spiralę. W prawdziwej pneumatyce, czy hydraulice te opory są skrupulatnie liczone, bo nie wystarczy założyć, że jak pompa wytwarza 200 bar to siłownik zadziała z siłą 200 bar x powierzchnia, jeśli na instalacji spadki ciśnienia są rzędu 10-30%. A wracając do kompresora. Po zmianie kompresora na inny, musiałem zdemontować wcześniej założony dodatkowy odwadniacz, bo dawał taki spadek ciśnienia, że nowy kompresor nie wyrabiał.
  9. Ja ten model mam sklejony. Była to jedna z moich pierwszych "produkcji", więc zrobiony jest bardzo dziadowsko i raczej do niczego Ci się nie przyda. Stoi na półce z modelami którymi moje wnuki mają prawo sie bawić. Jak pisałem w tej chwili po obu stronach są dość duże pęknięcia na przedniej części. Zdjęcia moge zrobić dopiero w niedzielę, jak wróci do mnie aparat. Na Twoim miejscu pokusiłbym się o wytłoczenie owiewki. Wcale nie jest to takie trudne.
  10. Całą serię "Kitechów" kupiłem za bardzo śmieszne pieniądze 4 lata temu. Jeśli chodzi o A-10 to z tego co pamiętam, bardzo mnie zdziwił bo idealna była ramka z elementami silników, które w normalnie złożonym modelu są całkowicie niewidoczne. Odniosłem wrazenie, że każda ramka pochodzi od innego producenta, przy czym to co najbardziej widoczne (płaty, osłony silników) są najbardziej uproszczone. Jeśli chodzi o owiewkę to jakość taka sobie, ale też bez widocznych wad. W tej chwili na owiewce są 2 pęknięcia, ale to już chyba moje wnuki przyczyniły się do ich powstania.
  11. Twoja robota bardzo mi się podoba. Pomyśl czy nie warto zrobić drobnej modyfikacji i dobudować coś do tego koła pasowego, aby nie wisiało na pasku klinowym.
  12. Ciąg dalszy... Podobne zdjęcie już było, ale tym razem wszystko sklejone. Dorobiłem drabinkę hakową i skrzynkę elektryczną na pałąku drabiny. Dorobiłem też trochę wyposażenia szafek:
  13. Oczywiście powodzenia. Będę z ciekawością obserwował. Jak rozumiem, robisz go w wersji "pługa". Ponieważ też go robiłem, wiem, że model nie jest łatwy, ale za to bardzo dużo można zwaloryzować. Na Twoim miejscu poprawiłbym przewody hamulcowe na przednich kołach, bo sztywny przewód uniemożliwiłby skręt kół. Brak bocznych i tylnich szyb łatwo można poprawić przez wycięcie ich z dowolnego materiału, ponieważ szyby są proste. Gorzej, że w moim modelu przednia szyba była za krótka.
  14. Nie znam się tak na samochodach. Ten żółty podają, że jest z 1975 r. Na modelu na tej pieczątce też pisze 1975. Myślałem, że to rok produkcji. Jak piszesz, że starszy, to może to być rok zakupu praw licencyjnych. Myślę, że jednak dałoby się przerobić na tego żółtego. Największy kłopot to chyba z podwyższeniem dachu.
  15. Też jestem ciekaw, ale tak szybko sie nie dowiem, bo model ma szansę poleżeć z pół roku. Dwa modele są przed nim w kolejce. Wczoraj znalazłem zdjęcia dwóch podobnych na polskich tablicach, więc może pokuszę się o przeróbkę: Lub całkowite przerobienie na coś takiego:
  16. Działając pod wpływem "miłości" do czerwonych samochodów wykorzystałem okazję, że w Polsce pojawiły się dostawy z USA i zakupiłem model firmy AMT. Gdy pudełko było już u mnie przeczytałem ostrzeżenie kolegi Letalina, iż mogą to być kiepskie starocie, lecz było już za późno. Po rozpakowaniu paczki ukazło się dość nieduże (ok. 28 x 18 x 10 cm) pudełko zawierające model. Nalepka "Red" na pudełko oznacza, że wybrałem sobie wersję z czerwonego plastiku (do wyboru jest jeszcze wersja "white"). Amerykański system oszczędności nakazuje wykorzystać każdy centymetr powierzchni więc na bocznych ściankach pudełka mamy od razu możliwe malowania: i wyposażenia: Wyposażenie jednak jest tylko jedno, więc trudno mi sobie wyobrazić model w wersji policyjnej - z noszami i toporkiem wewnątrz. Wykorzystany jest również spód pudełka, na pokazanie jego zawartości. I tu już wyjaśnia się czemu pudełko jest tak małe. Jak widać części wycięte są z ramek. Zostały tylko łączniki. Pozwala to niewątpliwie sporo zaoszczędzić na kosztach opakowania, transportu, a odcięte fragmenty ramek zamiast do kosza trafią do ponownego przerobu. Otwarcie pudełka. Widać to co zawsze czyli plastikowe części. Rzuca się w oczy, że mamy 6 opon. 4 szosowe i 2 terenowe jako alternatywa. Pod plastikiem znajdujemy w miarę nowy katalog AMT z 2013 r. (wrócę jeszcze do niego pod koniec relacji)... ...i dość dużą kalkę (ok. 25 x 10 cm). Kalka jest bardzo porządnej jakości, jednak zawiera tylko malowanie zewnętrzne. Nie ma nic do wnętrza. Deskę rozdzielczą, zegary, wyposażenie bedziemy musieli więc malować. Jest też oczywiście instrukcja. 4 strony. Widać z niej, że model nie grzeszy nadmiarem szczegółów. Silnik to kilka prostych elementów (zresztą i tak będzie prawie niewidoczny). Malowanie opiera się tylko na podaniu kolorów (red, white tan itp) - nie ma podanych numerów farb zadnego producenta. Wróćmy jednak do modelu. W skład modelu wchodzą: Nadwozie, kilka ramek z czerwonego plastiku, dwie ramki chromowane, ramka z przeźroczytego bezbarwnego plastiku, dwie ramki przeźroczyste kolorowe i gumowe opony Podoba mi się załączenie kolorowych świateł w dwóch wersjach. Samodzielne malowanie przeźroczystych elementów powoduje zazwyczaj, że w zagięciach zbiera sie więcej farby co jest widoczne na modelu Jesli chodzi o nadwozie, to nie ma specjalnie widocznych wad, ale też nie ma zbyt dużo szczegółów. Części chromowane fajnie błyszczą, jednak potężne, wystające szwy na łączeniu form każą ten cały chrom zmyć i po wyczyszczeniu malować na nowo Części z czerwonego plastiku to już niestety tragedia. Przede wszystkim ilość szczegółów na częściach to poziom polskich spółdzielni z lat siedemdziesiątych. Nie ma co prawda zbyt dużych wgłębień po wypychaczach i skurczów odlewniczych, ale skutecznie rekompensują to poszarpane krawędzie i wszechobecne wypływy na styku form. Trochę wyjaśnia niską jakość pieczątka przybita wewnątrz nadwozia No cóż, gdyby nie ta pieczątka i wspomniany wcześniej katalog, pomyślałbym, że Polacy wykupili gdzieś w stanach na wyprzedaży modele sprzed pół wieku. Jednak okazuje się, że produkcja jest nowa. Firma AMT z pełną premedytacją wyprodukowała modele na jakichś starych formach, w chińskich fabrykach i sprzedaje je po cenach dorównujących np. Tamiyi. Myślę, że porównując model z Revellem, Italeri czy innymi producentami, jego cena w Polsce nie powinna być wyższa jak 50-60 zł. Zapłacone przez mnie 104 zł uważam za mocno zawyżone Jakość zestawu powoduje, że modelu AMT już chyba nigdy nie kupię.
  17. Marak

    modele.sklep.pl

    Mogę potwierdzić profesjonalne podejście sklepu. Wczoraj dostałem od nich informację, że model z AMT jest już na magazynie. Zamówiłem. Dzisiaj kurier przywiózł paczkę. Wszystko w najlepszym porządku. Paczka porządnie zabezpieczona przed uszkodzeniem. Gorąco polecam ten sklep.
  18. Mój przyrząd do gięcia małych powierzchni pokazałem tu: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=88&t=40315&start=30 W tym samym wątku, w pierwszych postach pokazałem mój sposób na prostowanie. Ciepła woda nie wystarczy, plastik zaczyna mięknąć tak gdzieś w 60-70 stopniach (to już parzy). Zbyt duża temperatura może spowodować deformacje i skurcze. Staraj się tak rozplanować stanowisko aby nie grzać całego elementu, a tylko miejsce do zagięcia.
  19. Masz rację. Tym bardziej, że mam folię lustrzaną. Zobaczę czy da się oderwać szkła reflektorów.
  20. Farby Vallejo poza licznymi zaletami, maja jedną wadę. Kiepską przyczepność. Dlatego lepiej nie używać ich tam gdzie w grę wchodzi taśma maskująca.
  21. Zamienić się nie da, bo wtedy szersza strona błotnika byłaby na dole. Prawy błotnik prawie pasował. Z lewej otwór w ramie jest wyraźnie w niewłaściwym miejscu. Na szczęście pomogli mi strażacy z Kędzierzyna. Jak przyjrzałem się zdjęciom oryginału to oni ramę obłożyli blachami, aby błoto spod kół nie leciało na pakę. Dorobiłem więc takie osłony i do nich przykleiłem błotniki. Na zdjęciach zamocowana kabina, zderzak i błotniki. Italeri strasznie po macoszemu potraktowało w zestawie światła. Większość jest ze zwykłego plastiku i każą tylko pomalować nieprzeźroczystą farbą. Nawet tylną dużą lampą zespoloną tak zrobili. Odciąłem więc czerwony plastik (to co leży pod lampą) i dorobiłem lampę z przeźroczytego plastiku. Kilka godzin, ale wygląda (chyba) o wiele lepiej.
  22. Siadam i obserwuję. Życzę powodzenia.
  23. Dobrze, że nie myłeś, bo kalka by Ci odleciała. Efekt dziwny. Płyn Wamodu nie cieszy się dobrą reputacją, ale nigdy go nie używałem, to nie wiem czy to prawda? Może wina Sido. Ja po kilku latach wyrzuciłem starą butelkę i kupiłem nową, taką samą. Jest jednak o wiele gorszy od starego. Zastanawia mnie jednak, do czego Ci taki efekt potrzebny. Jeśli robisz lotnictwo, czy pancerkę to i tak musisz (oczywiście w przenośni - musu nie ma) pociągnąć całość lakierem matowym. Jeśli natomiast robisz auta cywilne to sido, raczej nie da Ci porządnego połysku i warto kupić jakiś lepszy lakier bezbarwny.
  24. Marak

    DAF 2800 1/24 ITALERI

    Super !!!
  25. W pracy na razie spokój więc mogę wrócić do Iveco. To, niestety, taki żart czyli model złożony na sucho. W rzeczywistości sklejone jest tyle: Jak wcześniej koledzy mnie ostrzegali, w trakcie montażu okazało się, że wiele części nie pasuje. Np. wał napędowy za krótki o 4 mm, a wał napędu obrotu drabiny aż o 7 mm, ale totalna załamka spotkała mnie po przyklejeniu tylnej części błotnika i przymierzeniu kabiny: Szpara prawie centymetrowa. Mówiąc szczerze nie bardzo wiem co z tym zrobić. Jeżeli odetnę i przestawię, to będzie przeszkadzać mi rura wydechowa. Idę przespać temat, może rano coś wymyślę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.