Skocz do zawartości

Marak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 137
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Marak

  1. Powoli nadchodzi finał. Gotowa drabina (montaż kosza zostawiam na sam koniec). Jeszcze parę drobiazgów: a) syrena na dachu b) gumowce do szafki c) podpora dostała nowe światła ostrzegawcze d) również w drabinie dorobiłem nowe "migałki" e) krańcówki położenia drabiny na podporze I gotowy złożony model. Niestety, u mnie dzisiaj leje, więc lepsze fotki zrobię na dworze jak przestanie padać. W domu ten model jest za duży by zrobić przyzwoity kadr.
  2. Jak zwykle wszystko super. Nie pochwaliłeś się jakimi farbai i w jaki sposób uzyskałeś taki ciekawy kolor osłon.
  3. Igły jednorazowe są z miękkiej, niehartowanej stali. Z wierceniem nie powinno być problemu.
  4. Granatowy rozcieńczalnik Gunze, a jak nie masz to zmywacz do paznokci (bezacetonowy).
  5. Wręgi z kartonówek, raczej niewiele mają wspólnego z wręgami oryginału, bo ich cel jest całkiem inny. Mają wzmocnić konstrukcję. Nie napisałeś o jaki samolot chodzi, ale jest wiele planów, gdzie autorzy podali kształt wręg. Nastaw się na syzyfową robotę. Bo jeśli podłużnice w oryginale mają 20 x 20 mm to w 1:72 będzie to 0,3 x 0,3 mm.
  6. Bardzo dziękuję za pochwały. Trwają prace przy drabinie. Revell uprościł sobie sprawę odlewając większość kół linowych razem z drabiną i są one równolegle do płaszczyzny drabiny. Za późno dostrzegłem i zrozumiałem, że muszą one być zamocowane ukośnie, bo lina idzie na zewnątrz danego członu drabiny, a następnie zawinięta jest na bloczku linowym i nawraca wewnątrz danego członu. Przez to, że krążki są prosto - liny opierają się o wsporniki i są wykrzywione.
  7. Dark. Dzięki, że wróciłeś. Twoje warsztaty są jak poezja. Będę bacznie obserwował.
  8. Po dłuższej przerwie (kłopoty zdrowotne), wracam do Iveco. Musiałem zrobić nowe mocowanie kosza, bo to zestawowe to całkiem inna wersja. W wędkarskim sklepie "odkryłem" super materiał na linki i przewody. Nazywa się to żyłka karpiówka, ale z żyłką niewiele ma wspólnego, raczej wielowarstwowy sznurek. Wewnątrz są elastyczne nitki, oblane na zewnątrz ciągliwym czarnym plastikiem. Cena dość duża bo 2,10 zł/mb. U nas w sklepie dostępne, niestety, tylko w jednej średnicy 0,6 mm.
  9. Ja maluję transparentnymi. Producent dowolny, bo teraz, przypadkowo, każdy kolor mam od kogo innego. Humbrole to np. numery od 1320 do 1325. Spotkałem też opinie, że można zabarwić sidolux kawą, sokiem z buraków itp, i tym malować, ale nie próbowałem.
  10. Marak

    Volvo 850 Turbo Tamiya

    Wielki szacun!!!
  11. Gdy używasz taśmy maskującej to na vallejo mozesz się przejechać. To co piszesz o farbach metalicznych jest jak najbardziej prawidłowym objawem. Po prostu metalikami nie da się malować pędzlem, ponieważ nakładana farba rozpuszcza poprzednią warstwę, więc robią się smugi. Do aut cywilnych jednak najlepiej (moim zdaniem oczywiście) nadają się Gunze C i Tamiya, ale obie śmierdzą wiec zostają Ci akryle: Gunze H, ModelMastery (akrylowe), Pactra i wiele innych bo teraz już chyba wszyscy produkują akryle. Nie radzę Ci jednak malować kasty pędzlem. Jeśli nie masz aero kup farby w sprayu, modelarskie lub samochodowe.
  12. Powiedzmy, prawie świetnie. Nigdy nie wiadomo jaka jest naprawdę gradacja. Jedne nadają się do pracy na mokro, inne natychmiast rozlatują się w wodzie. Dlatego wolę kupić modelarski pilnik z firmy CMK 4w1. Jest naprawdę super. Odnośnie małych części. Pęseta, pęsecie nierówna. Warto kupić naprawdę porządny zestaw. Najtaniej chyba w sklepach medycznych. Okrągłe części wkręcam przez papier do uchwytu wiertarskiego. Dobry "patent" podał kiedyś p. Andrzej Ziober. Drobne części obrabia wkładając ręce do dużego, przeźroczystego worka foliowego. Jak część "wystrzeli", łatwo ją znaleźć.
  13. W moim egzemplarzu silnik był morski zielony. Na zdjęciach mam różne egzemplarze w kilku odcieniach zielonego, popielatego i szarego. Wszystkie matowe. Pale Green będzie może więc być. Rama raczej zawsze czarna. U mnie błyszcząca, ale to była rama już malowana. Choć robisz model z pudła, to myślę, że warto dorobić parę drobiazgów jak np. tylne i boczne szybki. Są płaskie więc można wyciąć z folii. Ponieważ pod maską revell zrobił tylko silnik w 25-tym stopniu uproszczenia, warto dorobić brakujące nadkola, aby nie było tak bardzo widać, że pod maską nic nie ma.
  14. Na temat "Unimoga" było tu kilka wątków. Nie jest to łatwy model. Albo właściwie, jest to model dający duże możliwości waloryzacji. Jesli chcesz odszukaj mój wątek sprzed roku. Mam sporo zdjęć egzemplarza z OSP Strykowo. Z tym, że zmian, jest dosyć sporo.
  15. A w Polsce by Ci powiedzieli, że jak model nie jest zardzewiały, obsypany kurzem, błotem, solą itp. to jest brzydki. (To był tzw. suchar). A na poważnie to moje szczere gratulacje, a model zasłużył na nagrodę. Gratuluję też żony, że popiera dobre hobby.
  16. Próbowałem. Te podkłady (przynajmniej te co ja miałem) działają w ten sposób, że robią mikrowżery, dzięki czemu farba lepiej się trzyma. Problemem jest, że są bezbarwne i nie widać ile psiknąłeś. A jak się przedobrzy to zamiast mikrowżerów są wżery. Kiedyś udało mi się kupić na znanym serwisie taki podkład zabarwiony na zielono w słoiku do użycia w aero. Służył mi dobrze 2 lata - niestety skończył się i już nie mogę go dostać. Poza tym ja na ten zielonkawy dawałem i tak szary podkład, żeby wychwycić nierówności. Ale nigdy nie miałem problemów, że z taśmą maskującą odrywa się farba.
  17. Ci co malowali "infinity" w Bytomiu na stoisku firmowym już nie mówią, że to snobizm, bufonierstwo itp, tylko zbierają kasę, żeby go kupić. Różnica między "infinity" a pseudoiwatą (którą posiadam) jest taka jak między mercedesem a hulajnogą. "Infinity", specjalizuje się w cieńkich liniach. Za połowę tej kasy kupisz niewiele gorszy "evolution" z tej samej firmy. Cena jaką znalazłeś na allegro wcale nie jest rewelacyjna. W sklepie specjalizującym się w aero kupisz go trochę taniej. Jeśli mieszkasz w pobliżu Krakowa to wstępnie firma deklarowała, że na konkursie modelarskim w Krakowie, znów uruchomią stoisko gdie będzie można zmierzyć się z tym i podobnymi aero. PS. Ale zgadzam się z Jawkersem, że nawet Infinity nie maluje sam i najpierw trzeba nauczyć się malować aero. A poza tym jeśli zdeydujesz się na taki aerograf to trzeba wyrzucić wszystkie tanie farbki. Odstawić precz rozcieńczanie wodą i tym podobne zabiegi obniżające koszty malowania.
  18. Uzupełnię, bo zapomniałem. Jeśli jesteś z Częstochowy to w dowolnej drukarni offsetowej lub w internecie spytaj się gdzie u was jest naświetlarka do klisz poligraficznych. W tej chwili cena za format A4 wynosi poniżej 10 zł. Tylko druk z naświetlarki da Ci naprawde ostrą kreskę i dobre zaczernienie. PS. Do kolegi GDAS. Kiedyś wypuszczałem co tydzień 32 str. A3 kalek matryc do gazety ze swej starej drukarki laserowej. Gdy padła i musiałem na szybko się ratować, lepsze klisze uzyskałem z porządnej atramentówki niż ze wszystkich nowych szybkościowych drukarek laserowych. Potem musiałem kupić używaną, nieprodukowaną już HP LJ 5100, bo to chyba ostatnia drukarka która miała dobre zaczernienie.
  19. A czy ktoś potrafi na tak dużej powierzchni pomalować pędzlem metalikiem bez smug? Podkreślę metalikiem, bo zwykłym lakierem to wiem, że parę osób potrafi.
  20. Aż dziwne, że na foliach do laserówki udało Ci się coś wydrukować na atramentówce. Jeśli chcesz mieć dobre wydruki folia do atramentówki jest konieczna. Zazwyczaj jest to folia jednostronna, czyli trzeba uważać którą stroną zakładać do drukarki. Jeśli masz dobrą atramentówkę, to dla druku na folii nie ma sensu kupować kiepskiej laserówki. Zaczernienie takiej drukarki jest bardzo kiepskie. Na wydrukach będą dziury. Rozdzielczość pewnie też nie większa jak 600 dpi i to raczej tylko teoretycznie. Piszę oczywiście o taniej laserówce, bo kupując dobry sprzęt, wydruk na laserówce jest lepszy.
  21. Fantastycznie.
  22. Jeśli to Twój pierwszy model, to (mówiąc delikatnie) raczej nie rzucaj się na srebrny, bo: pędzlem nic nie pomalujesz; nie każdy spray jest dobry; większość srebrnych się ściera; nie każdy bezbarwny da się położyć na srebrny (bo czasem robią się plamy i zmatowienia). Moim zdaniem czerwony spray jest bezpieczniejszy na początek.
  23. Rzczywiście ciekawe. Zachęcam do dalszych eksperymentów. Na przykład: pierwsza warstwa nałożona palcem, druga szczotką drucianą, trzecia pędzlem i dopiero na to lakier nałożony aero.
  24. Taśma maskująca Tamiya. Dostępna bez recepty w każdym sklepie modelarskim. Po zamaskowaniu krawędzi resztę zaklej dowolną taśmą malarską zostawiając odkryte tylko to co ma być malowane.
  25. A czy pamiętacie o tym, że dysza musi wystawać około 0,2 mm z osłony. Jeśli dysza jest za mocno wkręcona (wciśnięta) to musi bąblować. Praw fizyki Pan nie oszukasz - jak mówił Jan Kobuszewski.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.