Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Zapach octu jest włąściwy. Najprawdopodobniej różnica między tymi płynami jest głównie w stężeniu środka. Płyn pod kalki (SET) jest bardziej rozcieńczony bo głównie ma tylko zmiękczyć wodę. Płyn na kalki (SOL) jest bardziej stężony bo ma nadtopić kalkę. Jeśli kładziesz większe kalki kup sobie lepsze płyny np. microscale lub tamiy'ę. Nie ma chyba jakiegoś najlepszego płynu bo kalki z różnych firm są diametralnie różne.
-
Mój zachwyt nie da się wyrazić żadnymi słowami. Dziękuję.
-
SOS. Można by już wkleić silnik, ale wypadałoby go trochę zwaloryzować, bo będzie dobrze widoczny, zwłaszcza od strony skrzyni biegów. Nie mam pojęcia jednak jak ten silnik powinien wyglądać. Gdybym choć znał nazwę to pewnie google by mi pomogły. Jak wpiszę "silnik Iveco" to wyskakują całkiem inne siliniki. Bardzo proszę o pomoc.
-
Serdeczne dzięki. Wysłałem do nich maila. Zobaczymy czy sprowadzą. Listę modeli maja długą, ale podejrzane, że od drugiej strony, wiekszość "chwilowo niedostępny". Być może robią rozeznanie, jakie jest zainteresowanie. Więc jak jest więcej chętnych to piszcie.
-
Marek i pozostali - dziękuję za pochwały. Kalki z Italeri rzeczywiście grube, ale okiem tego błyszczenia raczej nie widać. Tu kalka dostała lampą błyskową z bliska to się zaświeciła. Potem zdjecia będę starał robić się na dworze, ale teraz wieczorem chciałem szybko wrzucić fotki, bo od jutra nie bedę miał czasu.
-
Thombike - bardzo dziękuję za informację o kołach. Chyba zostawię tak jak jest bo budowa modelu strasznie się przedłuża, a jeszcze dużo rzeczy do całkowitego zrobienia. Dzisiaj, mimo zajęć służbowych, nie mogłem oprzeć się pokusie naklejenia kalek, które zrobiła mi firma Melius Manu z tego forum. Kalki w pełni profesjonalne, dobrze kryją i bardzo delikatne. W pośpiechu krzywo nakleiłem napis Iveco, ale z reszty jestem zadowolony. Tu już z błotnikami.
-
Wróciłem do kabiny. Gdyby nie ciąg pechów to miałbym ją skończoną, a tak jest prawie skończona, ale teraz znów będę miał tydzień przerwy wiec zmieszczam foto z jej budowy. Może w wolnych chwilach uda mi się pociągnąć lakierem i nakleić kalki które dostarczyła mi firma "Melius Manu". 1. Zabudowa wnętrza kabiny. Żałuję, że nie posłuchałem Mark666, który radził zmyć farbę z foteli. Może w realu nie rzucają się tak w oczy, ale na zdjęciach, gdy od kalek odbija się światło wyglądają bardzo nieciekawie. 2. Doklejona przednia ściana. 3. Fotele kiepskie, ale z hełmu jestem zadowolony (wystrugany z odpadów balsowych). 4. Tu zaczął się mój pech. Najpierw aero coraz gorzej pryskał. Kompresor wył, a z dyszy mało co leciało. Myłem kilka razy, a było coraz gorzej. Wyrzuciłem 2 mb przewodu od kompresora do aero (miałem taką przedłużkę). Powietrze zaczęło walić dwa razy mocniej a farby prawie zero. Rozkręciłem aero i znalazłem w dyszy włos z pędzla. Szczęśliwy wyczyściłem, złożyłem i... klapa całkowita, farba w ogóle przestała lecieć. Znów czyszczenie, sprawdzanie i dalej nic. W końcu zauważyłem, że dysza nie jest centryczna z osłoną dyszy. Zamiast równej przerwy naokoło, dysza z jednej strony dotykała do osłony. Poprawiłem, i tak dobrze aero nie psikał od nowości. Zwróćcie uwagę, na tę centryczność kto ma aero ze znakiem CE (Chiny Export). Jak skończyły się kłopoty z aero, to gdzieś mi zniknęła kupiona biała farba z Gunze. Trysnąłem więc białe pasy i kabinę olejną Revella. Gdy po dwóch dniach zacząłem malować kabinę na czerowno (Gunze C) to wszystko zaczęło się warzyć i efekt jak na zdjęciach poniżej. Zmywać już nie mogłem więc kilkakrotne czyszczenie i malowanie. A biała i tak zeszła prawie cała z taśmą maskującą. Więc pasy malowałem już pędzelkiem. 5. Dwa zdjęcia po pomalowaniu kabiny. Acha, udało mi się zrobić drzwi otwierane. Co prawda zawias trzyma się na słowo honoru, ale na razie działają.
-
Poczytaj tematy na tym forum. Było wielokrotnie. Jeśli malujesz olejnymi, podkład możesz (ewentualnie) odpuścić. Jeśli malujesz wodnymi akrylami podkład jest obowiązkowy. Jeśli ktoś pisze, że nie - to maluje za gęstą farbą. Podkład dodatkowo bardzo pomaga wychwycić nierówności na modelu. Od biedy możesz malować ręcznie podkładem olejnym np. humbrol nr 1, ale ja polecam zaopatrzyć się w sklepie z lakierami samochodowymi w dobry podkład akrylowy szybkoschnący w spray'u. Podkład najczęściej jest szary.
-
Identyfikacja farb - nowicjusz potrzebuje pomocy!
Marak odpowiedział fredie → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Humbrol robi też akryle. Weź małą kroplę farby i spróbuj rozcieńczyć ją wodą. Będziesz wiedział. Farby w zestawach startowych są zazwyczaj dość gęste i trzeba je rozcieńczać. Tu masz chyba najbardziej pełną tabelę przeliczeń. http://www.paint4models.com/paintchart/paintconversionchart20100101d.htm# -
Nie czuję bluesa, nie moja działka. Ale nasuwa mi się pytanie. Nie prościej taką flagę wydrukować bezpośrednio na materiale drukarką atramentową lub sublimacyjną tak jak się drukuje normalne flagi, banery czy proporczyki.
-
Gościu który robi szyldy raczej nie ma papieru (taśmy) do maskowania na której mógłby Ci to wyciąć. Jak zrobi Ci to na zwykłej folii, którą on używa to przy odrywaniu zerwiesz całą farbę. Może wyciąć Ci to na zwykłym papierze i przykleisz np. klejem roślinnym, albo gumą arabską. Moja rada to zeskanować kalki - tak na wszelki wypadek - i próbować je normalnie nakleić. Naklejałbym w pierwszej fazie tylko na wodę i to zaraz jak odejdzie od papieru. Kalka jest wtedy jeszcze sztywna więc powinna się bez problemu położyć. Dopiero jak kalka będzie leżeć na właściwym miejscu wpuściłbym płyn zmiękczjący i zaczął ją układać na gotowo.
-
Nie pomogę, ale jak byś coś wiedział to daj znać. Strasznie mi się ten ratowniczy VAN podoba.
-
Podpisując się pod słowami Mark666 dopowiem, że modelarstwo to wiara. Ja zawsze wierzę, że mój następny model będzie (jeszcze) lepszy. A Twój jak na powrót po przerwie jest całkiem, całkiem. Tylko fotek nie rób pod światło.
-
No więc sam sobie odpowidziałeś. Jak nie dajesz podkładu to faba akrylowa będzie spływać. Zwłaszcza gdy rozcieńczasz ją wodą. Przejście na rozcieńczalnik np. "Gunze" trochę pomoże, ale i tak podkład jest niezbędny. Edycja: Z moich doświadczeń wynika, że czarna farba ma najgorszą wytrzymałość ze wszystkich kolorów, więc dawanie jej na podkład trochę mija się z celem.
-
Pactrą malujsz na podkład, czy na goły plastik?
-
Podstawa drabiny gotowa (prawie).
-
No właśnie dobierając odpowiednie parametry tym regulatorem i regulacją ciśnienia na kompresorze. Musisz najpierw doprowadzić aero do stanu by ten regulator działał. Jak odkręcisz śrubę i wciśniesz spust powietrze musi lecieć na full. Ale jak go zakręcisz i wciśniesz spust to nie ma prawa nic lecieć. Gdy malujesz kreski i przygotujesz aero do pracy, to zacznij od zakręcenia tej śruby. Teraz próbuj malować, pomału odkręcając śrubę. W pewnym momencie wyjdzie Ci kreska. Jeśli efekt nie jest dobry zmień ciśnienie na kompresorze i zacznij od nowa.
-
To jest regulator przepływu (wydajności), a nie ciśnienia. Gdy go dokręcisz do końca, nie ma prawa nic przez aero lecieć. W moim często tak sie dzieje, że przedostaje się do niego farba i zasycha. Wówczas zacina się w połowie i nie działa. Trzeba go całkiem odkręcić i dokładnie przemyć.
-
Super. Podziwiam.
-
Dziękuję za zaineresowanie i wsparcie. Taki wariant miałem w odwodzie (tylko skąd wziąć okrągłe sznurowadło, jak teraz w sklepach same płaskie), ale w oryginale to jest peszel wyglądający jak rura do odkurzacza. Wydaje mi się, że udało się taki zrobić. Może komuś się przyda recepta. Na drut stalowy 1 mm naciągnąłem kawałek wężyka plastikowego 1,5 mm. Na to naciągnąłem wentylek rowerowy. Wentylek owinąłem grubszą nicią. Tu miałem małą wtopę bo zaplanowana dratwa okazała się za gruba, a żona wszystkie grubsze nici miała strasznie włochate, stąd na zdjęciach widać farfocle, a nie chciałem juz czekać. Nici posmarowałem rzadkim wikolem i jak wyschło wyciągnąłem drut i wężyk plastikowy.
-
Piękna!!!!!
-
Zawór spustowy odwadniacza reduktora
Marak odpowiedział albert091283 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jeśli odwadniacz miałby działać automatycznie to musiałoby być tak jak Ty piszesz. Ale patrząc na zdjęcie kolegi to raczej jest zwykły odwadniacz, gdzie wodę trzeba wypuścić ręcznie. Taki odwadniacz mam zarówno w kompresorze MAR-3000 i AS-186 i kilku innych odwadniaczach które widziałem, czyli sprężyna wstępnie zamyka zawór, który potem jest dociskany przez powietrze. Aby wypuścić wodę trzeba ręcznie podnieść końcówkę do góry. -
Zawór spustowy odwadniacza reduktora
Marak odpowiedział albert091283 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ten zaworek (w stanie spoczynku) jest zamykany przez sprężynę i dociśnięty w dolnym położeniu, więc nawet przy małym ciśnieniu nie powinno powietrze wylatywać. Dopiero podniesienie od dołu (np. palcem) go otwiera. Może sprężyna pękła lub siadła i nie dociska. -
Na razie znów przestój (nadmiar zajęć). Ten wężyk to pozostałość po modelu "Unimog". Niestety, muszę go wyrzucić. Jest o ponad 1 mm za gruby i za sztywny, co chwilę rozwala mi hydraulikę. Jestem na etapie robienia nowego wężyka, z wentyla rowerowego owiniętego nitką, ale nie wiem czy pomysł wypali.
-
Jak pisałem jedna warstwa. Przy pryskaniu patrzę by była w każdym miejscu mokra plama. Mnie zależy bardziej na tym by samochodach na kantach nie ścierał się metalizer, więc brzegi daję więcej przelatując kilka razy aero. Po wyschnięciu, aż tak bardzo sealera nie widać.
