Pisałem Ci już wcześniej, że jeśli cokolwiek zobaczysz, to dopiero w galerii... kontynuacji warsztatu nie będzie - wiesz o tym dobrze.
Trochę szkoda, bo model mógł być z wielką pompą - odwzorowanie rzeczywistego pojazdu - na podstawie niedostępnych dla zwykłych śmiertelników zdjęć, a działasz (moim zdaniem) szybko i niekonsekwentnie - dorabiasz AFES, radio, przewody, pasy bezpieczeństwa, a zostawiłeś chyba najgorsze wyciśnięte siedzenia (można było zaszpachlować, wymienić na inne etc.) i koła raz że z nieprawidłowym bieżnikiem opony to do tego słabo sklejone - pisałem już o rancie na bokach i bieżnikach każdy w swoją stronę. Małe rzeczy, a poprawiły by odbiór miniatury.
...napisał ktoś, kto najpierw dorobił tysiące śrubek na podwoziu swojego M1165, a potem zalał lusterka srebrną farbą i wmawiał do okoła, że i tak są zajefajne, a w ogóle to ich prawie nie widać (a rzeźbione podwozie to niby było widoczne ???). Za grosz konsekwencji Panie Konstruktorze...