W oryginale jest to drut/linka/sznurek (czyli okrągły przekrój) połączona na przeplotach kostkami, a w modelu masz jednolitą siatkę fototrawioną. Dla mnie subiektywnie każdy model zawiera pewne uproszczenia i siatka zestawowa nie jest problemem, a wręcz jak na skalę modelu prezentuje się bardzo dobrze. Jeśli chcesz poświęcić paręnaście godzin na jej przerabianie, to oczywiście możesz to robić. Dla mnie osobiście elementy siatki są niezłe, a budowa modelu ma być przyjemnością, a nie katowaniem się więc nie mam zamiaru doktoryzować się z siatek p/rpg. Idąc tym tropem, to w każdym modelu można przerobić/dorobić przynajmniej drugie tyle elementów ile daje producent. To już jak to woli, ile ma czasu i ile umie wyrzeźbić... Ja nie należę do purystów zwracających uwagę na liczbę, czy średnicę nitów i uważam, że w IBG zrobiło kawał dobrej roboty, bo model prosto z pudła jest naprawdę przyzwoicie zdetalowany.
Ps. Największy zakres prac przy Rośku do chyba jednak budowa wnętrza. Przy pozamykanych włazach i zamknięciu środka na głucho odpada nam jakieś 2/3 roboty i model można zbudować na spokojnie w 3/4 dni + zabiegi malarskie (każdy ma oczywiście swoje indywidualne tempo prac). Ale wnętrze wydaje się najbardziej praco i czasochłonne.