To ja od siebie...
1) Kwestia nabycia fabrycznie nowych czołgów:
- z fabrycznie nowych wozów do wyboru mamy K2 BlackPanther (Korea), Merkava (Izrael) i ZTZ (ChRL). W jakąkolwiek grę wchodził tylko K2, bo Merkava nie jest eksportowana, a ZTZ to kot w worku
2) Kwestia nabycia poliftowych czołgów:
- Leclerc - najdroższy czołg na świecie, w użytkowaniu wyłącznie Francji i SaudiArabia. Linie produkcyjne zatrzymane.
- Chieftain - lift starych skorup, używany i bazowany tylko na wyspach.
- T-90 - T-72 na sterydach z karuzela z wieży po trafieniu RPG, no i nie ten kierunek
3) Kwestia LEOPARDÓW:
- najlepszy kierunek, ALE... 10 lat temu kiedy kupowaliśmy po 1 Euro 2A4 i trochę drożej 2A5. W tamtym czasie dzięki wschodniemu lobby Niemcy skutecznie rozmontowali Bundeswehre wyprzedając sprzęt na prawo i lewo, gdzie się da, bo wojny już nigdy nie będzie... Leopardy płynęły szerokim łukiem gdzie się da, nawet do Ameryki Południowej. Teraz Niemcy Odkupują wcześniej sprzedane maszyny, bo nie mają skorup (linie produkcyjne zostały zdemontowane) do modernizacji na wersje A7 czy A7+ ! Z tego powodu zakup Leo, choć najbardziej logiczny nie był możliwy...
4) I na tym bezrybiu został Abrams...
Mimo wszystkich bolączek (a jest ich CH baaaardzo wiele) jedyna pozycja, która jest dostępna, na bieżąco modernizowana i mimo wszystko sprawdzona w boju. A w przypadku obecności Jankesów na naszym terytorium mamy jednakowy sprzęt...
5) Reasumując - Abrams,bo... Nie było wielkiego wyboru. Opcja to tylko romans z Samsungiem.