-
Liczba zawartości
1 144 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kret69
-
Witam, natrafiłem na ten wątek szukając odpowiedzi na pytanie, czym rozcieńczać sidolux (wyskoczyło mi w wyszukiwaniu). Treść budzi we mnie atawistyczny strach. Koncepcja i wykonanie mi się podobają - uważam, że temat ruszyłeś z dużą dozą taktu (większą niż te dwa zdjęcia przytoczone przez Ciebie). Co prawda największe wrażenie robiłaby sama brama, ale rozumiem zamysł. Od razu przypomniał mi się "Człowiek w poszukiwaniu sensu" Wiktora Frankla. Takie projekty pozwalają zróżnicować trochę "prawdę historyczną" o uśmiechniętych Niemcach - profesjonalistach radośnie i z ubermenschowskim uśmiechem wyprzedzających swoją epokę na czołgach. Czy w ogóle ukończyłeś ten projekt? Bo nie widzę działu w galerii... Pozdrawiam Krzysztof
-
Cudenko. Kierowca moze jakisa gotowy by sie nadal?
-
Pomalowałem to co składałem, wyszło tak: Okazało się, że niektóre naklejki z blaszek samoprzylepnych do Hobbyboss'a pasują, i to takie bardziej widoczne - to dobrze, bo są ładne. Fotele są z modelu Hasegawy, drążki też. Pilot (z modelu Hasegawy oczywiście) dostał mundurek OD, ale chyba na Afganistan należałoby to zmienić... jeszcze podpatrzę. Pasy na pustym fotelu mi się kłócą, normalnie są czarne, ale te tutaj mają tak ładną fakturę i malowanie że mi szkoda... jeszcze dojrzeję do tej decyzji. Sama kabina była malowana podkładem i potem drugą warstwą czarnej matowej farby, no i przedział ładunkowy potem rozjaśniany suchym pędzlem. Ale niestety, nie wyszło to dokładnie tak jak chciałem. Zastanawiam się nad delikatnym poprawieniem szarego aerografem zarówno w kabinie jak i na Karuzeli. Ewentualnie w grę wchodzi zerwanie podłogi, zrobienie jej na nowo (podkład, czarny, szary, sido, wash). Nie wiem, co lepsze, i czy trzeba? Tablicy przyrządów nie wkleję dopóki nie dopasuję kadłuba.
-
Te zdjecia i ten warsztat dzialaja odprezajaco Podgladam dalej.
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
kret69 odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dziekuje bardzo. -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
kret69 odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Wczoraj w ramach testowania zestawu aerografy + kompresor zauwazylem, ze co jakis czas jeden aerograf zwyczajnie przestaje natryskiwac,a drugi co jakis czas wlacza do strumienia mala salwe wody - wydaje mi sie, ze w tym drugim przypadku zachodzi jakies skroplenie na dyszy. Czy to oznacza, ze mam ustawione za wysokie cisnienie wyjsciowe? Z gory dziekuje. Pozdrawiam Krzysztof -
Moze to glupie pytanie, ale czemu te z blaszki byly nieodpowiednie? Bo plaskie?
-
Dapol Platform Figures 1:72 i chinska kopia Preisera
kret69 odpowiedział kret69 → na temat → [R]Nowości i In-Boxy
Dapol to polistyren, chociaż wyraźnie bardziej miękki niż Preiser (oryginalny). Jest łatwiejszy w cięciu ale klejalny normalnym klejem do polistyrenu. Rail Workers też są na mojej liście do konwersji ;) -
Doszedł do mnie zestaw Dapol C008 (tu więcej: http://www.plasticsoldierreview.com/Review.aspx?id=1162), oryginalnie kupiony w celu odtworzenia dioramki w realiach UK w latach 70-80. I niemal równocześnie dotarło też pudełko z 100 figurkami stanowiącymi chińską kopię wybranych figurek przechodniów Preiser'a. Pomyślałem, że zrobię małe porównanie i coś jakby inbox. W pudełku Dapolu są trzy takie ramki, w pudełku z Chin - 100 sztuk luzem. Chyba architekci stanowią najważniejszy sektor odbiorców tych figurek, ale można też dostać - taki sam zestaw postaci - np. w skali 1:48 i 1:43, a tam już z cywilami różnie. Jak widać na zdjęciu (widać jak widać - tyle wykrzesam niestety ze swoich obecnych możliwości) jakość Dapolu daje radę, natomiast te chińskie nadadzą się głównie do tła lub wnętrz. Coś tam można z nich wykrzesać, ale nijak mają się do oryginału: Chinskie figurki miewaja niedorobki - dziury czy nie do końca odlane kończyny. Normalna rzecz jak sądzę. O ile Dapol można kupić do odwzorowania powojennej Europy, o tyle w przypadku "Przechodniów" lepiej trzymać się oryginału.
-
I tylko zal, ze tego calego wnetrza nie widac Cos pieknego. Gratulacje.
-
Co znaczy dla Ciebie, że im większy tym gorzej? Że dla Ciebie mianowicie? Ludzie robią drobinki i się im to podoba, niekoniecznie gorzej - jak kto lubi :] A skala opisuje wielkość modelu ;] Dla mnie mianowicie, bo ja pochodze sprzed okresu transformacji i cyferki kojarza mi sie przede wszystkim z pieniazkami. Im mniejszy jest numerek tym gorzej. ;) Skala opisuje pomniejszenie modelu wzgledem oryginalu - im wieksze pomniejszenie tym mniejszy model. Sa oczywiscie skale typu 10:1 w modelarstwie (np. seria anatomiczna Lindberga, bodajze oko takie bylo), no i wtedy skala opisuje powiekszenie - im wieksza skala tym wiekszy model.
-
Jak numerek jest w mianowniku to im wiekszy, tym gorzej. ;) "Wieksza" i "mniejsza" opisuje skale, nie model.
-
Doszly do mnie dzis Eduardowskie blaszki do SH-60 HobbyBoss'a, z ktorych liczylem przede wszystkim na pasy (sprzaczki chcialem, ale sa tylko cale pasy), ale takze na poprawnie pomalowane panele. I tu ciekawostka - choc obie blaszki uwazaja, ze sa w skali 1:72, to ta stara do Italeri (i Fujimi tez pasuje) ma znacznie mniejsze wszystkie przyrzady. Najlepiej widac to na zdjeciu: W wiekszosci zostawie stare blaszki, choc nie wierze az tak w moje mozliwosci malarskie. Tablice wydrazylem, bo chce zrobic podswietlana swiatlowodami. A przy okazji, malowanie tych blaszek Eduarda (niby-samoprzylepnych - moje nie sa) z daleka pachnie mi drukiem offsetowym lub jakas drukarka iglowa wrecz. Widze kropki. A moze to sitodruk? Czy jest na sali drukarz? Oprocz tego doszly maski do SH-60J, ale firmy Fujimi - a ta owiewka jest wyraznie inna niz np. Hasegawy. Czy najpierw maluje sie kola na czarno, a potem felgi, czy na odwrot? Rozmyslam teraz nad fotelami pilotow - czy wziac zestawowe czy z Hasegawy, no i mecze sie z koncepcja foteli skladanych - ta ich zwisajaca konstrukcja z cieniutkimi podporkami wymusza kombinowanie. Glupio tak sie chwalic bardziej zakupami niz praca, ale jak ostrzegalem - ten warsztat bedzie szedl bardzo wolno. Daje sobie rok na skonczenie tego modelu.
-
Panowie, po pierwsze chcialbym zaznaczyc, ze nie zamierzam sie wcinac nikomu w wizje - po prostu tematyka mnie interesuje. Medyczna, nie Maschinengewehrowska. Po drugie, niezaleznie od Waszej wizji uzbrojenia, raczej nie bedzie to szpital polowy (Feldlazarett), ktory w niemieckiej armii byl bodajze czwartym stopniem ewakuacji medycznej (wyzej byl juz chyba tylko Kriegslazarett a dalej to juz szpitale w kraju) i z racji juz chocby tego obok punktu selekcji na pewno nie stal tam MG - bo obok bylo dosyc miejsca na pole minowe i kompanie czolgow, a zazwyczaj takze lotnisko. Feldlazarett organizowano kilkanascie kilometrow, jak nie wiecej za linia dzialan. To co ta scenka bedzie przedstawiac to najprawdopodobniej Verwundetennest (pierwszy etap ewakuacji - troche za spokojnie, bo organizowano go niemal pod ogniem) albo Truppenverbandplatz (odpowiednik punktu pierwszej pomocy na szczeblu batalionu). Jesli na scenie pojawi sie ktokolwiek wiecej niz medyczny podoficer - czyli np. chirurg - to to na pewno bedzie Truppenverbandplatz. Tam juz raczej nie bylo potrzeby, zeby MG stal tuz pod drzwiami - choc dokladnej odleglosci od Verwundetennest nie podam, byly to juz kilometry od linii walk. Gdyby nie bylo pomyslow, co on moglby w srodku robic z rannymi, to wymieniam z podrecznika (dla Truppenverbandplatz): sprawdzenie opatrunkow (o ile nie bylo adnotacji, zeby ich nie ruszac); tracheotomia; zakladanie opatrunkow okluzyjnych na rany klatki piersiowej; walka z bolem; przygotowanie do dalszej ewakuacji na tyly; leczenie wstrzasu lekami i plynami (jak trzeba to podam, ale na modelu to chyba nie bedzie roznicy - ot, kroplowki) a takze ogrzewaniem zewnetrznymi grzejnikami elektrycznymi (nie mam zdjec); zapobieganie infekcjom poprzez podanie antytoksyny tezca i zgorzeli gazowej; podawanie sulfapirydyny doustnie; stosowanie srodka antybakteryjnego (sulfanilamid) przy bandazowaniu ran po raz pierwszy (wsypywanie takiego proszku przed nalozeniem opatrunku i obandazowaniem); opatrunki uciskowe; zatrzymywanie krwotokow poprzez opaske zaciskowa, rzadziej hemostat lub szycie; cewnikowanie. Patrzac na dotychczasowe figurki jednak moznaby po prostu diorame zatytulowac kompania Ersatz (nie wiem, jak to sie na polski tlumaczy i czy w ogole). Byla to kompania w ktorej pod nadzorem lekarzy chorym przydzielano lekkie obowiazki i cwiczenia i obserwowano, czy moga wrocic do walki po tygodniu. Bo na razie malo widze pourywanych konczyn, wijacych sie cial i nieprzytomnych - za to sa panowie trzymajacy sie za rece ;) Pozdrawiam serdecznie Krzysztof
-
Sliczne malenstwo. Pozdrawiam Krzysztof
-
Dziekuje bardzo.
-
W ciągu ostatnich kilku tygodni wyszarpałem parę godzin na budowę. Udało mi się niemal ukończyć Karuzelę (zostały do odwzorowania uchwyty z boku), sufit, podłogę i tylną ścianę ładowni. Przygotowałem także wstępnie wyposażenie kabiny pilotów, część już wklejona ale główny panel instrumentów ciągle jest dopasowywany. Wkleiłem pedały, ale mam dylemat co do drążków sterowych - czy wziąć te z bardziej wygięte z Hasegawy (czarne) czy te zestawowe? Czy ktoś z Panów mógłby powiedzieć, które bardziej przypominają oryginalne? Przygotowałem też wstępnie niektóre elementy podstawki - gaśnicę i jednego z panów z obsługi. Teraz zabrałem się za fotele, na pierwszy ogień idą te z ładowni, a na koniec - te pilotów. Jeśli chodzi o Karuzelę, to nie potrafię jej niestety lepiej zdetalować. W makro wygląda nieco niechlujnie. Nie mam też pojęcia jak umieścić na niej wypukłe nity. Biały obiekt pośrodku będzie docelowo rozwieszanym organizerem medycznym. Widać też rozpoczęte krzesło.
-
Oglądam. Widziałem ten model w sklepie i jestem pod wrażeniem - cały czas zastanawiam się, jak go "zaprząc" do mojej konwersji na salę operacyjną.
-
Adams, sądzę, że tyle samo - może ze 2 USD więcej. Wysyłka dla mnie doszła w solidnej kopercie z kartonu ze wzmocnieniami, nie było opcji zagięcia czegokolwiek. Czas oczekiwania - ok. 2 tygodni.
-
Przesyłka kosztowała 11,60 USD. Część kalek prawdopodobnie chętnie odstąpię, ale sposób ich wydania (kolorowa broszura z kilkoma zdaniami o każdym wariancie) zachęca wręcz do zrobienia przynajmniej jeszcze jednego Blackhawka. Nie ma tam żadnej wersji ze 160th SOAR. Z informacji w broszurze wynika, że Werner planuje wypuścić osobny zestaw tylko dla nich.
-
W chwili obecnej ciągle rzeźbię burty wewnątrz, oraz oczywiście Karuzelę. Przez chwilę zastanawiałem się, czy modelu Fujimi nie zastąpić jednak innym (mam dobre wspomnienia z Hasegawą, już teraz mogę stwierdzić, że mimo braku sufitu jest to lepszy (lepiej składalny i bardziej przemyślany) model. Namawiano mnie także na Italeri, którego nie znam zupełnie, i na HobbyBoss'a. Ostatecznie jednak zostałem przy oryginalnym zestawie. Doszły dziś kalki a dwa dni temu blachy Eduarda - już nieprodukowany zestaw (nawet w korespondencji mailowej wyrazili zdziwienie, że taki istnieje): Najgorszy był etap wyboru okresu, w jakim latała maszyna. W ostateczności wybrałem maszynę Ericka Swanberga z Afganistanu w malowaniu i wyposażeniu z lat 2004-5.
-
Szukając czegoś niemieckiego z Drugiej Wojny trafiłem na taki ciekawy model. Firma Landmark Models robi kilka nietypowych Opli, m.in. prezentowaną salę chirurgiczną, a także mobilną piekarnię czy nawet kościół (sic!). Modele wykonane są z żywicy i wydają mi się nieco uproszczone w stosunku do niektórych modeli Opla (zwłaszcza podwozie), ale spróbuję to nadrobić kupując model Rodena na ten przykład. Cały model z założenia chyba ma mieć zdejmowane nadwozie, żeby pokazać wnętrze. Jakość zdjęć jest tragiczna, bo robiłem w naprędce komórką, ale mam nadzieję, że daje jakiś obraz oferty. Więcej znajdziecie na http://www.landmarkmodels.co.uk/ Pozdrawiam Krzysztof
-
Revell Fast Attack Craft Schenellboot S-100 & Flak 38
kret69 odpowiedział Fran → na temat → [O]Warsztat
Fran, najprostszym sposobem wstawienia zdjec z picasy (sam uzywam) jest klikniecie prawym przyciskiem na otwarte zdjecie w picasie, zapisanie adresu URL, a nastepnie w poscie napisanie tak (bez cudzyslowiu): "" Zamiast wklej20URL wklejasz oczywiscie ten zachowany adres. Twoje zdjecie: Pozdrawiam Krzysztof -
Wybacz, ale nie do konca jest to prawda - temat jest bardzo popularny. Zvezda robi kilka gotowych modeli fortów i zamków. Figurek i pomysłów na dioramy (oraz gotowych modeli) bez liku znajdziesz np. tutaj: http://www.valdemarminiatures.com/ Modeli papierowych też jest sporo.
-
Dziekuje. Warszawa M20 z tego zdjecia juz od dawna jest naliscie zakupow, chociaz nie wiem, czy jednak nie pokazac jej w ciekawszym i bardziej politycznie neutralnym zestawieniu.
