-
Liczba zawartości
1 149 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kret69
-
Świetne. Dzięki za tę sugestię. Ja na olinowanie swojej też używam druciku z cewki.
-
O jeżu jaka ładna, a ja o niej nic nie wiedziałem! Każdy Smer to wyzwanie. Jedno już porzuciłem (drakkar). Ale 1:270 to dobra skala, bo jest do niej dużo materiałów pomocniczych i figurek z gier bitewnych 6mm. Na razie walczę z olinowaniem.
-
Ktoś może kojarzy taką sztukę walki/kulturę "capoeira"? Bardzo ładne, dużo się śpiewa i tańczy, bardzo pozytywne. No i ma przejmującą historię, bo ci co to uprawiali pochodzili z różnych kultur i nawet się nie rozumieli, a budowali całe społeczności uchodźców. "Roda" to obrząd sparringu udającego taniec. Teoretycznie żeby ogłupić pilnujących nadzorców niewolników ale najbardziej prawdopodobna wersja to taka, że był to po prostu spektakl dla turystów. "Samba de roda" to konkretny rytm i zestaw piosenek, do których naprawdę się tańczy sambę z parą w kręgu. Zawsze w kręgu jest para, reszta stoi w kole (niezależnie od rytmu). Inne rytmy mają inne znaczenia i inne piosenki - niektóre wolne podchody, inne szybkie kopanie po buziach, jeszcze inne bicie się kijami czy maczetami. Był nawet rytm przerywający i alarmujący o nalocie policji ;) W łapy trafiło mi trochę figurek fantasy Caesar'a i Oriona, z którymi nie wiedziałem co zrobić. Wyszło to: Ten po lewej śpiewa. Ale łeb ma tak wygięty, że nie uchwyciłem. Berimbau to jeden z najstarszych strunowych instrumentów perkusyjnych. Starałem się oddać gungę, medio i violę - trzy typowe dla "roda" berimbau'y. Gunga to rytm główny na niskim dźwięku, medio na wyższym jest takim podstawowym rytmem z niewieloma ozdobnikami, viola jest najwyższa nutą i ma najwięcej improwizacji. Kiedy jakaś para za długo walczy/tańczy, prowadzący (zazwyczaj medio albo gunga, już nie pamiętam) nachyla się i szybkim rytmem nakazuje zmianę ("troca"); czasem takie zachowanie oznacza też akceptację dla tego, co się dzieje w "roda" (wtedy, tak jak tutaj, berimbau pozostaje w swojej normalnej pozycji; sygnalizuje się "troca" poprzez opuszczenie jego górnego końca w kierunku środka okręgu). Ten ork był idealnie ustawiony. Balalajka w tle czy co to za gitaropodobny twór to czyste fantasy, w dodatku bez strun, za co przepraszam. Oprócz rytmu strunowego jest jeszcze bębnowy, że tak się nie profesjonalnie wyrażę. Głównym bębnem (właściwie jedynym oryginalnie) jest "atabaque". Powinien być większy, ale że gnom/snotling jest mały to nie będziemy mu kazać stać na krzesełku. Oryginalnie ten atabaque miał stać na trójnogu, ale rozjechał mi się zupełnie, no i nie pasował do figurki. Funkcję podobną do medio/violi dla atabaque mogą pełnić kongi lub jakieś ich odpowiedniki. Te tutaj to jakieś orcze fantasy, ale co tam. "Samba de roda" nie jest klasyczną sambą, choć rytm ma podobny. Można tańczyć jak się chce, krok jest podobny jak w sambie ale reszta to wolna amerykanka. No i taka to głupotka. Dziękuję za uwagę. ;)
-
A z jakiego pudła? Po podstawce wnoszę. że to Zvezda, ale nigdy takiego modelu nie widziałem a gdzieś tam u mnie się dłubie Santa Maria w 1:270 od Smer'a, dlatego pytam.
-
Uczta dla oka! GHQ to rzeczyiscie swiethy wybor. Robisz jakies sklejane modele plastikowe w tej skali? Revell jakies wydal, takze z interesujacego Cie okresu.. Pozdrawiam Krzysztof
-
Duze jest piekne ? Pz.Kpfw.II Ausf. C Skala 1:6 !!!!
kret69 odpowiedział BigIsPiekne → na temat → [M]Warsztat
Obserwuję ze względu na skalę Może figurki do makiety? http://allegro.pl/1-6-dragon-171-tank-hunters-i4037644734.html -
Plastmodel- sklep z największym własnym magazynem
kret69 odpowiedział Jacorek → na temat → Linki i sznurki
Witam, gratuluję ale mam kilka uwag technicznych: 1. po kliknięciu w dział po lewej stronie, dział przemieszcza się na samą górę listy i dopiero wtedy rozwija. Tak miało być? 2. brakuje mi wyszukiwania po skali w niektórych działach - np. Dioramy mają bardzo dużo produktów w skali, których nie można posortować 3. brakuje mi możliwości zmiany kierunku sortowania 4. Po zalogowaniu się nie mam możliwości stworzenia planowanej listy zakupów. Bardzo się cieszę z nowego sklepu na rynku i życzę powodzenia. Pozdrawiam Krzysztof -
Kiedyś myślałem, że modele kolejek to jedne z dokładniej zrobionych modeli. Teraz czytam ten wątek i widzę, że błądziłem. Coś pięknego.
-
Rozpylanie z bombowców odmiany sztucznego lodu w kryształkach, żeby na defiladę na Placu Czerwonym świeciło słońce, to wymyślili chyba jeszcze w latach 60?
-
Fotki są super, ale już wychodzi to co w każdym zakładzie. Nadzór postał nad skrzynką pepsi, postał - i poszedł. I dalej robota jak co dzień... Ile mu zapłaciłeś, przyznaj się? A poważnie, co tu zaglądam to cieszę oczy.
-
Przepiękna praca. Ten pingwin stojący obok głównego bohatera przypomina mi Ramona z "Tupotu małych stóp", kiedy stoją na brzegu klifu ;)
-
Po bardzo długiej przerwie z powrotem usiadłem do modelu. Przypomnę, założenie tego konkretnego warsztatu to praktyka malowania modelu. Dlatego z bólem ograniczam się ze staraniami w kwestii scratchbuildu wnętrza. Pomalowałem i położyłem część kalek, kiedy spoglądając na schemat zorientowałem się, że zamalowałem dolne szybki w drzwiach pilotów. Co prawda mam drugi taki model, więc pewnie spróbuję wymienić, ale "niesmak pozostał". Poza tym, jak widać, nie udało mi się zaszpachlować tych szpar w poszczególnych drzwiach. W ogóle ten model ma tak eksponowane wnętrze kabiny jak żaden, a ja - dysponując zdjęciami sugerującymi, że najlepiej by było go w ogóle otworzyć całkowicie - koniecznie chcę zrobić go w zamkniętej bryle. Bo jest po prostu ładny. I pomalowane szkła:
-
Maks, przyprawiasz mnie o kompleksy. Ja go robię z pudła, a tu takie cudeńka. Swoją drogą nie mogę utrafić z rozłożeniem prac. Jak robiłem totalnie zamkniętego UH-60, to wnętrze kabiny robiłem i robiłem a nic nie widać. W Dauphinie jak słusznie zauważyłeś nie ma opcji, żeby te drzwi zgrabnie pozamykać, a ja idę po minimalu we wnętrzu... No nic, pozostaje podziwiać i gryźć paznokcie ;)
-
Ja też mam jednego - niedawno kupionego mojemu Tacie, któremu rozwaliliśmy go z bratem jako berbecie. To był chyba pierwszy zachodni model w Składnicy Harcerskiej?
-
Witam, postanowiłem przyznać się przed Szanownym Kolektywem do popełnionych zaniedbań w zakresie prac nad swoją kolekcją karetek i wskazać przyczynę tego haniebnego stanu rzeczy. Jakiś czas temu kolega namówił mnie do zagrania w bardzo starą grę planszową pt. "Battletech". To taka gra, gdzie gracze prowadzą do walki ze sobą wielkie kroczące maszyny bojowe (choć nie tylko - jest i piechota, i bardziej klasyczne jednostki w wersjach sci-fi). Ktoś całkiem trafnie określił ją jako "szachy z laserami i większą ilością arytmetyki". 20 lat temu była dla mnie czymś niedościgłym i wspaniałym, zagrałem z sentymentu i dałem się podpuścić do zrobienia planszy do gry. I oto ona - niewielki pustynny świat w skali 1:300 (skala modeli do gry, skala gry jest zwichrowana ale już trudno się mówi), takie futurystyczne połączenie Kingdom of Heaven, BlackHawk Down i Diuny (oraz rzecz jasna - Aliens ;) ). Jeden heks ma około 3 cm wysokości, część jest mniejsza. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to poziom miażdżący, ale napracowałem się przy tym trochę i miałem frajdę, więc postanowiłem dorzucić do działu SciFi. Taki robot ma około 5 cm wysokości: Niniejszym wyrażam skruchę i proszę o łagodny wymiar kary. Już prawie skończyłem, została jeszcze jedna taka plansza, kilka elementów terenu i kosmoport.
-
Nie jest to klasa światowa, ale może na początek będzie OK: http://www.stormthecastle.com/miniatures/how-to-sculpt-fantasy-miniatures-1.htm Nie jestem pewien, czy mówią tam o tworzeniu szkieletu z drutu.
-
Myślę, że trafiłeś w sedno. Większość działań tu na forum nie podpada pod definicję modelarstwa, tylko sklejactwa, kolekcjonerstwa, malarstwa, rzeźbiarstwa lub waloryzacji. Ale chodzi o to, żeby odstresować się przy takiej a nie innej zabawie a efektem tej zabawy będzie model, który będzie nam potem poprawiał humor. Modelarstwo pokazywane na tym forum w formie czystej, od podstaw, jest i powinno zostać niedoścignionym wzorem, ale nie powodem do wyrzucania sobie, że jak nie składam modelu w planach od podstaw to nie powinienem o tym w ogóle rozmawiać na tym forum. Dla samego Puszczyka powinniśmy rozmawiać o tej serii gazetkowej choćby, bo takiego modelu w Polsce w 1:72 nie ma, a jakością przewyższa wszystkie inne do tej pory wydane w serii. Ja sam mam na półce wszystkie ratownicze które z tej serii wyszły, bo nigdy nie wiadomo, czy dożyję do momentu sklejania ich plastikowych odpowiedników. A modelować ich w planach na pewno nie będę - czy mam opuścić to forum w związku z tym? ;) A Golfik rewelacyjny - aż mi się gęba roześmiała jak zobaczyłem, co z nim zrobiłeś. Jaka to skala?
-
Już ze trzy aerografy zepsułem, ucząc się, Moses. ;)
-
Postęp prac powolny, i nie zrobię tak ładnie jak Maks Benson, ale coś tam ruszyło. Maks, zazdroszczę Ci rycia linii - ja na razie walczę ze szpachlówką. Zdjęcia marnej jakości - ciągle (i jeszcze długo) komórka.
-
Noooo... A "Guardian" już obejrzany?
-
Spiton, a czy przypadkiem nie jest tak, że większość tych modeli z gazetki to kopie już istniejących modeli sklejonych, tylko w wersji die-cast? Nie wiem co prawda, jak się do tego ma Puszczyk (bardzo ładny), ale większość modeli przypomina mi dziwnie Italeri lub Revell'e...
-
Marysia bez imienia czyli LiM-5P 1/72 Mastercraft
kret69 odpowiedział kermit zaba → na temat → [L]Galerie
Świetny. I dzięki za warsztat, bo właśnie interesował mnie temat preshading'u na takie metaliczne powłoki. Czy na końcu był jakiś wash? Bo te linie podziału są całkiem ciemne na ostatnich zdjęciach... -
A to przepraszam - zdjęcia czasem łatwo mylą. Gratulacje tak czy inaczej.
-
Świetny pomysł i wykonanie. Chętnie zobaczę zdjęcia gotowego modelu. Czy spasowanie wanny z przodu jesteś w stanie jeszcze poprawić?
-
Dziewczęcy jak, czyli pierwszy model. Jak 3 Hobbyboss 1:72
kret69 odpowiedział kwiatektatek → na temat → [L]Galerie
Gratulacje córki i modelu.
