Skocz do zawartości

filipsg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 825
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez filipsg

  1. Oczywiście że latają, kiedy jednocześnie wystartują Mi-2 i M28 Bryza, to wtedy na niebie jest jeden Mi-28
  2. ...a i tak pewnie się okaże że jest skopany, jak to Trumpeter Ale full opcja w temacie klap i składanych skrzydeł się chwali...
  3. To byłaby doskonała wiadomość, mógłbym postawić Anakondę obok Mi-28 i Bryzy z Siemirowic Z drugiej strony - bardzo odważnie z ich strony...
  4. No i już wiemy, skąd polityka wciskania dodatków 3D do preorderów...
  5. To jest, o ile się nie mylę, Cromwell/Centaur ARV, a nie Dozer. Podejrzewam że ARV też jest w kolejce i będzie prawidłowy (przynajmniej pod względem płyty w miejscu wieży) ale model Dozera wciąż jest skopany.
  6. Jeżeli już się tak zagłębiamy, to trzeba by było sprawdzić, czy ci Ukraińcy byli odpowiedni ideologicznie - bo co z tego że etniczny Ukrainiec, skoro komunista albo miłośnik wielkiej Rusi?
  7. Jeżeli ktoś zbiera modele w skali 1:72, to skala 1:48 go nie obchodzi. Tak samo nie obchodzi go model Brenguna w 1/144.
  8. Rodzinka Cromwella/Centaura od IBG łamie mi serce Zdążyłem ucieszyć się z kalkomanii dla "Cracadora" z Korei, ale wygląda na to, że elementy typowe dla Dozera są skopane. Kształt płyty pancernej i włazu w miejscu wieży jest kompletnie od czapy, porównajcie sobie rendery ze zdjęciami istniejących do dziś wozów: Poza tym dochodzą problemy typowe dla całej serii tych modeli, przede wszystkim wczesne koła - Cracador na pewno miał późniejsze koła bez "bieżnika" na gumowym bandażu. Być może drugowojenne wozy miały wczesne koła, ale na szybko nie jestem w stanie tego sprawdzić - oba wozy ze zdjęć powyżej (Holandia i Bovington) mają koła późne. Szkoda.
  9. Mamy tu jednego użytkownika, który robi na tym forum dokładnie na odwrót - więc wszystko jest git, mamy balans Ładny to będzie Meteor (nie wiem czy najlepszy w skali, to ocenią forumowi malkontenci) ale poczekam na Australijczyka z Korei. Swoją drogą ciekaw jestem, jaka kalkulacja biznesowa stała za wydaniem najważniejszego modelu Meteora bez chociaż jednego malowania z konfliktów, w których F.8 brał udział.
  10. Piękna seria, zacząłeś od manipulacji, potem w oparciu o manipulację publicznie zarzuciłeś AH kłamstwo, i już jesteśmy na etapie ataków ad personam - a to wszystko w trakcie jednego popołudnia! Niezależnie od przyjętej nomenklatury, rozliczasz AH z deklaracji, które nigdy nie padły. A za reklamę wprowadzającą w błąd odpowiadać może zgodnie z u.z.n.k. zarówno sprzedawca, jak i producent...
  11. Arma w żadnym momencie nie napisała o tym, że da się zbudować każdy PODwariant P-39 od wariantów D do Q, nawet w jawnie zmanipulowanym przez Ciebie cytacie. Nie masz więc żadnych podstaw żeby rozliczać Armę z dostępnych PODwariantów, chyba że... ...uznamy, że wskazanie na dany wariant oznacza deklarację, że z modelu da się zbudować każdy PODwariant w ramach tego wariantu. Tamiya na pudełku napisała po prostu P-47D, więc powinienem być w stanie zbudować z ich modelu każdego D w wersji z garbem - a nie mogę. Jak kupujesz części do samochodu to też patrzysz tylko na nazwę modelu auta, po czym nazywasz sprzedawcę kłamcą, bo wycieraczki do nowego Passata B8 nie pasują do B5?
  12. Jeżeli oferują nawet jeden podwariant P-39Q, to znaczy że istotnie, oferują wersję P-39Q i nigdzie nie napisali nieprawdy. Jeżeli oferują po jednym podwariancie ze wszystkich użytych bojowo modeli od D do Q, to wszystko się zgadza. Idąc Twoim tokiem rozumowania, każdy producent modeli okłamuje modelarzy, bo np. w tym wypadku: Tamijunia pisze o P-47D, a nigdzie nie ostrzega, że z tego zestawu nie da się zbudować KAŻDEGO podwariantu D.
  13. Cześć, kupię poniższe żywice: U72126 F-86F Sabre - koła S72066 fotel T-14EA dla F-86F (E) Sabre
  14. To ja poproszę o Chevalier Paul w 1/700... Będę mógł postawić obok nowości z Pit-Roada, zapowiada się nowiutka japońska fregata typu Mogami - coś pięknego
  15. Cześć, sprzedam Sea Fury od trampka z dodatkami - fotelem pilota i śmigłem od Pavli, oraz kalkomaniami Ventura Decals z oznaczeniami dla trzech maszyn RAN, w tym dwóch z wojny w Korei. Cena za komplet to 160 złotych, plus koszty wysyłki. Odbiór osobisty możliwy w Trójmieście.
  16. Cześć, szukam jednej osoby chętnej na wspólne zakupy w ModellBauKoenig i podzielenie się kosztami wysyłki Najlepiej z trójmiasta, żeby nie było problemu z dalszą wysyłką.
  17. filipsg

    Polskie KAI FA-50

    F-15EX jest absurdalnie drogi w eksploatacji - obecnie godzina lotu kosztuje mniej więcej tyle co w przypadku F-35, tylko że Lightning II będzie tanieć przez szeroką produkcję i użytkowanie, piętnastka - niezbyt. Tego myśliwca nie używa dosłownie nikt w Europie, nawet Amerykanie swoje egzemplarze trzymają w UK, więc koszt serwisu będzie równie astronomiczny. Z kolei FA-50 będzie w eksploatacji tańszy od F-16. W kraju o powierzchni Polski zasięg i udźwig F-15 nie stanowi absolutnie żadnej wartości dodanej względem F-16 i F-35. W relacji koszt-efekt, F-15 to byłyby pieniądze wyrzucone w błoto, zwłaszcza że pewnie utrzymywałyby gotowość na jakimś symbolicznym poziomie. Pomijam już, że F-15 byłby naszym jedynym zakupem ze stajni Boeinga (w porównaniu z LM, który dostarcza nam i F-35, i F-16, i pośrednio FA-50), więc cena za garstkę maszyn dla polskich marzycieli byłaby umiarkowanie atrakcyjna.
  18. Fajnie że skopiowali rozwiązanie z kulkami od tamijowego P-38, czas żeby to był standard w modelach wymagających dociążenia. Z drugiej strony, autor wpisu opisał ten dodatek z taką niepewnością, że w sumie nie wiadomo...
  19. Jeżeli coś ma czarne krzyże na skrzydłach, to nie jest absolutnie niszowe
  20. Cóż, Hobby 2000 przegina w drugą stronę, i nagminnie sprowadza napisy eksploatacyjne do absolutnego minimum. Ale fakt, zapomniałem o ich wydaniach. Co do Techmodu, bo rozumiem że do niego pijesz, to jednak uważam że ta firma jako producent nawet skomplikowanych kalkomanii się broni - wystarczy spojrzeć na ich kalkomanie dla Iskier. Godła jednostek są tam oddane bardzo ładnie, z nose-artami też by chyba dali radę. Chyba że jest w drukowaniu kalkomanii jakiś haczyk o którym nie mam pojęcia, to chętnie się dowiem A jeszcze inna kwestia jest taka, że nierzadko producenci kalkomanii starają się w swoich opracowaniach bardziej, niż starali się technicy na samolotach 80 lat temu - dziewczyny na samolotach były nierzadko malowane w dość prymitywny sposób, i nie zawsze muszą wyglądać w skali 1/72 jak pomniejszona rozkładówka Playboya (albo raczej grafika Vargasa, trzymając się epoki) *Czarnymi swastykami pod kątem 45 stopni, chyba że słyszałeś o jakiejś agresji w wykonaniu lotnictwa łotewskiego...
  21. Jeśli ktoś w ogóle rozważa kucyki od Academy, to znaczy że nigdy nie był w grupie docelowej Army
  22. No ładnie, ładnie... Znów nie mój temat, ale miło się będzie czytało debaty wokół tego modelu Zupełnie na poważnie zastanawia mnie za to inna kwestia - czemu polscy producenci modeli dobierają takie nudne i nijakie warianty oznaczeń dla swoich maszyn? Pomijam tu RAF i USN, bo to z reguły były "grzeczne" samoloty, ale już nawet w przypadku Jaka-1 ludzie z Exito pokazali, że da się zaproponować coś kolorowego i ciekawego zamiast kolejnych wielkich cyfr i jednobarwnych inskrypcji, jakie proponowała Arma. Teraz robią Airacobrę i zapowiada się to samo - te samoloty latały z kapitalnymi nose-artami (bo i miejsca na nosie miały mnóstwo), a w najdroższym wydaniu modelu mamy jedną nieśmiałą czaszkę i nic poza tym. P-51B - znów to samo, cztery samoloty bez żadnego nose artu, tylko nazwy własne i oznaczenia sukcesów. Naprawdę nie da się zaproponować jednego czy dwóch "weselszych" wariantów, tak jak to za każdym razem robi Eduard czy SH?
  23. Taka zapowiedź gruchnęła, podobno w sprzedaży już od przyszłego tygodnia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.