I bardzo dobrze odczytujesz. Obserwuję ten wątek z uwaga od kiedy się pojawił. Fascynuje mnie to jak wzbogacasz swojego jaczka o ciągle nowe detale. Niektóre z nich są naprawdę niesamowite !. I ta moja troska polega właśnie na tym, że jest taki moment w którym model powstający w takiej konwencji budowania praktycznie od podstaw wygląda świetnie.I to jest moment w którym Twój model się znajduje teraz. A powłoki lakiernicze, które pojawiają się na koniec często potrafią ując tego typu modelowi trochę życia. O ile oczywiście są położone bez pomysłu.
Dobre -realistyczne pomalowanie tak delikatnej miniatury wymaga wcześniejszych eksperymentów. Jeśli już zbudowałeś takie cacko, to mam nadzieję, że poświecisz trochę czasu, by się do malowania odpowiednio przygotować. żeby po pomalowaniu dopiero powalił nas swym pięknem !!!! Bo przywiązałem się do tego jaczka i życzę mu naprawdę wszystkiego najlepszego !
Jednym z modelarzy, który nie zafundował mi na koniec wspaniałego warsztatu lekkiego rozczarowania był Siara. Oglądałem jego watek warsztatowy z U-Bootem i czekałem jak sobie poradzi z malowaniem. I okazało się, że niepotrzebnie się denerwowałem. Siara maluje równie dobrze jak buduje. Ale to jest właśnie moim zdaniem rzadkość. Równowaga, czy może harmonia pomiędzy poziomem budowania i malowaniem. A taka równowaga daje dopiero prawdziwie piękny model.