Skocz do zawartości

ksc

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    289
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ksc

  1. ksc

    Yak-1B UM 1/48

    ` Jest tragicznie, nie da się tego skrzywienia naciągnąć. Chciałem trochę pootwierać w tym modelu i to po stronie, która jest prawidłowa Gdyby to druga połówka była zwichrowana, to byłoby trochę łatwiej. Zgłosiłem reklamację, ciekawe czy coś z tego wyniknie. Na razie zajmuję się skrzydłami - te u mnie są ok.
  2. ksc

    Yak-1B UM 1/48

    Nachwaliłem ten zestaw, ale obróciło się to przeciwko mnie. Po całej serii modelarskich przekleństw już był bliski spotkania z młotkiem. Skrzydła wyglądają w miarę ok, ale kadłub to porażka. Jedna połówka jest poprawna, ale druga nieźle skręcona. Próbowałem moczyć części we wrzątku i naginać, ale bez większych efektów. Zastanawiam się nad reklamacją u producenta, bo szanse zawsze jakieś są. Poprawna połówka - przylega do podłoża: Skręcona połówka - jak wystrugana z bananowca: Tak to wygląda jak się je zestawi ze sobą:
  3. ksc

    Yak-1B UM 1/48

    Raczej nie do tego modelu. Na razie trafiła "na strych".
  4. ksc

    Yak-1B UM 1/48

    To jest modelsvit z dołączonym zestawem od UM. Jest i zdjęcie pudełka.
  5. ksc

    Yak-1B UM 1/48

    Ten warsztat to będzie bardziej przeglądanie ramek niż sklejanie. Sam zestaw to w tej chwili chyba najlepszy model Jaka-1 w skali 1/48. Jak już pisałem w innym warsztacie model jest dość glutowaty, a tworzywo dość kruche, jednak wymiarowo jest bardzo dobry i dlatego się odważyłem z nim zmierzyć. Jak zwykle rozpoczynam budowę od złożenia skrzydeł. Standardowo odchudziłem wnęki podwozia i wyciąłem elementy ruchome. Niestety, delikatna krawędź osłony klapy pękła podczas obróbki. Projektant zestawu zdecydował się na łączenie krawędź spływu z dwóch dość grubych elementów, czego nie widziałem w innych modelach jaków. Krawędź oczywiście zeszlifowałem na ile się dało, ale taki podział technologiczny spowoduje problemy podczas sklejania - dwa cienkie elementy mogą się roztopić pod wpływem kleju. Kolejny krok przede mną to pseudo dźwigary, które wymuszą prawidłowy wznios skrzydeł. A i jeszcze odnośnie kamuflażu to chyba zdecyduję się na nietypowe malowanie powojennego jaka n.b. 107 z warszawskiego muzeum.
  6. ksc

    Jak 1b, Zvezda 1:48

    Właśnie zacząłem lepić Jaka-1 z modelsvit i muszę przyznać, że dość dobrze lezy w planach Z. Luranca, aczkolwiek też ma pewne błędy - i co ciekawe te same błędy są na tych planach. Jak znajdę czas na warsztat, to je opiszę. Ogólnie modelsvit jest glutowaty i ma bardzo kruchy plastik. Trzeba sporo sił włożyć, żeby z tego zrobić ładny model. Jak-1 z Accurate Minatures jest pewnie lepiej sklejalny i jak ktoś nie liczy nitów, to też można z niego zrobić ciekawy model.
  7. Rewelacyjny!!! Trzymam kciuki, żeby te szpachlówki nie siadły...
  8. ksc

    Hawker Demon Silver Wings 1/32

    Trochę skorygowałem kształt kadłuba. Jest lepiej, ale nie idealnie. Po pierwsze odpuściłem sobie wyoblenie części krytej płótnem, a po drugie nie przemyślałem tego, że jak wkleję płyty o kształcie oryginalnych pokryw, to będę miał trudności z odtworzeniem linii podziału, które teraz są nierówne i zbyt grube - tak już jednak zostawiam. To teraz czas coś porobić wewnątrz kadłuba, a jak będę miał okazję, to popryskam ten kadłub podkładem albo srebrnym gunze, żeby ocenić jakość szpachlowania.
  9. ksc

    Hawker Demon Silver Wings 1/32

    Ciąg dalszy sagi. Osłona silnika jest już z grubsza opracowana, czeka mnie jeszcze wykonanie imitacji silnika, chociaż będzie prawie niewidoczny. Zaszpachlowałem już wszystkie bąble na zewnętrznej stronie osłony, czeka mnie podobna operacja w jej wnętrzu. Kadłub powoli wypełniam kolejnymi płytkami z polistyrenu, by nadać mu obły kształt. Minusem tej operacji są całe worki opiłków. Na chwilę obecną wygląda to tak: Żeby zachować pewną sztywność całej konstrukcji płytki wklejam w wyskrobane zagłębienia w żywicy. Pogodziłem się z tym, że wewnętrzne ścianki kabiny pilota pozostaną w oryginalnym kształcie, a model będzie raczej sylwetkowy. Wracam więc do skrobania tej żywicy...
  10. ksc

    Hawker Demon Silver Wings 1/32

    Operacja się udała. Odciąłem osłonę silnika, rozdzieliłem ją na cztery ćwiartki, wstawiłem odpowiednie kliny i złączyłem ponownie. Myślę że teraz profil będzie dużo bliższy oryginałowi. Przy okazji poprawiłem rozmieszczenie różnych otworów. Piłowanie odsłoniło całą masę bąbelków powietrza, które rozwiercę i wypełnię pręcikiem z rozciągniętego plastiku. Jeżeli chodzi o sam kadłub ustawiłem sobie wysoko poprzeczkę i poprawiam jego beczkowatość. Na razie zeskrobałem trochę żywicy, by mieć do czego przykleić panele z płytek polistyrenowych. Teraz rozpoczynam pracę nad poprawnym połączeniem z kołpakiem. Żeby uzyskać idealny okrąg zmontowałem urządzenie składające się ze śruby i podkładki o średnicy 17mm. Z założenia będzie ograniczać obszar działań pilników i papieru ściernego.
  11. ksc

    Su7 BM Modelsvit 1/72

    Też to kiedyś zacząłem ale trafiła do szafy, może znajdzie się jeszcze czas na dokończenie. Blaszkę udało mi się zepsuć
  12. ksc

    Hawker Demon Silver Wings 1/32

    Pierwsza rzecz do poprawy to osłona silnika. Planuję chirurgię jednego dnia - odetnę osłonę od kadłuba, rozetnę ją na cztery ćwiartki i na podstawie planów ustalę poprawną średnicę od strony śmigła korygując wstawkami z płytek polistyrenowych. Żeby nie utracić geometrii kadłuba skopiowałem 8 razy (!) ścianę ogniową i wkleiłem ją po obu stronach planowanej linii cięcia. Przypadkowo model ma teraz 1/32 masy oryginału . Sam element ściany ogniowej okazał się zbyt mały. Żeby go wykorzystać, musiałem wkleić paski plastiku. Jak już wspomniałem, musiałem wykonać 8 kopii tego elementu, ponieważ oś kadłuba nie przebiega w jego połowie. Znając mój charakter pewnie porwę się też na naprawę profilu kadłuba w okolicach kabiny pilota. Tam już nie będzie tak łatwo.
  13. Będzie polskie malowanie?
  14. W znaczeniu jaką techniką? Zawsze bałem się frezów., bo w literaturze ostrzegają, że od temperatury plastik się topi. Posiadam bardzo prymitywną wiertarkę przeznaczoną do płytek drukowanych - bez regulacji obrotów. Przy jej pomocy zgrubnie odchudzam wnętrze, ale w zasadzie tylko te najgrubsze miejsca. Dzięki takiemu podejściu nigdy jeszcze nie uszkodziłem modelu. Następnie przechodzę do narzędzi, które dają mi największa kontrolę - skalpeli. Przy ich pomocy boczną krawędzią ostrza zeskrobuję plastik. Mam ostrza o różnych kształtach - płaskie, łukowate, półokrągłe. Po takiej pracy wiórki latają po całym pokoju, ale praca zauważalnie idzie do przodu. Na koniec wygładzam model za pomocą papierów ściernych gradacji 600, 800, 1200 - najlepszy efekt uzyskuję jak papier jest mokry. Modelarstwo to trochę oszustwo - najważniejsze, żeby ścianki były odchudzone w okolicach otworów, w innym przypadku konstrukcja byłaby zbyt wiotka. Zawsze trzeba przewidzieć, w jaki sposób złączymy ze sobą połówki kadłuba. Odchudzona krawędź może nie wystarczyć do trwałego połączenia. Dlatego w niewidocznych miejscach mocuję wstawki wzmocnione igłami.
  15. ksc

    Hawker Demon Silver Wings 1/32

    Niestety też mam takie wrażenie. Myślę że jest to błąd z tych "niepoprawialnych". Na dowód znalazłem świetne zdjęcia samolotu z Empire Air Day at Hendon z 1936 roku. W zasadzie do wyboru miałem Demona lub Nimroda - oba mają niestety niepoprawne kształty kadłuba i chyba muszę z tym żyć.
  16. ksc

    Hawker Demon Silver Wings 1/32

    I tak również zrobiłem, ale trochę później Mimo wszystko dziękuję za przeniesienie wątku.
  17. ksc

    Hawker Demon Silver Wings 1/32

    Tak, już zgłosiłem do administratora prośbę o przeniesienie
  18. Tym razem chciałem się pochwalić moim prezentem świątecznym, którym jest model żywiczny brytyjskiego myśliwca Hawker Demon w skali 1/32 krakowskiego producenta Silver Wings. Ponieważ jak każdy modelarz mam rozgrzebanych kilka różnych warsztatów, na razie staram się jedynie gromadzić materiały do budowy tego zestawu i planować prace nad jego budową. Z drugiej strony nie chcę odkładać rozpoczynania tematu, bo znając życie za parę miesięcy ktoś wyda zestaw plastikowy w dużo niższej cenie i być może o zbliżonej lub wyższej jakości, jak to się stało z innymi modelami Silver Wings za sprawą ICM i IBG. Chociaż darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, nie byłbym sobą, gdybym skleił ten model nie patrząc na niego krytycznym okiem, a niestety jest do czego się przyczepić, tym bardziej że jest to żywica za stosunkowo duże pieniądze. Mimo wszystko uważam, że w wydanie tego modelu włożono dużo pracy, a sam zestaw na pierwszy rzut oka wygląda bardzo ładnie. Dużym utrudnieniem w budowie jest brak dobrej dokumentacji. Czasami na aukcjach pojawiają się kserokopie oryginalnych rysunków z wytwórni samolotu, ja jednak ich nie posiadam i będę musiał oprzeć prace nad modelem na zdjęciach z epoki. Sam samolot jest wyjątkowo atrakcyjny, a polerowane osłony silnika sprawiają wrażenie że jest to ferrari wśród myśliwców z okresu. Będzie to mój pierwszy model w całości z żywicy, a przy jego budowie nauczę się wielu nowych technik, np. oklejania foliami. Przejdźmy jednak do samego zestawu... Do poprawy są: praktycznie cała osłona silnika, gdyż jej profil nie pokrywa się z rysunkami i zdjęciami. Ujawnia się to np. tym, że wgłębienie dla wylotów karabinów maszynowych kończą się wcześniej niż na zdjęciach (1) gdyż osłona jest zbyt wąska. Drobne detale są umieszczone w trochę innym miejscu niż na oryginale (2). Prawdopodobnie zdecyduje się na wycięcie całej osłony, rozcięcie jej na cztery ćwiartki i wstawienie pasków rozszerzających z przodu. profil kabiny strzelca, który jest zbyt ostry (3) załamania płótna, które kończą się zbyt wcześnie (4) miejsca wejścia cięgien powierzchni sterowych w kadłub (5) zbyt krótki kadłub, który trzeba przedłużyć o kilka mm w sekcji ogonowej (6)
  19. Dziękuję za pozytywne opinie, niestety warunki lokalowe tymczasowo zmuszają mnie do rezygnacji z hobby.
  20. W ramach porządków przedświątecznych odnalazłem model, który ze względu na inne obowiązki porzuciłem prawie pół roku temu. Przed odłożeniem do kartonu udało mi się odtworzyć z plastikowych pręcików strukturę wewnętrzną kadłuba.
  21. ksc

    SE.5a "Hisso" WNW 1/32

    Myślałem że modeli WNW już się nie skleja tylko spekuluje nimi na giełdzie...
  22. ksc

    Ferrari D50 1/12 MFH

    Trochę się nie znam na tym temacie modelarskim, opony i silnik jak dla mnie rewelacja, ale przykro mi, że lakierowanie skończyło się efektem skórki pomarańczy.
  23. ksc

    IŁ-1 Fly 1:72.

    Przypomniało mi się, że był jeszcze model żywiczny tego samolotu: https://omega-models.com/index.php?route=product/product&path=96&product_id=501
  24. ksc

    IŁ-1 Fly 1:72.

    Jak dwóch? Są przynajmniej trzy. Jest jeszcze takie: Jak się poszuka, to nawet znajdą się jakieś "plany", ale nie wiem na ile wiarygodne: http://www.airwar.ru/enc/fww2/il1.html Muszę przyznać, że temat ciekawy, jednak historia wykorzystania samolotu jest trochę smutna.
  25. Nieśmiało się zapytam, czy te długie cienkie paski na skrzydłach przyklejałeś na super glue czy klejem do plastiku?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.