Ehhh...pamiętam że za dzieciaka kiedy z moim tatkiem przebywałem niejednokrotnie na gdyńskim Oksywiu w jednostce...zwłaszcza w okolicach wzgórza gdzie znajduje się budynek "Libijczyk" miałem jedno miejsce z którego widać było to co sie dzieje na horyzoncie nad wodą...i niejednokrotnie widać było niskie przeloty kilku...czasem kilkunastu samolotów ćwiczących na zatoce...pamiętam jedno zdarzenie kiedy samoloty po starcie udawały się nad zatoke startując jeden po drugim..jeden z pilotów..po starcie "wykręcił" beczkę....wyglądało to przebajecznie ....ehh szkoda że te piękne samoloty już nie latają