Dzieki za mile slowa. Chyba nie ma lepszej motywacji do dalszej pracy
Po dosc dlugim czasie zabralem sie troche za skubanca. Brak czasu a czasami zwykle leniuchowanie, modernizacja wygladu forum i przemyslenia nad sposobem wykonania kolejnych czesci - to glowne przyczyny dlugiego przestoju.
No dobra. Koniec smucenia. Zabralem sie za wyglad rufy. Przybyly relingi i pacholki cumownicze. Dwa trapy, motorowka pod plandeka oraz dzwig. Ten ostatni pomimo tej samej wielkosci co dziobowe okazal sie za duzy na rufe. Skrucilem troche ramie i podnioslem troche jego podstawe ale i tak jest za duzy w takiej pozycji w jakiej zostal zamocowany. Winna jest tutaj niestety wysokosc nadbudowek ale tak to jest jak sie robi na oko. Przybyly tez bebny dla tylnych stanowisk tankowania i chyba te daly mi najwiecej w kosc. Pierwszy problem to wykonanie ich bokow ze specyficznymi dziurami. Gdyby nie przypadek odnalezienia starych blach do Mi-24 z Part-a w 72-ce dlugo pewnie bym jeszcze myslal nad nimi a tu prosze - trzy piekne czesci do wyrzutni pocisków niekierowanych. No wlasnie trzy bo jedna juz wczesniej gdzies wyorzystalem.... no nic musialy wystarczyc trzy a czwarta bylem jednak zmuszony na ich podstawie dorobic z blaszi aluminiowej. Oczywiscie nie jest to ich orginalny wyglad bo zostaly zmiejszone o jeden okrag otworow. Druga sprawa to kable na bebnach. Nic tylko nawinac drucik ale ile k... i innych przy tym latalo w powietrzu strach opowiadac. Sam efekt tez byl niezadowalajacy wiec ostatecznie wytoczylem calosc z kawalka czarnej ramki. A mozna bylo tak od razu ale niestety czlowiek uczy sie na bledach
Idac za ciosem powstal jeszcze maly zurawik pomiedzy kominem i sterowka po prawej stronie ale jest taki maly, ze prawie go nie widac. Moze przy kolejnych pracach go pokaze
cdn.
PS.
Oczywiscie, ze sie swieci i nie powinno tak byc. Nie jest tu winny sidoluks tylko rodzaj uzytej farby. Akurat ten odcien mi najbardziej pasowal, a ze to polysk no trudno. Bede nad tym myslal na koniec. Podobnie jak we wczesniejszych modelach dam mgielke z bezbarwnego polpolysku. Obawiam sie jednak, ze cos z niej zostanie na czarnym olinowaniu, i ze potem paskudnie to bedzie wygladalo. Jak bedzie zobaczymy, a ze do konca jeszcze daleka droga wiec staram sie na razie nad tym nie myslec