Skocz do zawartości

czsochaj

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    437
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez czsochaj

  1. Ta zieleń to Pactra A81, czyli coś co ma być RLM25. Doczytałem to w opisach malowań JG54. Malowanie jest na wskroś tylko prawdopodobne. Są co prawda lepiej udokumentowane malowania podobne, ale innych wersji tego samolotu tego pilota. O A5 niewiele wiadomo. Moikołaj75 pytał czy zamalowanie znaku było moją dezaprobatą dla swastyki, więc uczciwie odpowiedziałem. Nie należy doszukiwać się jakiś teorii spiskowych. Mnie tak akurat się podoba, a że bywały przypadki całkowitego usunięcia swastyk z samolotów, jeszcze podczas ,,Bitwy o Anglię" dowodzi tego że różnie z tym bywało.
  2. Tak, masz rację, tak zadecydowali sędziowie. Tobie gratuluję bardzo udanego debiutu.
  3. Jest tylko jedno zdjęcie tego samolotu, ale tak słabe,że wszyscy bazują na opisach i domniemaniach. Ja po prostu wzorowałem się na tej rycinie http://www.asisbiz.com/il2/Fw-190A/Fw-190A-JG54.5-%28B5+-%29/pages/0-Fw-190A-5.JG54-%28B7+-%29-Lang-1943-0A.html Kilka ,,nextów" dalej jest sylwetka tego samolotu, co prawda bez części ogonowej, ale jest. Przeglądałem też jak to malowanie interpretowali inni modelarze. Na przykład typowe malowanie z instrukcji http://www.eduard.com/store/Eduard/Plastic-kits/Weekend-edition/Aircraft/1-48/Fw-190A-5-1-48.html To że akurat pewni ludzi przywłaszczyli sobie ten znak runiczny ognia, to nie wpłynęło na zamalowanie swastyki. Tak bywało, więc postanowiłem że na moim będzie tak samo, bez podtekstów ideologicznych. Natomiast rozmycie kolorów, otóż spotkałem się z dwoma rodzajami kamo w JG54, o ostrych brzegach kolorów i w miarę regularnych plamach, jak i wolną rękę i nieregularnych plamach. Co było wybrać, to co mi się bardziej podobało. Ślady natomiast są przeciwieństwem mojej maniery, ja mocno czasami lubię ,,uświnić" modelik, ten jest niejako wyjątkiem. Dzięki za wpis.
  4. Model prościutki, bez fajerwerków, zrobiony ,,prosto z pudła". Malowany Pactrami, Revellami acrylowymi. Podobało mi się kamo tego ,,latawca", więc go sobie popełniłem. Oto moje ,,wypociny".
  5. Można też kupić w księgarniach i w sklepach z artykułami papierniczymi. Jest to po prostu ,,Masa mocująca".
  6. Moim zdaniem 116 Humbrolla jest zbyt ciemna. Obecnie maluję Testorsami Autentykami. Z tym zestawem nie ma większych kłopotów, poza szkłem, trzeba odrobinę się pomęczyć. Swego czasu także zrobiłem ten model, w tym samym malowaniu, dołożyłem tylko zestaw Parta. Oto on: viewtopic.php?f=64&t=22820
  7. Moim zdaniem z palety Humbrolla lepszy od 30 jest 149. Na swoim Hurrim z Airfixa w 1|48 właśnie tę farbkę dałem jako ciemno-zieloną.
  8. czsochaj

    Bf 109 G-6 1:72 Heller

    W czasach kiedy malowałem pędzlami, a było to nie tak dawno, wspomagałem się ,,tapowaniem gąbką''. Kropla farby na kartkę, delikatne umoczenie gąbki i lekkimi uderzeniami nanosiłem farbkę. Raz koło razu, spokojnie malowałem powierzchnię modelu. Najlepszy efekt uzyskiwałem stosując emalie Humbrolla. A tak pomalowałem właśnie w ten sposób Fw-190 A http://www.modelarstworadom.fora.pl/lotnicze-plastikowe,3/fw190-josefa-pips-prillera-revell-1-72,221.html . Jest to bardzo dawno ppopełniony model, jednak chodzi mi o pokazanie że bez aerka też można.
  9. czsochaj

    Bf 109 G-6 1:72 Heller

    Na górę zdecydowanie RLM75, oraz RLM74, kokpit to RLM66. Wnęki podwozia i wnętrze kadłuba zazwyczaj malowano na RLM02. Kołpak i śmigło w fabryce malowano na RLM70, potem w jednostce przemalowywano kołpak na kolor obowiązujący w eskadrze. Plamki na bokach kadłuba to RLM74 i 75. W owym czasie przejścia kolorów miały być łagodne, o zaokrąglonych kształtach. Czyli plamki i kamo z wolnej ręki.
  10. Drogi Korniku69, wcale nie twierdzę na 100% że to ja mam rację. Jak było naprawdę to nie wiadomo czy to guma, czy antypoślizgowa farba. Może być tak jak pisze Banny. Ja tylko przedstawiłem zdjęcie z okresu gdzie widać w tym właśnie miejscu goły metal. To tylko hipoteza, a tak zwane ,,wiarygodne źródła" co jakiś czas podają nowe rewelacje. Jednak co najważniejsze w tym modelu, to że sporo wyciśnięto z tego zestawu, a kalki wyglądają jak namalowane od szablonów, pomimo małych błędów.
  11. Pierwsza zasada przed malowaniem, dokładnie wymieszać farbkę, druga umyć w płynie do naczyń lub mydle model, trzecia dobrać wielkość pędzla, czwarta to kłaść równe i cienkie warstwy farbki(lepiej 3-4 warstwy niż 2 grubo), piątka poczekać aż poprzednia warstwa wyschnie(w przypadku acryli około 1godziny) i piąta najważniejsza, model musi być przygotowany do malowania (zaszpachlowane ubytki i szpary). Na podstawie zdjęć widać, że żadnej z tych zasad nie przestrzegasz, świadczy to o rozpoczęciu zainteresowaniem modelami. Moja rada, skończ ten model, jaki będzie taki będzie. Ale będzie Twój, skończony, zaliczony jako propedeutyka modelarstwa. To tak zwane ,,pierwsze koty za płoty''. Następnie kup model, jaki? coś z Hobby Bossa, za 25 zeta. Są to modele dla początkujących, niemalże złożone z kilku części, akurat dla Ciebie. Ten zestaw przerósł Twoje umiejętności. Nadal stosuj acryle, bo moim zdaniem emalie jednak są farbkami bardziej wymagającymi pod pędzel.
  12. Na acrylach można z dużą dozą bezpieczeństwa szaleć olejami. A tu kolejne zdjęcie na potwierdzenie teorii malowanych ,,dywaników".
  13. W obecnych replikach muzealnych, bądź latających stosuje się gumowe dywaniki. Wtedy była to farba antypoślizgowa. Przejrzyj fotografie z okresu II wojny. To samo kiedyś zarzucił mi Kornik, dając zdjęcie ,,muzealnika", odpowiedziałem zdjęciem samolotu z okresu i w tym miejscu przebijało aluminium. Jest dobrze. http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=kr4mCk710ZU Popatrz od 6 minuty filmu. Doskonale widać niuanse wyglądu Hurricanów.
  14. Wcale nie trzeba kłaść jednolitego koloru na cały model i maskować pod pędzel. Malując pędzlami nanosiłem kolory kamo tak jak przebiegała granica kolorów. Jeśli to są acryle to po jednej godzinie śmiało można kłaść następną warstwę. Model Mastery acrylowe, podobnie jak Pactry można rozcieńczać wodą (wiem bo pędzlami malowałem dość długo z niezłym skutkiem). Obecnie malując aerkiem do Pactr i M.M. używam rozcieńczony biały denaturat (do kupienia w chemicznych lub marketach budowlanych), czysty leję do Tamyi. Znakomicie się sprawdza w roli rozcieńczalnika. Dobry pędzel, nie za 2,50 , ale7- 10 pln., musisz wybulić. Wiadomo że potrzebne będą Ci różne pędzle, od 001 do 4. Najlepszym jednak rozwiązaniem nieudanego malowania, jest zmycie farbki zmywaczem do acryli, nie kombinuj z papierem, możesz tylko pogorszyć sprawę. Wódeczkę stosuj raczej do płukania gardła, o ile jesteś pełnoletni.
  15. Jak by nie patrzeć to Twój model podoba mi się jak milion dolarów. Do Twoich umiejętności jest mi tak daleko, jak do posiadania owego milionika. Ale popatrzeć zawsze mogę i w tym odnajduję radość modelarstwa. Pięknie Stary, nie ma co, a ową dyskusję dobrze pamiętam, nawet o niej wspomniałem przy okazji jakiegoś wpisu.Powodzenia i czekam na aktualizacje.
  16. A czy musi być do ICMa? Fakt że jest ona dedykowana Hasegawie-Revellowi, ale co za problem zrobić małe czary?
  17. Moim zdaniem lepsza i dokładniejsza od ,,płaskich" blach jest żywica Airesa.
  18. Model nie jest zbyt wymagający. Masz zamiar zrobić go w standardzie, chociaż Part i Eduard mają do niego zestawy fototrawione, a Ardpol wydaje silnik z żywicy. Ja pokusiłem się o blachy Parta (kokpit, elementy zewnętrzne oraz k.m. Vickersa no i ten silnik). Dodatkowo przeryłem go i wynitowałem, nawet nieźle to wyszło. Mo model jest w malowaniu samolotu bazującego w Radomiu, Ty natomiast mógłbyś się pokusić o jakiś z Okęcia. Powiem Ci że z dodatkami dużo lepiej model wygląda, a to ze względu na mocno przeszklony kokpit. Namawiam na waloryzowanie modelu.
  19. Mikołaju, zgadzam się z Tobą, jeśli można skorzystać z czegoś gotowego, bo jest dobrze wydane, to nie ma co sobie żałować. Liczy się efekt końcowy, a jak do niego się dochodzi, to już wyłącznie sprawa modelarza.
  20. czsochaj

    F-18 Hornet Revell

    Madame, proszę najpierw Huragana IIC z Revella w malowaniu 309, a jeśli już Musti to może być Academy ino w wersji P-51A z działkami .
  21. Artur, a Złośnica zalewa się pewnie łzami. Tu widzę luzik i bezstresowe modelowanie, bez wypieków na twarzy.
  22. Mikołaj75 nieważne że podpierasz się czasem gotowym zestawem, odebrałem ten wpis jakbyś się tłumaczył że nie od podstaw. Co by nie pisać, to i tak nie oddam tego pod jakim jestem wrażeniem. Nie przeszkadzam już, tylko pilnie obserwuję.
  23. W tym wypadku wyraziłem swoje zdanie o obu wyrobach. Nie ma masek do Twojego Zero. W tym wypadku pozostaje tylko własna inwencja, czyli folia samoprzylepna, nóż i cyrkiel olfy, lub korel i ploter.
  24. Kolejny raz warto było zajrzeć tutaj.
  25. Potwierdzam słowa Artura, to bardzo dobry wyrób. Mam pełne zaufanie do masek Montexu, raczej mogą oderwać farbę niż same odpaść. Kalki Techmodu to dość przeciętny wyrób, staram się ich używać tylko w ostateczności, zawiodłem się na nich już nie raz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.