Skocz do zawartości

Slash

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    311
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Slash

  1. Sebastian, współcześnie siły zbrojne mają znaczącą funkcję odstraszania. Do tego zakup samolotów, ich wdrożenie, wyszkolenie personelu, dostosowanie jakiejś infrastruktury, opracowanie działania trwa sporo więcej niż w czasach 2 wojny, m.in. stąd posiada się w stanie pokoju środki bojowe, które w ten czas jedynie pochłaniają koszty Jako samolot szkolno-bojowy możesz wykonać modelarską modyfikację Iskry, przydałby się i w rzeczywistości. Szpiegiem to trochę dużo powiedziane. Od czasu jak Mieszko I buntowniczo przyjął chrzest od Czechów zamiast opowiedzieć się po wschodniej lub zachodniej stronie robimy za strefę buforową między wschodem i zachodem. W obecnych czasach jakoś nie wyobrażam sobie sympatyzowania militarnego z wschodem tak jak kiedyś, a z zachodem też byłoby jakoś mało pewnie, a zachód i tak mocno kręci z USA. To prawda, że z F-16 jesteśmy mało kompatybilni, to samolot zupełnie nie na nasze warunki, ale jakoś dajemy radę. Kupując samoloty od USA przynajmniej mamy sprzęt kompatybilny z zachodnimi systemami łączności i koordynacji działań. Z Gripenami prawdopodobnie bylibyśmy sami ze sobą w powietrzu. Co innego oczywiście warunki finansowe zakupu F-16. Uczestnicy programu F-35 to nie tyle szpiedzy co sponsorzy samolotu z ładnego folderu reklamowego. Chyba kongres nie dałby się naciągnąć na taką kasę A nawet gdyby to co byś robił tymi X-47? Za dużo call of duty?
  2. Przez te eSeFy mam co raz większą ochotę odkopać swojego Letova S328 którego już dawno temu chciałem zrobić jako samolot w służbie II RP.
  3. Spokojnie to nie polityka tylko kabaret polityczny ,coś ala Laskowik i Smoleń (jeśli ci coś to mówi) Do kabaretu to tu jeszcze daleko, na razie bliżej błazna
  4. Podoba mi się, przód trochę Polikaropowy, ale to nie ujma - jest fajnie. Może postarałbyś się dorobić po boczkach kabiny, za wiatrochronem chociaż po kawałku jakiegoś oszklenia. Teraz wygląda jakby czegoś brakowało, a z kawałka byle foli do bindowania dorobisz to w 3 minuty. Coś jak w Machci MC 200
  5. Fakt, mało cepeliowe malowanie. Wygląda jakby służył do zabijania Sylwetka trochę mi I-180 albo I-185 przypomina.
  6. Jakoś te 0.50 w B-17, B-24, B-29 itd nie były w silnikach a nie zamarzały. Możesz podgrzewać taśmy amunicyjne, dodać przeładowywanie sprzężonym powietrzem. To nie są wynalazki 21 wieku Duży dwusilnikowy samolot na bazie bombowca z dużym wydłużeniem skrzydeł to nie jest idealny przeciwnik do walki dla małych myśliwców. Nawet jeśli realnie uda się uzyskać sytuację, kiedy przechwytujący nie będzie się trzymał powietrza, łatwiej będzie go obstrzelać czymkolwiek bez potrzeby manewrowania zawracanie itd.... to wszystko oznaczałoby straty energii w chwili kiedy za zadanie masz pojawić się jak najszybciej nad celem do rozpoznania/sfotografowania i ucieknięcia. A najlepiej to jak najmniej sprzętu na pokładzie na korzyść osiągów.
  7. Czyli zakładasz schodzenie z wysokości i manewrowanie z przeciwnikiem przed którym Twoją główną bronią ma być przewaga wysokości i prędkości w chwili nawiązania kontaktu? Samolot rozpoznawczy to nie myśliwiec. Np. Ar 234 miał sztywne uzbrojenie defensywne z tyłu. Parę innych bombowców też miewało podobne rozwiązania. Wieżyczka nie musi kolidować z hermetyczną kabiną. Może byś starowana przez kogoś w tej kabinie, takie rozwiązanie też nie było rzadkością.
  8. Objaśnij mi bliżej te działko bo nie mam pomysłu jakby to miało działać w praktyce. Myślałem bardziej o wysuwanej spodem wieżyczce z dwoma kaemami. Wszak dla takiego samolotu w akcji zagrożenie to dochodzące go w wysokości myśliwce.
  9. To dorób mu jeszcze Seba opływowy dziób coś w stylu He 111
  10. Wiesz Grzegorz, tak to można w kółko dyskutować. I w istocie rzeczy tak było... w II RP decydenci odpowiedzialne za nasze lotnictwo co chwila się zmieniali i każdy miał zupełnie inny pomysł i w rezultacie doszło do czego doszło. Rozpoznawczego Łosia zaproponowałem z modelarsko/inżynierskiego punktu widzenia jako ciekawy pomysł na model, a nie środek na odwrócenie biegu historii. Chociaż taki samolot rozpoznawczy byłby dobrą bazą do systemu ostrzegania i naprowadzania o którym piszesz. Tylko, że potrzeba by jeszcze środków łączności, ludzi do tego, samego schematu postępowania, wykorzystywania tych inf. i tak dalej. Niech już nawet będą te myśliwce takie jak piszesz. I co dalej? Samym systemem ostrzegania i myśliwcami Polska by się obroniła? Wątpię. Koncepcja walki z samolotami na lotniskach kilka razy się sprawdziła. Może nie zawsze była to koncepcja, ale samo zjawisko zaistniało i dało rezultaty. Choćby i we wrześniu, podczas Barbarossy, podczas bitwy o Anglię gdzie wiele nie brakowało do zmuszenia RAFu do przesunięcia baz na północ, za poprzedniego ustroju nasi lotnicy nie bez powodu ćwiczyli manewr wyjścia jednostki lotniczej spod uderzenia, czy w Pustynnej Burzy gdzie jeśli nie niszczono samolotów na ziemi to poprzez niszczenie nawierzchni lotnisk uniemożliwiano wprowadzenie samolotów do akcji - rezultat ten sam. Problem jest raczej taki, że przy zasobach jakie miała II RP w '39 potrzeba by dosyć sporego S-F oraz Political Fiction żeby coś realnie zmienić.
  11. To może Łoś w wersji wysokościowego samolotu rozpoznawczego z rzędowymi silnikami ?
  12. I zasadniczo zgadzam się z tym co powyżej stoi
  13. letalin - nie koniecznie chodziło mi o Schweinfurt. Bardziej o to, że pytasz i odpowiadasz, a tak mi się ciężko rozmawia. Moim zdaniem ciężko jest mówić w przypadku pojedynczego nalotu o jakiś bilansach strat/zysków chyba że uwzględniasz tylko strącone bombowce i jakiś ekwiwalent liczebny na ziemi. Ale wiemy dobrze, że zagadnienie jest niesamowicie bardziej złożone. letalin napisał(a): . Douhet może wprost nie wypowiadał się o lotnictwie strategicznym, wówczas notabene nie istniejącym, jednak sam mechanizm przeprowadzenia nalotu może zaistnieć i w przypadku taktycznym. Nie wiem też do końca co macie na myśli jako "szybki bombowiec" ale moim zdaniem jest to jak najbardziej podouhetowskie pokłosie. Momentami ta wizja wręcz się spełniła. Przykładowo w 1937 roku Do 17 na konkursie w Zurichu wyprzedził wszystkie startujące myśliwce. Co prawda na podrasowanych silnikach, ale konkurencja raczej tez nie wystawiła seryjnych maszyn.
  14. Zadajesz mi pytanie i sam odpowiadasz To co pisze Spiton nie jest wyrwane z dupy. To po prostu to co prawie 100 lat temu wymyślił i opisał Giulio Douhet w "Panowaniu w powietrzu". Moim zdaniem od czasu jak ktoś wpadł na pomysł zabrania samolotem nad wroga bomby, to co tam zostało napisane, mniej lub bardziej się sprawdza po dziś dzień. Myślę, że Spiton chciał napisać o B-29, a nie B-26. Ten drugi był szybki w swojej klasie, ale żadnej innej. Ten pierwszy zasuwał nad Japonią tylko kilkadziesiąt km/h wolniej od japońskich myśliwców co dawało im, w razie korzystnej sytuacji w powietrzu, możliwość najwyżej jednego skutecznego ataku od czoła. Jakby nie patrzeć pokrywa się to z tym co pisał Douhet. Co do radaru, sam radar nie zestrzeliwuje bombowców. Więc jeśli są one nie do dogonienia za myśliwców to w najlepszym razie radar da tyle co z tymi B-29.
  15. Uwielbiam te krnąbrne komentarze gości którym nie pasuje, że ktoś ma zabawę z robienia czegoś innego niż oni Określenie "what-if" wpisało się w mowę modelarską tak samo jak weathering, wash, in-box i zasadniczo nie podlega tłumaczeniu. Zwracanie na to uwagi to raczej czepialstwo. A to ile państw do '40 roku miało bardziej rozwinięte lotnictwo bombowe i było w stanie wykonywać regularne naloty strategiczne? O dziwo naloty bombowców które dały radę się przedrzeć miały miejsce po zakończeniu lat trzydziestych i często w dzień i w konfrontacji z wrogimi myśliwcami.
  16. Może nie dostrzegłeś, ale to watek SF Mam na myśli przede wszystkim elementy plastyczne, również łaty po kulach. Czysto technicznie wydaje mi się całkiem spoko. Zastanawiające zawsze w takich projektach jest to czemu do czegoś takiego nie doszło w rzeczywistości skoro pomysł wydaje się całkiem spoko. Prawdopodobnie nie uwzględnia się w tym wszystkiego co w realu miało wpływ na kolej rzeczy. Naturalnym następcą ( w sensie rozwojowym) takiego Brewstera wydają się wynalazki Seversky i potem P-47.
  17. To, że będziesz pisać do mnie zdrobniale nie sprawi, że Twoje pomysły będą fajniejsze albo lepsze Po prostu mam wrażenie, że na początku masz fajny klarowny pomysł. Sensowny i prawdopodobny. W trakcie tworzenia zaczynasz wdrażać nowe pomysły oraz podpowiedzi z forum i robi się galimatias. Jak kiedyś dawno robiłem modele też strasznie mnie korciło żeby nakleić więcej fajnych kalkomanii i dodać jakiś elementów malowania. Wówczas wydawało mi się to całkiem uzasadnione Samoloty bojowe jakkolwiek ludowe ostatnio były w czasie pierwszej wojny
  18. Straszna cepeliada wyszła. Nawet jak na Ciebie Seba. Jakbyś nie potrafił zrezygnować z żadnego pomysłu. A dobrze wiemy, że dla dobrego samolotu podstawa to dobra klarowna, prosta koncepcja Teraz przypomina mi z wyglądu coś w rodzaju super bohatera z komiksu Z tymi szachownicami to już przegięliście. Różnica w kształcie gwiazdy i szachownicy jest naprawdę duża, podobnie jak procent wypełnienia jej kolorami. Równie dobrze ktoś może się pomylić tylko dla tego, że kolory i kształt samolotu jest z grubsza podobny. A tak bywało na wojnie regularnie mimo bardzo różnych oznaczeń
  19. "Polską mentalność" to Ty masz. Koledzy nic złego Ci nie napisali, a raczej to co stwierdzić może każdy na pierwszy rzut oka. Jak masz jakiś kompleks bycia Polakiem to obecny świat oferuje Ci możliwość łatwego zmienienie miejsca zamieszkania
  20. Taki się nada?
  21. Slash

    Steam War 1/72

    Bardzo fajne malowanie. Kiedyś parowóz z kolejki elektrycznej przemalowałem w bardzo podobny schemat
  22. Slash

    Steam War 1/72

    To będzie zwykłe Br52? Jak tak to bardzo fajnie. Taka mnie tylko refleksja nasza, że strasznie w tej kompozycji wszystko jest takie równoległe i prostopadłe. Lekko kamufluje się ten piękny parowóz w tej podstawce. Jak malujesz lokomotywę?
  23. Slash

    Iliuszyn Il-2m3 1:48 Tamiya

    .owską szydere wyczuwam ;) No dokładnie. Malowanie, znaczy kamuflaż jest jak najbardziej radziecki
  24. Super ta kabinka idzie. I tempo też masz niezłe. Zastanawiam się czy jednak nie przydałoby się otworzyć czegoś jeszcze poza tymi jednymi drzwiami - żeby pokazać tę robotę
  25. Grzegorz, miło było cie poznać w realu i zamienić kilka słów. Myślę, że się narobisz, ale będzie z tego bardzo zacny eLPeeR
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.