Skocz do zawartości

reggy

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 017
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez reggy

  1. reggy

    Chemia

    LordDisneyland, ja przerobiłem "Debonder P" czeskiej produkcji (przeźroczysta buteleczka z pomarańczową etykietą) i Debonder od CMK (biała z też pomarańczową etykietą) i rozpuszczały wszystkie rodzaje CA (żele, zwykłe, różni producenci). Na Jadarze maja na pewno. s.szymon, nitro działa tak jak każdy inny klej do plastiku - rozpuszcza łączone powierzchnie i po odparowaniu tworzy mocne połączenie. Najlepsze jest to, że to "czysty klej" i odparowuje w 100%, a nie jak niektóre zostawiają "substancje wspomagające" które trzeba zeszlifować.
  2. reggy

    Chemia

    Ja kleje przy użyciu rozcieńczalnika nitro prosto z butelki, z marketu budowlanego. Z takim klejem nie miałem do czynienia.
  3. Tak, używam takiego jak na pierwszym zrzucie. Tego drugiego nie miałem w rękach, ale po przygodach ze szpachlówką i klejami wamodu, raczej nie żałuję
  4. Dobra sprawa takie radełka, ja mam z LionRoar, bardzo sobie chwalę. Efekty osiągane radełkami są dobre - przede wszystkim dają większą powtarzalność wzoru - a większość pojazdów miała starannie nakładany zimmerit. Przykładowe dwa modele w których robiłem radełkiem: viewtopic.php?t=15871&start=15 viewtopic.php?t=21980&start=0 i gdzieś w tej relacji: viewtopic.php?t=4997&highlight= Odradzam próby nakładania w szpachlówkach - ciężko nałożyć równą warstwę, trzeba się śpieszyć i efekt nieciekawy. Najlepsze są dwuskładnikowe masy modelarskie - albo milliput (jest na tygrysie) albo green stuff (jest na panterze i panzerze IV). Szczególnie ten drugi polecam - dostaniesz go wszędzie tam, gdzie można kupić figurki warhammera i innych gier bitewnych (albo w necie) - mniejsze opakowania ~25 zł a starczy na parę(5-6) modeli. Rozcierasz masę palcami po czołgu i nawilżonym radełkiem robisz wzór. Potem jak wyschnie, to można robić odpryski i spokojnie malować.
  5. A co Ci to sugeruje?
  6. reggy

    Tiger I Late 1/35 Dragon

    Fiu fiu, ładnie wychodzi!. Na zbliżeniu widać tą "gąbeczkę" z surfacera - gołym okiem też jest dostrzegalna czy raczej nie?
  7. Ależ burdel na tej ulicy. Faktycznie, trochę na malowanie zejdzie. A z obowiązku - pamiętaj, że max. szerokość zdjęć na forum to 800 pikseli ;)
  8. Wymalowany bardzo fajnie - mam nadzieję, że planujesz rozszerzenie go o jakąś szerszą podstawkę?
  9. reggy

    IXb -HobbyBoss 1:350

    Wygląda bardzo sympatycznie, ale jeszcze jedną rzecz by się przydało zrobić - zamalować czarną farbą otworzy przelewowe, żeby choć wydawało się, że tam są dziury, a nie normalnie pomalowany kadłub. Proponuję w te szczelinki zapuścić czarnego, rzadkiego washa - powinno się nawet obejść bez ścierania.
  10. Trochę taki umaziany tym washem, no ale trzeba ćwiczyć ;) Oby dalej!
  11. reggy

    T-34/85 Hobbyboss 1:48

    http://www.thetankmaster.com/images/afv/point/V2/V2_ENGINE_05.jpg i połowa innych zdjęć w internecie i wszystkie kolorowe w książce T-34 Mityczna Broń ma ten element czerwony. Także tu fantazji nie musiałem wytężać.
  12. Standardowy niemiecki trójbarwny: Dunkelgelb, czyli ten żółty, kolory Vallejo Model Color: Green Ochre 914 - trochę ciemniejszy, albo Dark Sand 847 - jasny. Zielony: Luftwaffe Cam. Green 823 albo Reflective Green 890 Rdzawy brąz: Flat Brown 934
  13. reggy

    T-34/85 Hobbyboss 1:48

    Na pytanie z czystej ciekawości odpowiem czystą szczerością - nie chciało mi się tych zbiorników szpachlować, bo był tak nierówne, że szybciej byłoby zrobić od podstaw. Zgodnie z obietnicą zamieszczam nowe fotki - jednak nie robiłem ich w dzień, a dopiero teraz (ach te piękne mazurskie jeziora ), a robiłem je z lampą błyskową w namiocie bezcieniowym. Parę wycinków z powyższych fotek.
  14. Kupić różne igły injekcyjne, nad ogniem pozbyć się plastikowej części, papierem ściernym zaostrzyć okrągłą końcówkę, ułamać ostrą (żeby się nie pokaleczyć) i wybijać kółeczka w taśmie na np. drewnianej podkładce.
  15. Aktualizacja pierwszego posta.
  16. reggy

    T-34/85 Hobbyboss 1:48

    Z tego co wyczytałem w literaturce (T-34 Mityczna Broń), to powinny być w kolorze zewnętrznym, tak samo jak elementy wizjerów we wnętrzu. A są trochę czystsze z premedytacją, w końcu to zazwyczaj element sufitu i to we wnętrzu. No właśnie to jest powód, dla którego jutro zrobię jeszcze jedną sesję fotograficzną, bo w rzeczywistości wygląda to inaczej niż na zdjęciach - jest ciut bardziej zróżnicowane. Powodzenia w budowie własnego teciaczka Dzięki za komentarz!
  17. Witam, Zdarzyło mi się dzisiaj ukończyć takiego szkraba. Model hobbybossa z pełnym wnętrzem, bardzo wdzięczny acz wymagający trochę pracy. Tutaj warsztat: viewtopic.php?t=22189 Udało się mi go tak przerobić, żeby dało się spokojnie zdejmować wielokrotnie górę kadłuba - jedynym mankamentem jest ciut za szeroka szczelina z tyłu. Zawsze można zrzucić na pijanego spawacza. Pewnie jutro w dzień zrobię fotki w innym świetle i z innym tłem. Zdjęcia wnętrza jeszcze z warsztatu, acz nic się tam nie zmieniło więc nie robiłem nowych. Dziękuję, dobranoc, koniec oglądania.
  18. Masz guzik "zmień" nad postem po prawej, jest 10 godzin na edycje posta po napisaniu, potem trzeba wysyłać wiadomość do moderatora danego działu.
  19. Musisz skorzystać z zewnętrznego hostingu zdjęć. Polecam google Picasa: viewtopic.php?t=7808&start=0
  20. Cóż, ciągle jest to w fazie testów... Nakładałem na parę innych rzeczy bardzo cienkie warstwy, które wydaje mi się już całkiem wyschły i nadal są przejrzyste. Pozostaje czekać ;)
  21. Właśnie nałożyłem na próbę w reflektor czołgu w 1/35. Wieczorem wrzucę zdjęcie jak podeschnie.
  22. Proszę się zapoznać z regulaminem forum, szczególnie z punktem o wstawianiu zdjęć.
  23. Hej! W tym temacie prosiłbym wklejać swoje sposoby na robienie wody na dioramach. Ja zacznę od tego, który właśnie testuje: Szkło wodne sodowe Kiedyś rzuciło mi się w oczy w markecie budowlanym, potem w internecie sprawdziłem, że jest całkiem często używane przez modelarzy kolejowych. Koszt 4,50 za pół litra (dla porównania Vallejo Still Water 200ml - 38zł). Porobiłem więc trochę testów. Szkło wodne sodowe to krzemian sodowy rozpuszczony w wodzie. To że woda jest medium, pozwala nam dodawać do tego ustrojstwa farby akrylowe w celu barwienia. Barwi się nawet dobrze, w miarę jednolicie, bez większych wytrąceń, zachowując połysk i transparentność. W butelce ma postać dosyć gęstej cieczy, ale dobrze rozprowadza się na powierzchni dioramy, jeżeli wspomagamy się pędzlem (nie ma potem problemów z jego umyciem). Szybko i ładnie się samopoziomuje, tylko przy krawędziach warto "pogmerać", żeby nie było menisku wypukłego. Nie zastyga zbyt szybko, potrzeba dobrych parunastu godzin, żeby było twarde i niesprężyste. Najlepiej wylewać cienkie, paromilimetrowe warstwy. Pomiędzy poszczególnymi warstwami nie widać granicy. Vallejo Still Water mocno zapada się w momencie schnięcia tworzący brzydki "menisk wklęsły", który trzeba korygować kolejną warstwą - a szkło wodne sodowe zdaje się niemal nie wykazywać tej niemiłej cechy. Parę dni temu zacząłem przeprowadzać próby na starej dioramce. Poniżej większa kałuża wylana w dwóch warstwach: A tu mała kałuża barwiona Vallejo MC Flat Earth. Niestety szkło wodne sodowe nadaje się raczej tylko do zbiorników o bardzo stałej powierzchni, czyli kałuże albo nieduże stawki. Nie widzę sposobu zrobienia nim fal (na razie). EDIT Uwaga, ważne dla entuzjastów Szkła Wodnego Sodowego. BIELEJE. Po miesiącu stało się na wierzchniej powierzchni matowe, a od krawędzi bieleje intensywnie. Wniosek - nie nadaje się.
  24. Model został już pokryty Surfacerem 1200. Pojawi się też żołnierz niemal jak z oryginalnej fotki. Póki co jest zgrubnie przymierzony i obciosany. Teraz pora uzupełnić braki ciała i ubrania (pewnie użyję Green Stuff'u). Składak MasterBoxa i Dragona.
  25. Nawierć końcówką skalpela czy nowego nożyka. To wystarczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.