Sluchaj, po pierwsze, to nie tym tonem. Po drugie, przeczytalem dokladnie watek, sledze go od samego poczatku. Po trzecie, nie istotne w tym momencie jest, kto ma racje, istotne jest natomiast to, ze uskuteczniajac swoje przepychanki slowne, zasmiecacie watek i narazacie pozostalych uzytkownikow forum na watpliwa przyjemnosc uczestniczenia w Waszych utarczkach. Jezeli macie jakis problem, wyajsniajcie go poza forum albo przynajmniej tak, zeby inni nie musieli na to patrzec...
Constructor, mirage3, to nie jest pierwsza taka sytuacja, kiedy dajecie poniesc sie dumie, ambicj, nie wiem czemu jeszcze i rozpetujecie burze w szklance wody. Nastepnym razem zastanowcie sie, czy warto i czy Wy byscie chcieli byc postronnymi obserwatorami takich sytuacji...