Hmm... Ja 7 litorwego zbiornika od takiego opryskiwacza uzywam jako zbiornika do kompresora. Musialem co nieco przerobic, rzecz jasna. Jakie sa moje spostrzezenia? Otoz... Zaworek cisnieniowy puszcza chyba przy 1.8 bara. Ja musialem swoj zablokowac. Presostat w kompresorze odcina zasilanie przy 3 barach, a zbiornik jest testowany przy 7, wic spokojnie moglem to zeobic. Druga sprawa - Presostat zalacza kompresor przy ok 1,7 bara. Jak zbiornik napelni sie do 3 barow i kompresor sie wylaczy i jak zaczne malowac, to doslownie po kilkunastu sekundach kompresor zaczyna znou pompowac, co oznacza, ze cisnienie spadlo do tych 1,7 bara. Na wylocie ze zbiornika mam reduktor z manomentrem ucinajacy cisnienie do 1,5 bara - przy takim cisnieniu normalnie maluje.
I teraz konkluzja. Nie wydaje mi sie, zeby taki zbiornik opryskiwacza napompowany do 1,8 bara starczyl na dlugo... Szacuje, ze byloby to gora kilkanascie sekund, zanim aerograf nie zaczal by pluc farba. Bierz pod uwage to, ze tego typu sprzet potrzebuje raczej stabilnego cisnienia.
Uwazam, ze nie jest to dobry pomysl, chyba ze zamontujesz sobie manometr i bedziesz mial kogos, kto bedzie pompowal, jak cisnienie zblizy sie do dolnej granicy...