Prace czas zacząć
Zrobiłem kuku w kadłubie, wyciąłem drzwi. I dobrze że coś mnie tknęło i ich nie wyrzuciłem, bo okazało się że te z zestawy Pavli są mniejsze (nawet w planach leżą gorzej)
Pamiętajmy że żywice są do zestawy Academy/Minicraft który jest kopią Novo z przerytymi liniami, i trochę chyba poprawionym, bo tknięty sprawą drzwi, zacząłem sprawdzać jak leży reszta części z wnętrza, i niestety ale komora bombowa jest za długa. Będzie trzeba więc sztukować.
Amputowałem nos, i znowu zonk. Będziemy sztukować.
Z wnętrza pousuwałem zbędne podpory do części, imitację tablicy. Materia jest toporna, nigdy w życiu nie zmarnowałem jeszcze tyle papieru 240 ;) Chyba wiem o co prosić na najbliższą okazję lubą - dremelek - aby ręcznie już tego nie robić. Na fotce góra nie wyszlifowana, dół tak
kolejne 1h później, obie połówki wyszlifowane. Czułem się jakbym szlifował bakielit ;) wklejone kawałki karty pod zaszpachlowanie dziury, aby tak nie zionęła w luku bombowym
Póki co przerwa, sierściom trzeba dać jeść, itd itp.
Niestety kolejny przykład tego iż nie można wierzyć w to co piszą producenci modeli i dodatków (a opis maszyny wziąłem z zestawu kalek). W żadnej publikacji znaczy:
Osprey - Ventura/Harpoon units in WW2
SS - Ventura in Action
ani w A History of Marine Fighter Attack Squadron 531 wydanej przez HISTORY AND MUSEUMS DIVISION
HEADQUARTERS, U.S. MARINE CORPS nie znalazłem potwierdzenia dotyczącego zestrzelenia jakiejkowiek maszyny przez czarną 51. Potwierdzone jest to jednak że maszyna w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęła z radaru, podczas lotu treningowego. Pomimo kilkudniowych poszukiwań, śladu po maszynie nie znaleziono.