Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Ja nie krytykowałem, tylko pytałem. Mi się bardzo podoba to co widzę.
  2. Fajnie Ci idzie to malowanie. Nie śledziłem dokładnie - te obicia to już skończone, czy jeszcze coś tam będziesz robił?
  3. Solo

    [In-box] Su-35S GWH

    Z tymi liniami to jest tak trochę różnie, czego może nie podkreśliłem wcześniej. Jest ten nieszczęsny obszar na grzbiecie kadłuba, gdzie linie są raz szersze, raz węższe, raz płytsze, raz głębsze - ale na dobrą sprawę to jednak nie rzuca się w oczy, choć kilka linii - dosłownie kilka - warto chyba przeryć, na szczęście prostych. Jest jeszcze ta szeroka linia biegnąca w poprzek grzbietu przez cały kadłub, ale ona wygląda gorzej na zdjęciach niż w realu, więc też tragedii nie ma. Generalnie ten zestaw ma faktycznie trochę gorsze linie niż taki F-15C czy MiG-29 tej samej firmy, ale to i tak o niebo lepsze linie niż większość modeli na rynku. Ja tam wiem jedno, odkąd mam tego GWH, to na model KH nie za bardzo mam ochotę już patrzeć. I to jest problem, bo do KH mam wiadro dodatków, więc trudno mi go będzie sprzedać bez dużych strat.
  4. Solo

    [In-box] Su-35S GWH

    A co, kupiłeś?
  5. Solo

    [In-box] Su-35S GWH

    Wysłałem Ci PW.
  6. Solo

    [In-box] Su-35S GWH

    Dodać warto, że lada dzień w sprzedaży pojawi się bardzo bogaty zestaw masek do tego modelu, produkcji Galaxy Models. Mam ich maski do F-14A Tamki i F-35A Menga i jest to coś co naprawdę bardzo ułatwia pracę z modelem i oszczędza kupę czasu.
  7. Solo

    [In-box] Su-35S GWH

    Co do ceny to nie zdziwiłbym się, F-15I GWH kosztuje u nas ok. 380 zł (w Exito), więc obstawiam że cena Su-35 nie powinna być niższa, aczkolwiek kto wie, dolar jest dość tani od jakiegoś czasu. To ogromny model, więc formy musiały ich trochę kosztować. Co do podwozia - trudno powiedzieć, ale nie sądzę żeby GWH taką wpadkę zaliczył. Jeszcze kilka porównań zestawu KittyHawk i GWH. Części GWH po prawej stronie albo na dole, KH po lewej, albo na górze zdjęcia. Wnęka podwozia głównego. W zestawie GWH dochodzi jeszcze sporo okablowania i orurowania. Naturalnie dochodzą do tego boczne ścianki, które w KH zawierają trochę orurowania, ale to nie to co w GWH, nie ma porównania. Kadłub, okolice gondoli silników, z tyłu. Wydaje mi się że linie podziału są jednak podobne tu i tam, miejscami nawet detal KH jest odrobinę ładniejszy. Statecznik pionowy. Wnęka przedniego podwozia. Do KH dochodzi kilka drobiazgów, do GWH dochodzi trochę więcej drobiazgów, głównie okablowania. Koła. Do zestawu KH dochodzi jeszcze blaszka na felgę (taka z dziurkami). Kadłub, okolice kabiny pilota. W GWH dochodzi tutaj jeszcze to wszystko co jest za fotelem pilota i ranty kabiny, które w zestawie KH już są odlane w całości. W KH dochodzi element HUD, który zbudowany jest z elementów składających się na kabinę - nie ma tego tutaj. Dysza silnika. W KH jest jeszcze część wewnętrzna.
  8. Bo ja wiem... Moim zdaniem na dole też ta powierzchnia jest zróżnicowana, bo tam się sporo dzieje w samolocie. Nie zaszkodzi zróżnicować, weathering i tak potem wiele rzeczy tam zmieni, zakryje.
  9. Jako że mnóstwo ludzi prosiło mnie na PW o in-boxa, postanowiłem odpowiedzieć na te prośby. No dobra, po prawdzie mówiąc to tylko jedna mnie prosiła. O Su-35 firmy Great Wall Hobby było ostatnio dość głośno na zachodnich forach modelarskich, bo sam model zapowiedziany został dość niespodziewanie (niedługo po premierze Su-35 KittyHawka) i stosunkowo niedługo później pojawił się w sklepach. W czwartek wielkie pudło dotarło do mnie prosto z Azji, no to dzielę się wrażeniami. 1. GWH w przeciwieństwie do KittyHawka wyprodukował model rosyjskiego myśliwca w wersji S, czyli operacyjnej (model KH to w praktyce wersja testowa myśliwca). Zestaw mieści się w wielkim, bardzo solidnym pudle, w którym znajdziemy łącznie 12 wyprasek, w tym dwie z przezroczystego plastiku, oddzielnie 12 rakiet AA, małą blaszkę fototrawioną, dwa arkusze kalkomanii, instrukcję montażu oraz dwie karty malowania i nakładania kalkomanii. Po otwarciu pudła rzuca się w oczy wielka wypraska z górną połówką kadłuba, która wraz z dolną jest zabezpieczona dużym arkuszem tektury, choć to raczej zbędne, bo wszystkie części są tu bardzo solidne i trudno byłoby je uszkodzić podczas transportu. Ale ostrożności nigdy za wiele. 2. Zacznijmy od wspomnianych wyprasek. Ta oznaczona literą A zawiera całą górę myśliwca, włącznie z górną połową skrzydeł i gondolami silników, plus przednią wnęką podwozia, klapy oraz kilka powierzchni sterowych. Linie podziału i detale są w zasadzie takie do jakich przyzwyczaił nas GWH - znakomite: ostre i wyraźne, choć trzeba przyznać że same linie podziału mogłyby być nieco węższe. Do F-14A Tamki trochę brakuje, ale i tak poziom szczegółowości zestawu i detali robi wrażenie. Przykładem niech będzie pięknie odtworzone detale osłony antyodblaskowej w kabinie pilota. Warto jednak wspomnieć o nie do końca udanych liniach podziału na grzbiecie maszyny. Miejscami linie są tam nieco płytsze i mniej ostre niż na reszcie modelu, do tego w dwóch miejscach miałem wrażenie jakby ktoś niedokładnie przerył plastik, a nawet rozdwoił linie, co potem usiłowano trochę niedokładnie poprawić. To nie są bardzo widoczne rzeczy, podobnie jak już "słynna" dyskutowana na forum ARC poprzeczna linia na kadłubie, szersza niż pozostałe, która jednak nie bije tak bardzo po oczach w rzeczywistości jak na zdjęciach. Generalnie odniosłem wrażenie że Chińczycy mieli chyba jakiś problem z formą do tej wypraski i ktoś na szybko korygował jakieś błędy lub usterki, przez co ten konkretny obszar na kadłubie wygląda odrobinę gorzej niż reszta. Ale spokojnie, to naprawdę nic wielkiego i prawdopodobnie po położeniu podkładu problem zniknie, a jeśli nie to proste przerycie kilku linii sprawę powinno załatwić. Przednia wnęka podwozia: sporo szczegółów, a i tak jeszcze kilka rzeczy należy tam wmontować z innych wyprasek. Gondole silników są bardzo szczegółowo odtworzone i z tego co się zorientowałem: raczej bez błędów Wszystkie panele inspekcyjne są na swoich miejscach i bardzo wyraźne, może nawet za bardzo. Przykład nitowania na klapie skrzydła: całkiem fajnie. 3. Wypraska B to spodnia część kadłuba, choć nieco bardziej pocięta niż góra. Dodatkowo zawiera też stateczniki pionowe i stery wysokości. Taki mały drobiazg: blacha na krawędzi kadłuba wystaje odrobinę ponad poziom poszycia. Fajnie to wygląda, a zauważyłem to dopiero na zdjęciu. Detale, dużo detali. Podobnie wyglądają skrzydła: ładne nitowanie i wyraźne panele inspekcyjne. Naturalnie wszystkie powierzchnie sterowe są ruchome. Stateczniki pionowe montowane są z 3 części (plus drobiazgi), stery można ustawić w dowolnej pozycji. 4. Wypraska C to cała masa drobiazgów: elementy radaru, kabiny, wnęki podowzia głównego, podwozie z kołami i parę innych gadżetów. Kabinka jest bardzo szczegółowa, wyraźnie ładniejsza nawet niż to co zaprezentował Kinetic w Su-33. Szczegółowość detali sprawia że przestaje się czekać na żywicę Airesa. Nieobecne na zdjęciu pasy i uprząż pilota też są wykonane z plastiku (na innej wyprasce), znacznie lepiej wypadają niż najfajniejsze blaszki. Wnęki podwozia głównego: trochę gołe, ale warto wspomnieć że GWH przygotował do nich całe mnóstwo rur i kabli, o czym za chwilę. Tak jest, nie ma potrzeby "drutowania" w tym modelu, chyba że ktoś bardzo musi. Bardzo szczegółowe podwozie główne i koła (opony są jednoczęściowe, widać na nich nawet napisy) z oddzielnymi felgami. GWH darował sobie na szczęście imitacje przewodów, co zawsze mi utrudniało waloryzację drutami. Miło. Przednie podwozie - bardzo szczegółowe. 5. Wypraski D - 2 sztuki - zawierają przede wszystkim elementy silników, jak również komplet pylonów. W przeciwieństwie do modelu KH dysze można ustawić w sumie w 4 pozycjach: otwarte lub zamknięte oraz proste lub skręcone. Detal dyszy jest bardzo ładny, w praktyce chyba nie gorszy niż żywiczne dysze A.M.U.R. Reavera do zestawu KH. Warto nadmienić, że wspomniane żywice prawdopodobnie dość łatwo da się użyć w zestawie GWH, bo różnica w średnicach (krawędź dyszy vs. krawędź kadłuba) to nieco ponad 1 mm, wystarczy więc lekko zeszlifować krawędź kadłuba, gdzie nie ma zbyt wielu detali do odtworzenia. Solidny detal wnętrza dyszy. Wypraska zawiera też dwie wersje żaluzji do wlotów powietrza: otwarte lub zamknięte. Pylony: na pewno można podwiesić pod nie rakiety AA, jeszcze nie wiem jak z uzbrojeniem AG, gdyby ktoś chciał. 6. 2 wypraski F zawierają tylko elementy mocowania dyszy silników. To co fajne w tym wszystkim to to, że dysze można ustawić w zasadzie w dowolnej pozycji, pod różnymi kątami. 7. Wypraska H zawiera wyłącznie wloty powietrza i gondole silników. GWH zrobił naprawdę fajną rzecz, łącząc to wszystko w jedną część, co powinno oszczędzić sporo pracy ze szpachlowaniem i szlifowaniem. Bardzo fajny detal tutaj: I tutaj też: Wnętrze: to co należy pochwalić, to to że całe wnętrze wlotu i gondoli jest praktycznie zabudowane (silnik, żaluzje, klapa), dzięki czemu do zaszpachlowania jest tylko jeden kawałek kanału dolotowego, niezbyt długi i do tego gładki w środku, który i tak jest osadzony głęboko, więc ewentualnych niedokładności w szlifowaniu i tak nie będzie widać. Reszta jest zasłonięta elementami wyposażenia kanałów. Fajna rzecz. 8. Wypraska G. Wspomniany kanał doloty, osłona radary, części zewnętrzne wlotów powietrza i kilka innych rzeczy. Nos maszyny i górne części wlotów powietrza. Zasobniki ECM montowane na końcówkach skrzydeł (do wyboru, można tam zamontować też wyrzutnie rakiet AA). Zwróćcie uwagę że nie są identyczne, tak jak w rzeczywistości. A tu boczna osłona tylnej krawędzi kadłuba. 9. Wypraska I: mnóstwo drobnych detali. Przykład różnych rur do zamontowania we wnękach głównego podwozia. A tu jeszcze cieńsze rurki. Generalnie do wnęk podwozia oraz kabiny GWH wykonał ok. 20 różnych wiązek rur i przewodów do oddzielnego montażu. Będzie dużo mniej pracy z drutowaniem, to pewne. Wypraska zawiera tez całą masę sensorów, anten i małych wlotów/wylotów powietrza/spalin. 10. Uzbrojenie. GWH jak to ma w zwyczaju dał wyłącznie uzbrojenie AA. 12 rakiet: po 4 sztuki R-77 i R-73, oraz po dwie R-27ET i R-27ER. Trochę szkoda że nie ma niczego do zrzucania. Za to jakość rakiet bardzo fajna. Kto ma MiG-29 GWH albo Su-33 ten wie o czym mówię. Wspomniane rakiety: 11. Szkło. GWH do 2999 pierwszych zestawów dołożył promocyjną, dodatkową wypraskę z przezroczystego plastiku, tzw. tinted, czyli nieco przydymioną. Owiewka w Su-35 jest przyciemniona, tak więc dzięki tej dodatkowej wyprasce nie ma konieczności malowania przezroczystego szkła. Nie wiem jednak czy obejdzie się bez tego malowania, bo GWH wspomnianą wypraskę zrobił w żółtawym odcieniu, a powinien w herbacianym, jak to jest w rzeczywistości. Owiewka i wiatrochron mają także szwy na środku, co wymagać będzie skrobania i polerowania. Samo szkło jest bardzo udane: przezroczyste, bardzo błyszczące, nie deformujące światła. Niestety z nieznanych przyczyn GWH pozostałe elementy przezroczyste (za wyjątkiem szklanej osłonki zasobnika celowniczego) zrobił matowe. Niby da się to nabłyszczyć lakierami, ale wygląda to nieciekawie. Wygląda to jakby ktoś po prostu nie wypolerował form we wszystkich miejscach. Detale i nitowanie owiewki i wiatrochronu jest całkiem niczego sobie. 12. Kalkomanie. Dwa arkusze, dość szczegółowe, są napisy eksploatacyjne i oznaczenia nawet na fotel pilota czy golenie podwozia. Znajdziemy tu szczegółowe oznaczenia na uzbrojenie. Zestaw umożliwia wykonanie jednej z czterech maszyn operacyjnych Su-35S (w tym jednej maszyny walczącej w Syrii). Wszystkie w tym samym kamuflażu, trójkolorowym. Brak malowania w kolorze oberżyny. GWH zrobił kalkomanie na poziomie do jakiego nas przyzwyczaił. Matowy film, niezła jakość wydruku, brak przesunięć kolorów, ale jeśli się przyjrzeć dokładniej, to wygląda to trochę gorzej w przypadku napisów eksploatacyjnych, które są nieczytelne. Na szczęście jeśli komuś te kalkomanie nie odpowiadają, na rynku są nienajgorsze zestawy Begemota. 13. Blaszka fototrawiona - jak dla mnie, poza lotkami do rakiet R-73, raczej zbędna. Zawiera światła do lotu w formacji i pokrywy do wyrzutni flar. 14. Instrukcja montażu. Pierwszy raz coś takiego widzę: GWH zrobił instrukcję z 4 luźnych kartek, poskładanych na 2, 3 albo i 4 części. Chaotyczne. Dość niewygodne to gdy się szuka konkretnych informacji o montażu modelu. Instrukcja za to jest wydrukowana na ładnym papierze, rysunki zostały zastąpione komputerowymi renderami, wszystko jest bardzo czytelne i dość dokładne. Pochwalić należy producenta za bardzo szczegółowe informacje o użytych kolorach farb (do wyboru Gunze C lub Ammo of Mig) na każdym etapie budowy. Instrukcja zawiera niestety sporo błędów, jak to u Chińczyków. Koślawy angielski, pomylone numery części, błędy merytoryczne itp. Dlatego też producent od razu dołożył do zestawu arkusz korygujący, który i tak nie prostuje wszystkich błędów jakie są w instrukcji (ale w nim samym nie ma błędów, to już coś). 15. Karty malowania i nakładania kalkomanii. Bardzo ładne, ogromne karty z papieru kredowego, bardzo szczegółowe instrukcje jakich kolorów gdzie użyć, jakie kalkomanie gdzie położyć. Wszystko jasne i klarowne. I to tyle. Zestaw bardzo ładny, choć nie bez kilku drobnych wad. Zdecydowanie przewyższa model KittyHawka, zarówno pod względem merytoryki, jakości wykonania jak i poziomu detali, choć wydaje mi się że zestaw KH ma bardziej subtelne linie podziału no i znacznie bogatsze uzbrojenie, nie bez znaczenia jest też cena: model GWH jest teraz o jakieś 40-50% droższy (ceny w sklepach zagranicznych) niż model KH w Polsce.
  10. Takie rzeczy to się różnicuje raczej weatheringiem.
  11. Tu nie chodzi o niwelowanie czarnego, tylko o stworzenie maksymalnie zróżnicowanej powierzchni, jak najwięcej drobnych jasnych i ciemnych punktów. Moim zdaniem jak na początek to i tak nieźle Ci wyszło.
  12. Nie znam tej metody, ale może się udać, choć ja bym pewnie użył taśmy Tamki, może nawet z osłabionym klejem. Ale powodzenia.
  13. To prawda, mnóstwo pracy malarskiej z tym marmurkiem.
  14. Całkiem nieźle, choć ja bym zostawił czarne linie na liniach podziału, krawędziach paneli itp. Ale wygląda to obiecująco.
  15. A to przy zdejmowaniu tej taśmy nie wyrwiesz tej szpachli z poszczególnych otworów? Ta taśma ma bardzo mocny klej.
  16. Bez obaw, właśnie na tym polega black basing, że czarny podkład złamany marmurkiem z koloru bazowego bardzo mocno różnicuje Ci potem kamuflaż, o ile go naturalnie nie położysz (kamuflaż) zbyt grubo. Zobacz jak ja to zrobiłem w warsztacie mojego Su-33 - wydaje mi się że zróżnicowanie powierzchni jest nawet zbyt mocne w tym przypadku.
  17. Co do tego marmurka: według prawideł sztuki należy go robić kolorem kamuflażu, ale jak zrobisz jaśniejszym albo i ciemniejszym to też dramatu nie będzie. Tylko nie przesadzaj z kolorami, sama czarna baza przebijająca spod marmurka będzie już wystarczająco różnicować powierzchnię.
  18. Solo

    LEGO Panthera

    Świetny byłby warsztat do takiego czołgu. Zabawa jak w dzieciństwie.
  19. Solo

    LEGO Panthera

    Oj Spiton, to był żart słowny.
  20. Solo

    LEGO Panthera

    Jaki ładny czołg. Czerwony. A dodałeś coś od siebie, czy klocki prosto z pudła?
  21. Solo

    F-16CJ - TAMIYA - 1:48

    Całkiem przyjemnie zrobiłeś ten model, podobają mi się subtelne brudzenia w okolicach komórek paliwowych (czy jak to się po polsku nazywa). Ale ten błąd w malowaniu kamuflażu na nosie wygląda bardzo nieciekawie, bo to akurat bardzo charakterystyczny element malowania tych maszyn. Przypalone krawędzie dyszy tez nie wyglądają naturalnie, bo te dysze tak nie wyglądają. Razi też skórka pomarańczowa na kadłubie, to powinna być gładka powierzchnia, chyba malowałeś zbyt gęsta farbą.
  22. Wenflony są w różnych średnicach?
  23. Proponuję tzw. black basing:
  24. Na tym filmie się wzorowałem. Widać nie mam talentu.
  25. Przyjdzie Wasz czas, a wtedy... klękajcie narody...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.