To naprawdę nie jest problem do którego potrzeba doktoratu.
Farba musi być dobrze rozcieńczona, inaczej potrafi zapchać aero albo pryskać.
LuckyLuke - po prostu spróbuje ją dobrze rozcieńczyć, w przypadku farb Gunze, albo Tamiya to jest mniej więcej stosunek 1:3, albo 1:4 i przy ciśnieniu nie wyższym niż 1 atmosfera, a najlepiej w okolicach 0,5-0,7 patrz jak kładzie się farba na powierzchni.
Jeśli ciśnienie jest właściwe i mieszanka dobra, to masz idealną mgiełkę układającą się w równą, pozbawioną zacieków warstwę.
Jeśli farba jest zbyt gęsta, zaczną pojawiać się mniejsze albo większe kropki farby, a w skrajnych przypadkach aero zacznie pluć.
I to tyle, wystarczą 3 minuty żeby to sprawdzić i dojść do tego kiedy Ci się najlepiej maluje.
Ja w tej chwili w ogóle nie patrzę na proporcje, rozcieńczam farbę na oko, dbam głównie o niskie ciśnienie, bo to moim zdaniem jest podstawa komfortu malowania.
I mam pełną kontrolę nad całym procesem.
Reszta to kwestia talentu, który się ma albo się go nie ma, ale farba, sprzęt i ciśnienie do tego już nic nie mają.