Przydymienie owiewki do F-16 jest stosunkowo proste, choć nie do końca.
Ja co prawda robiłem to niedawno do modelu Rafale, ale mechanizm, jak i w zasadzie kolor, są podobne.
Użyłem mieszanki farb Smoke Tamiya oraz Gunze Clear Orange, proporcje o ile pamiętam 4:10 (4 krople Smoke i 10 kropli Clear Orange, ale możesz to zmienić, sam zobaczysz jaki odcień to daje).
Do tego dołożyłem drugie tyle (ilościowo) lakieru bezbarwnego Gunze GX-100.
Ten ostatni jest ważny, bo można powiedzieć że wzmacnia on całą mieszankę a do tego pomalowana owiewka uzyskuje piękny połysk.
Dodatkowo polakierowana powierzchnia jest bardzo twarda.
Taką mieszanką malujesz owiewkę od środka.
Ja malowałem swoją mniej więcej 4-6 warstwami, za każdym razem kładąc mieszankę na mokro, ale bez przesady bo wtedy bardzo łatwo o zacieki, które potrafią pojawić się w trakcie schnięcia, więc trzeba bardzo uważać. Teoretycznie takie zacieki można delikatnie skorygować namoczonym w LT patyczkiem, ale łatwo wtedy uszkodzić powierzchnię dookoła.
Uważaj także na coś jeszcze: gdy mieszanka jest zbyt gęsta, wtedy trudniej położyć mokrą warstwę, a jeśli położysz suchą, to owiewka nie będzie przejrzysta.
Z drugiej strony gdy mieszankę rozcieńczysz za bardzo, wtedy łatwo o mokre warstwy, ale łatwiej też o zacieki - trudno to opisać i wyjaśnić, trzeba to samemu wyczuć.
Przed położeniem kolejnej warstwy czekałem aż poprzednia dobrze wyschnie, nawet do kilku godzin.
Im bardziej rozcieńczona Leveling Thinnerem mieszanka, tym rzadsza farba i tych warstw trzeba kłaść więcej.
Gdy coś nie poszło dobrze, całość łatwo zmyć tymże Leveling Thinnerem przy pomocy patyczka kosmetycznego.
Uwaga: największym problemem są wszelkiej maści paprochy, które dostają się do mieszanki i przyklejają się do owiewki.
Nie ma na to idealnej metody, trzeba po prostu starać się pracować w czystym powietrzu, warto przed malowaniem warsztat spryskać zraszaczem z wodą, wtedy wszelkie paprochy spadają na podłoże i przyklejają się do niego na dłuższy czas. Ale to nie daje pełnej gwarancji, paprochy i tak lubią się pojawiać.
Ja w pewnym momencie po prostu się poddałem i zostawiłem tak jak jest.
Tak wygląda teraz ta moja owiewka: