No nie, nie zależy mi na takim długim warsztacie, szczególnie że już chyba bliżej niż dalej.
Zrobiłem parę detali, bo jakoś ogarnęła mnie niemoc.
Najpierw HUD i wiatrochron, w sumie to niezła zabawa była, bo Eduard dał blaszkę, do której trzeba przykleić dwie równolegle leżące szybki, do tego warto ich nie pociapać klejem CA.
Nie wyszło idealnie równo, ale jakoś się udało.
A dziś dłubałem sobie przy goleni przedniego podwozia, której miałem specjalnie nie waloryzować, ale jak zacząłem, to jakoś tak samo poszło...
Wyszła chyba ładnie, golenie głównego podwozia postaram się zrobić nie gorsze.
To co na zdjęciu będzie jeszcze oczyszczone z nadmiaru kleju CA tu i tam.