Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Czy ja dobrze widzę mikronadlewkę na krawędziach skrzydła?
  2. Solo

    F-14A Tomcat // Academy // 1:72

    Teraz będzie Żyd!
  3. Solo

    F-14A Tomcat // Academy // 1:72

    Masz niestety rację. Uskok to efekt odklejenia owiewki w trakcie prac i przyklejenia jej ponownie. Nie chciała się spasować dobrze niestety, a model był już pomalowany. Dziwne plamy na brzuchu to głupi błąd: zostawiłem otwory na uzbrojenie i zorientowałem się dopiero po pomalowaniu maszyny. Musiałem je usunąć i pomalować te miejsca, niestety teraz to widać. Ale oficjalnie: to są te słynne podmalówki przecież.
  4. Rozpoczynam nowy warsztat. Miał być jakiś samolot w 1:48, ale jako że nie mogłem zdecydować się który to ma być, a Karambolis8 akurat sprzedawał ciekawie wyglądający F-16I SUFA (czuję dziwny pociąg do żydowskiego uzbrojenia ), więc nagle poczułem, że muszę zrobić ten model. Chyba najbardziej pociąga mnie w nim fajne, 5 kolorowe malowanie. Przy okazji traktuję ten model jako nauka robienia F-16, zanim zacznę robić model w skali 1:48. Ok, co planuję zrobić. SUFA jaka jest, każdy widzi. Malowanie jest standardowe dla wszystkich maszyn, i takie zrobię. Samolot raczej nie będzie przeze mnie zbytnio pobrudzony, bo w rzeczywistości taki nie jest. Skupiam się więc na ładnym, czystym sklejeniu i pomalowaniu. Prawdopodobnie jakieś koncepcje pojawią się w trakcie prac. Postaram się go urozmaicić ciekawym podwieszeniem, choć w tej skali, jeśli chodzi o izraelskie siły lotnicze, niewiele mam do wyboru. Tak więc oto co zamierzam użyć przy budowie modelu: Model F-16I Hasegawy: Poniżej malutki inbox tego co w pudle. Od razu mówię, że jakość wyprasek nie zachwyca detalami, które lubię, ani jakością (trochę nadlewek). Kabina to jedna wielka pustynia, wszelkie zakamarki tez proszą się o więcej detali. Brakuje praktycznie jakichkolwiek światełek, a przednie koło odlane jest razem z golenią jako jedna część (!). Naturalnie brak jakiegokolwiek uzbrojenia A-G. Owiewka to typ pancerny, a kalkomanie... no cóż, są, tyle można powiedzieć, choć jakość wydruków jest dobra. Wszystko trzeba będzie jakoś dorobić, bądź zastąpić. No ale to Hasegawa, o której tyle tu gadano ostatnio, więc postanowiłem sprawdzić o co całe to halo. Jako że model wydaje mi się bardzo ubogi, postanowiłem go nieco wzbogacić poniższymi dodatkami: - kabiną Airesa - po raz pierwszy spróbuje użyć coś takiego, sam jestem ciekaw jak mi to wyjdzie - wnękami podwozia Airesa - dyszą silnika Airesa - kilkoma blaszkami Eduarda oraz maskami, czyli BIGED (obawiam się, że wykorzystam tylko znikomą część, w związku z powyższymi dodatkami) - owiewką Roba Taurusa, o ile uda mi się ją ładnie dociąć - czujnikami Mastera - zestawem przyjemnie wyglądających kalkomanii IsraDecal - zestawem uzbrojenia od SkunkModels - zestawem Mavericków AGM-65 od NorthStar (o ile powyższy zestaw mi się nie spodoba): - zestawem rakiet AIM-9X od Arma Hobby, ale te rakiety nie wyglądają zbyt dobrze, więc jeśli nie uda mi się ich ładnie zrobić, to użyję AIM-9L/M Eduarda, które mi zostały z zestawu kupionego do Tomcata I to tyle na początek. Tradycyjnie będę wdzięczny za wszelkie uwagi i porady dotyczące budowanego modelu.
  5. Uff, model ukończony, galeria gotowa. Zapraszam: viewtopic.php?f=64&t=44818
  6. Z przyjemnością przedstawiam mój kolejny model: F-14A Tomcat firmy Academy. Praca nad samolotem była dość przyjemna. Academy co prawda nie do końca popisała się jeśli chodzi o spasowanie części (spore kłopoty ze spasowanie dziobowej i ogonowej części kadłuba, drobne szpary w okolicach dyszy silnika), ale na szczęście nie było to nic z czym bym sobie nie poradził, choć trzeba było włożyć w to sporo pracy. Ilość szczegółów też nie powala (np. w ogóle nie było świateł pozycyjnych), ale w sumie nie było tak najgorzej. Nie wszystko wyszło idealnie, ale mój poziom zadowolenia z modelu jest dość wysoki. Tutaj możecie zapoznać się z warsztatem modelu. Ok, co użyłem do wykonania modelu: - model Academy F-14A Tomcat 1/72 (nr 12504) (nagroda w konkursie lotniczym PWM) - zestaw rakiet AIM-54C Phoenix Eduarda - zestaw rakiet AIM-7M Eduarda - zestaw rakiet AIM-9M/L Eduarda - fotele Airesa GRU-7A - zestaw czujników (AOA i Alfa probe) od Mastera - malowanie to głównie farby Gunze, czasami Tamiya, czasami Revell i Valleyo, oraz supermetalizery Gunze oraz Alclad - brudzenie: farby olejne, washe Ammo of Mig Jimmenez, Mig, pigmenty różne, oraz suche pastele plus pewnie parę innych drobiazgów. Samodzielnie dorobiłem w modelu: okablowanie goleni podwozia, amortyzatory, zawartość wnęk podwozia, kilka drobiazgów w kabinie, światła pozycyjne, wskaźnik strumieni powietrza, oraz czujnik temperatury, kalkomanię z napisem NAVY, oraz soczewki głowic rakiet AIM-9L. I to w zasadzie na tyle. Jestem bardzo zadowolony z malowania dyszy silnika (udało się dokładnie tak jak na zdjęciach, a miałem z tym duży problem) i z samego malowania samolotu, bo przyznam że przystępując do prac, nie miałem pomysłu jak urozmaicić gładką, szara powierzchnię myśliwca. Trochę improwizowałem, trochę zdawałem się na instynkt. Wyszło chyba nie najgorzej. Bardzo dziękuję wszystkim doradzającym w trakcie prac, a szczególnie kolegom z Grupy Tomcatsky, za furę praktycznych i merytorycznych uwag. Szczególne podziękowanie Pepsi Adamowi za zaprojektowanie kalkomanii. Oto kilka fotografii modelu:
  7. No to już prawie koniec. Dziś doszły do mnie Sidewindery i właśnie je skończyłem. Został tylko do położenia płyn zmiękczający kalkomanie, a jutro na szybko zrobię washa i montaż na wyrzutniach. Na zdjęciu niestety tego nie widać, ale udało mi się uzyskać kolor podobny do tego jakim malują głowice tych rakiet. Zmieszałem metaliczny czarny, oliwkowy, metaliczny szary i stalowy. Następnym razem dodam czegoś jaśniejszego, bo wyszło za ciemno, ale to jest dobry kierunek. Obciąłem też czubki rakiet i zrobiłem "szklane" głowice z kleju epoksydowego. A rakietki (maleństwa straszne) wyglądają tak:
  8. Generalnie ja robię tak (możesz skopiować moją metodę, efekty masz w moim warsztacie Tomcata): - kładę wszelkie instalacje w komorach podwozia/na goleniach jakie chcę odtworzyć, czyli z reguły głównie okablowanie, ale nie tylko - maluję podkładem, najchętniej czarnym - potem kładę bazowy kolor bieli, czyli u mnie najczęściej C316, dzięki czarnemu podkładowi da się uzyskać fajne cieniowanie w zakamarkach komór - biorę pędzelek i delikatnie maluję wszystkie kable/wyposażenie, które nie powinno być białe. Efekty powinny wyjść bardzo ładne. Przykładowo, gdybym robił ten model, to wzorując się na tym zdjęciu powyżej, zrobiłbym te widoczne na nim przewody na goleni w kolorze srebrnym, podobnie przewody na bocznej ścianki komory. Reszta raczej na biało, chyba że na innych zdjęciach widać byłoby jeszcze jakieś inne kolory.
  9. Ja raczej używam farbę błyszczącą, szczególnie że to dobre pod washa. Tu masz przykładowe zdjęcie. Generalnie we współczesnych myśliwcach USAF maluje się te wnęki na biało, żeby widać było każdy, najdrobniejszy wyciek "płynów ustrojowych". Jak jednak widać, część instalacji może mieć inny kolor.
  10. Jak pisałem, firma to MeliusManu. Napisz do nich na adres biuro@meliusmanu.pl, albo skontaktuj się z kolegą MeliusManu na forum. Solidna firma, zamawiałem u nich.
  11. A może zamówić te kalki w MeliusManu? Jak ich znam, to pewnie bez problemu przyjmą coś takiego do realizacji.
  12. Zakończyłem montaż podwozia (poza kółkami - na to przyjdzie czas na sam koniec). Zamontowane zostały gondole, siłowniki, wsporniki, wszystko co dał producent i co sam dorobiłem. Dodatkowo w ostatniej chwili dorobiłem siłowniki do klap podwozia głównego. Zamontowałem także same klapy podwozia głównego i przedniego. Jak widać poniżej, dodałem także zbiorniki paliwa. Czekam na Sidewindery.
  13. Trwa montaż wszystkiego, co nie zostało jeszcze zamontowane. Jak widać na zdjęciu, zamontowałem AIM-7 na brzuszku kocurka, także na pylonach podskrzydłowych (tego akurat nie widać), dodałem także pylony z AIM-54C. Zamontowałem także golenie podwozia. Czekam na rakiety AIM-9L/M, które miały być w sierpniu i... są w sierpniu. Dziś po południu pojawiły się już w sklepie, więc czekam na dostawę.
  14. A właśnie, w końcu nie zapytałem: jakie to zestawy, bo być może niewątpliwie prawdopodobnie byłbym zainteresowany?
  15. Ryzykowne. Nie planuję, szczególnie że chyba nie w każdym egzemplarzu widać te ślady.
  16. Solo

    Aerograf

    Tego kompresora niestety nie znam.
  17. Solo

    Aerograf

    Aerograf naturalnie pierwsza liga. Z akcesoriami to chyba nawet cena nie jest najgorsza. Kompresor to z własnego doświadczenia polecałbym jednak AS-186.
  18. Da się zrobić.
  19. Kurczę...
  20. Tu jeszcze raz to zdjęcie: Co do podmalówek, to skleroza, zapomniałem o tej radzie. Ale nie będę ryzykować, taki dobry nie jestem, żeby tak ładnie te podmalówki zrobić. Może przy kolejnym modelu. Tymczasem... Model w zasadzie chyba ukończony, jeśli chodzi o etap brudzenia. Na dole nieco przysmużyłem skrzydła i stery, oraz dodałem troszkę zabrudzeń/smug na wlotach powietrza i hamulcu. Nieco też przybrudziłem okolice osłony radaru. I to chyba tyle, powinno wystarczyć.
  21. Dzięki panowie. W brudzeniu wzorowałem się mniej więcej na poniższym zdjęciu. Tam żadnych podmalówek nie widzę, zresztą i tak nie mam bladego pojęcia jak je robić.
  22. Modelworkowa masakra aerografem i pigmentem mechanicznym. Poezja.
  23. Dzięki, że mi o nich przypomniałeś. I to już finał. Tak od góry wygląda kociątko. Dodałem więcej brudu w bezpośrednich okolicach chodniczków i przy kabinie, zrobiłem tez trochę delikatnych wycieków na skrzydłach oraz na kadłubie suchymi pastelami. Jutro leciutkie brudzenie spodu maszyny (bo tam na zdjęciach widać, że jest raczej czysto, w porównaniu z górą) i można montować wszystko w kupę. Mówiłem, że to brudzenie z marmurkiem pod spodem wyjdzie fajnie.
  24. Brudziłem farbami olejnymi (mówię o brudzeniu, nie washu w liniach podziału). Zmieszałem farby olejne w kolorach ciemny brąz, czarny oraz granatowy i rozpuściłem to w sporej ilości white spiritu, żeby mikstura była bardzo rzadka i niezbyt intensywna w kolorze. Potem tam gdzie miał zalegać brud, pędzelkiem kładłem delikatną warstwę white spiritu i na to płaskim pędzelkiem nakładałem delikatnie miksturę z farb. Rozprowadzałem to po powierzchni "dzióbiąc" pędzlem, żeby nie było smug. I tak kilka razy. Skrzydła to ta sama mikstura kładziona w niewielkich ilościach na całej długości skrzydeł, czekałem aż lekko przyschnie, potem gąbeczka, smugi, a gdy wychodziły za mocne, to ta sama gąbeczka symbolicznie zwilżona white spiritem. I to tyle.
  25. Pobrudziłem górę maszyny (dojdą jeszcze zacieki i temu podobne detale). Na razie pobrudziłem samolot "strefowo", czyli tam gdzie łazi obsługa: w okolicach chodniczków, aż do nasady skrzydeł, pomiędzy statecznikami pionowymi, i naturalnie skrzydła i stery wysokości. Swoją porcję zabrudzeń dostał też kadłub na wysokości owiewki, gdzie obsługa ociera się z zazdrości, że nie może sobie polatać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.