HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 423 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 93
-
Oj, nie wiem. Raczej niespecjalnie, choć oczywiście zawsze coś mnie może opętać Ten projekt małego przecież autka wyssał ze mnie soki. Naprawdę, łatwiej się projektuje latadła niż pojazdy cywilne z ich milionem detali w silniku, zawieszeniu, wnętrzu. O pułapkach geometrii i przetłoczeń nie wspomnę. A chyba nie byłbym w stanie zaprojektować zabawkowego, zamkniętego nadwozia z atrapami zawieszenia i elementami silnika zrośniętymi z podłogą. Nawet nie wiem czy istnieją jakieś wiarygodne, szczegółowe plany Poloneza, najlepiej oparte o rysunki fabryczne. Przede wszystkim rzuty. Do Malucha niczego takiego nie byłem w stanie znaleźć, a istniejące namiastki okazywały się pełne błędów. Jak już pisałem - zdjęć i filmów jest do wyboru. Ale gdy przychodzi do zwymiarowanych kształtów poszczególnych elementów, to pustynia.
-
Dzięki @Wojtek59dowiedziałem się o pojawieniu się silnika Genet w ofercie katmodelshop.pl. Z niekłamaną ciekawością obejrzałem zamieszczone na stronie rendery. Nb. oferowanie gotowych wydruków a zamieszczenie jedynie renderów projektu 3D, uważam za praktykę naganną, choć niestety powszechną nie tylko u tego producenta. Ale do rzeczy. Oferta obejmuje skale 1/72, 1/48 i 1/32. Zakładam, że rendery pokazują projekt 1/32. Jeśli są wspólne dla wszystkich skal, to mamy do czynienia ze zwyczajną ściemą, bo drobne detale które mają szansę wyjść w druku 1/32, w mniejszych skalach się nie pojawią, lub gorsza mogą pojawić się częściowo, dając jakieś dziwne artefakty. Tak czy inaczej projekt mogę śmiało określić jako absurdalny. Z jednej strony mamy wręcz przesadną dbałość o detale w niektórych miejscach, podczas gdy w innych detali brak lub są zmyślone. Nie uproszczone (co byłoby zrozumiałe) tylko włąśnie zmyślone. Co gorsza, tam gdze te detale są sensowne i wyjątkowo szczegółowe, to po bliższym przyjrzeniu się i tak zwykle okazują się nieprawidłowe. Przykład. Drobiazgowo oddane popychacze zaworów z przetłoczeniami w kształcie guzków (chyba nie wyjdą w 1/32). Za nimi wycięcie w cylindrach. Jest to jak najbardziej zgodne z rzeczywistościa. Tylko że te wycięcia były po coś. Tam znajdowały się mocowania osłon zaworów w modelu nieistniejące. I tak można wymieniać te niekonsekwencje. Tu projektant napracował się, aby oddać jakiś niedostrzegalny na wydruku detal, a zaraz obok zignorował inny, nawet bardziej widoczny. To właśnie określam absurdem. Brak dbałości o dokumentację to inny problem. Wygląda na to, że projektant posługiwał się głównie zdjęciami muzealnego egzemplarza z wiatrakowca Cierva. Świadczy o tym chociażby mocowanie śmigła. Ale RWD-6 miał kompletnie inne mocowanie. Do śmigła metalowego. I te z wydruku będzie przeszkadzać w zamontowaniu osłony i śmigła właśnie. To może model ma być bardziej uniwersalny? Też nie, bo kolektor wydechowy jest właściwy tylko dla RWD-6. A już zupełne cuda dzieją się z tyłu silnika. To co tu widać nawet nie stało obok prawdziwego Genet-a Ok, w krakowskim egzemplarzu są powycinane elementy z gaźnika i jest tylko jeden iskrownik. Ale to, plus instrukcja obsługi silnika (dostępna w Sieci) wystarczy aby odtworzyć prawidłowo wygląd silnika z tyłu. W przeciwnym razie po co ten tył w ogóle odtwarzać? Tym bardziej, że będzie kompletnie niewidoczny w modelu samolotu. A tu producent zachęca do wyeksponowania silnika, tylke że głupio wyglądającego z tyłu. Uderza tu zrezsztą jakieś lekceważenie dla elementarnej wiedzy o silnikach lotniczych. Tworząc nawet uproszczony wygląd akcesoriów trzeba zadać sobie kilka pytań. Gdzie jest gaźnik i wlot powietrza do niego. Gdzie są iskrowniki i jak dochodzą do nich przewody zapłonowe. Gdzie jest rozrusznik i jaki. Jeśli brak nam dokumentacji, to nie róbmy tych detali w ogóle, zamiast proponować elementy absurdalne technicznie. Ale jak mówiłem, jest egzemplarz muzealny w Krakowie (choć niekompletny) i jest instrukcja obsługi silnika. Tył, nawet uproszczony, powinien wyglądać jakoś tak: Ok, tu też są pewne elementy domyślone, np. wlot powietrza. Ale niech te domysły mają sens techniczny i są poparte jakąś argumentacją. Kończąc tą przydługą recenzję. Dla mnie, braki w modelu katmodels są dyskwalifikujące. Nie ze względu na ich kaliber, bo można w zasadzie machnąć na to ręką - i tak nikt ich nie dostrzeże. Ale ze względu na lekceważące i niekonsekwentne podejście do projektu. Gdzie zamiast uproszczeń lub ominięć mamy nieuzasadnioną fikcję, ale zdetalowanie sugerujące głęboką wierność oryginałowi. Dla mnie, to wprowadzanie klienta w błąd.
-
Gotowych wydruków aktualnie nie oferuję. Nie ma mnie w Pl (do jesieni) a z przesyłka z zagranicy (+ możliwy VAT) byłaby kosztowna. Jedyna rada, to ściągnąć z Cults (silnik) i z podanych linków (RWD-5) oraz znaleźć usługodawcę na druk gdzieś w pobliżu. Zaznaczam jednak, że zarówno elementy do RWD-5 jak i silnik Genet były opracowywane z planów i nie starałęm się ich dopasować do zestawów ZTS. Zresztą ich nie posiadam. Więc nie mam pojęcia czy i jak dadzą się zamontować do modeli. Szczególnie silnik do RWD-6 z całą pewnością nie zmieści się pod zestawowym pierścieniem i osłoną. Jego głównym przeznaczeniem jest gotowy zestaw RWD-6 który przygotowuję.
-
Niestety lotki jak widać "się wygły". To typowa przypadłość dłuższych elementów o zmiennej grubości. W RWD-9 znalazłem na to sposób. Trzeba do nich dorobić lustrzany element dający symetrię podczas druku i utrwalania: Takie coś się już nie wygina i łątwo lotkę odciąć wzdłuż cienkiej krawędzi spływu.
-
Projekt jest już nieco poprawiony względem wydruku na zdjęciu. Dodane śruby na osłonie, zmieniony przebieg przewodów zapłonowych i dorobione parę szczegółów. Projekt na Cults jest pozbawiony kolektora wydechowego, bo z nim nadaje się jedynie do RWD-6. Ze względu na rozmiar silniczka zrezygnowałem z zamieszczania kolektora jako osobnej części. A propos silnika Genet, to w czasie ostatniej wizyty w muzeum w Duxford, zaoczyłem wiatrakowiec Cierva z wyżej wzmiankowanym motorkiem w roli głównej. Więc sobie obfotografowalem.
-
Szczególnie w wypadku takiej firmy jak Gaahleri. CZasem mam wrażenie, że wystarczy założyć kanał modelarski na YT a po tygodniu dostaniesz od nich farby i aerografy 'do testowania'.
-
PZL.26 miał bardzo charakterystyczne, załamane w dół przejście skrzydło-kadłub przy krawędzi spływu. Mam wrażenie, że Autorowi nie udało się tego dobrze odtworzyć.
-
Przerwałm na moment budowę modeli (fizycznych) w 1/35 i 1/72, bo musiałem się zająć przeskalowaniem fiacika do 1:24 żeby zgłosić do konkursu Aladdin Model *. Wersja 1:24 (i może 1/35) w postaci plików będzie dostępna jedynie tam . 1/72 umieszczę na Cults, jak tylko skończe jego budowę. Gotowe wydruki to nieco inna sprawa. Jeszcze nie zdecydowałem jak będą rozprowadzane. Na pewno kilka 'przedpremierowych' będę mógł zaoferować bezpośrednio u mnie. Martwi mnie trochę kwestia licencji, bo Fiat Auto Poland/Stellantis ma jednak wszelkie prawa do projektu i nazwy samochodu. * Jeśli ktoś zechce zagłosować na mój design będzie mi miło. Choć ciśnienia na nagrodę nie mam, zapewniam.
-
A co to oznacza i jak można takie coś stwierdzić?
-
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ja też mam drobne pytanie. Czy zapowiadamy jako jeden z pierwszych Spitfire I wydanie Battle of Britain w ogóle się ukazał? A jeśli nie, to skąd takie opóźnienie? Bo to oznacza, że najbardziej popularna wersja po roku od pojawienia się, jest nadal dostępna jedynie w Black boxie. -
Nie jest wykluczone, że Answer już uzyskał licencję od Draco na ten model.
-
W tej chwili, wszystkie prawa do Wilgi ma polska spółka Draco Aircraft która odkupiła je od Airbusa.
-
Poprawiłem tłoczenia wokół okna na bardziej odpowiadające rzeczywistości. Przy okazji, zniwelowałem ostre przejście przy tylnym słupku. Nie jest idealnie, ale dla potrzeb druku powinno być ok. Tu już dalej upiększał nie będę.
-
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Może trochę poniewczasie, bo SPitfire V z IBG to już nie specjalna nowość, ale narzekania na nity w modelu IBG wydają mi się niesłuszne. Nie miałem w ręku długiej foki ani IAR-a choć rzeczywiście, na zdjęciach te nity sprawiają wrażenie przesadzonych. Ale na wypraskach Spitfire na pewno nie (jak dla mnie). Tu porównanie z P-51D Eduarda co do którego nitów nie słyszałem zastrzeżeń. -
Co do vacu w 1/72 mam wątpliwości. Tak mała wytłoczka bedzie miała zbyt obłe krawędzie więc jej precyzyjne wycięcie to duże wyzwanie. Z drugiej strony, krzywizna przedniej i tylnej szyby w małej skali jest niewielka i powinna się dać osiągnąć ze zwykłego ugięcia płaskiej folii. Co do rowka,/wpustu pod szyby to też jest problem skali. Wewnętrzne płaszczyzny wydruku 3D są z zasady nierówne i nieprecyzyjne. W 1/72 taki rowek musiałby być nieproporcjonalnie duży aby spełnił swoją rolę. A zapewne i tak wymagałby obróbki. Moje eksperymenty na poniższych zdjęciach są obiecujące. Wydaje się, że przy odrobinie wysiłku da się osiągnąć zadowalający efekt. 1. Kształty szyb wycięte laserowo w papierze samoprzylepnym Tamiya. Precyzja tego cięcia jest wystarczająca 2. Po naklejeniu na przeźroczystej folii kształty można dość dokładnie wyciąć nożyczkami lub nożykiem. 3. Da się to dopasować i przykleić do wydruku. Tutaj szybki "załapane" na klej akrylowy. Którego ślady da się usunąć Wamodem lub MLT. Ostateczne wzmocnienie i wypełnienie mikroszczelin będzie wymagało CA. To wszystko skala 1/72 oczywiście. Dno bagażnika jest zintegrowane z deską rozdzielczą i tutaj nie wklejone. Zresztą wklejenie tego elementu musi się odbyć przed zmontowaniem podwozia z karoserią.
-
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać. W mojej ulubionej sztuce "Kolacja na cztery ręce" jest taki fragment rozmowy Sebastiana Bacha z Fryderykiem Haendlem: BACH Poza tym książę elektor... ( obraca się ku portretowi i kłania lekko )...książę elektor mianował mnie swoim nadwornym kompozytorem. HAENDEL Płaci chociaż rozsądnie? BACH ( zdziwiony ) Nic nie płaci. HAENDEL ( śmieje się ) To po co pan komponuje? BACH ( jąkając się ) Dla zaszczytu... HAENDEL Ja też komponuję dla zaszczytu. Za grube pieniądze. -
Jest. Być może trochę za blisko tylnej krawędzi szyby. Nie wiem czy uda mi się coś z tym teraz zrobić. Zobaczymy.
-
Nie sugerowałem się w żadnym przypadku wyglądem EL. To dość mocno różniąca się karoseria. Dostrzeżona przez Ciebie linia to artefakt wynikły z połączenia dwóch geometrii tylnej części burty modelowanych osobno. Zgoda, powinna być to wspólna geometria i łagodne przejście. Ale brak dobrych planów i moje jeszcze niewielkie wtedy doświadczenie w odtwarzaniu skomplikowanych geometrii zaowocowało tą widoczną krawędzią. Której zresztą w ogóle nie zauważyłem. Na razie nie mam w planach poprawiania tego. Na wydruku w 1/72 jest to całkowicie niewidoczne. W 1/35 jak ktoś wie czego szukać, to dostrzeże, ale spróbowałem i problem da się rozwiązać przez lekkie przeszlifowanie w tym miejscu. To w sumie bardzo subtelny efekt.
-
A na jaką skalę są chętni? 1:35 i 1:72 jak widać gotowe. Przewidywałem 1:24 jako bezpośrednie powiększenie modelu 1:35, ale na razie mi się nie chce robić całej przygotowalni - orientacja, podpory, formy do vacu... Te rzeczy trzeba by wykonać jeszcze raz. Co do pozostałych skal: 1:48 Pewnie bym najpierw próbował bezpośrednio skalować w dół model 1:35. Ale obawiam się, że wyszedłby zbyt delikatny i przekombinowany. 1/72 przeskalowany w górę? Może. 1:43 Podobnie jak z 1:48. Niechętnie. 1:87 Tu już nie da się bezpośrednio pomniejszyć modelu 1:72. Trzeba znowu upraszczać i pogrubiać. Pewnie szereg elementów i tak musiałoby być od nowa zaprojektowane. Raczej nie. Ale dobrze byłoby usłyszeć jaka na jaką skalę byłoby największe zainteresowanie.
-
Zainspirowałeś mnie. Postanowiłem sprawdzić, ile będzie pracy przy przeskalowaniu modelu w dół. Okazało się mniej czasochłonne niż się spodziewałem. Oczywiście trzeba było pogrubić szereg elementów inne scalić ze sobą i zmienić podział technologiczny. Ale w zasadzie niczego nie musiałem rzeźbić od nowa. Tak wygląda zestaw w 1/72. Tym razem 31 części jeśli dobrze policzyłem (bez szybek). Do szyb w tej skali to raczej przewiduję szablony z papieru kabuki (?) do samodzielnego wycięcia w folii. Chyba, że moja wycinarka da radę od razu wypalić w folii, choć tego jeszcze nie próbowałem. W każdym razie, wydruk tego zestawu powinien być szybszy i prostszy niż kompletu w 1/35. O budowie nie wspominając. Mam nadzieję, że uda mi się dość szybko pokazać gotowy model testowy. Tu porównanie rozmiarów karoserii obu wersji:
-
Przy druku 3D jest i druga strona medalu. Drobne części są podatne na uszkodzenie już przy usuwaniu podpór i potem podczas obróbki. A w takim przypadku (lub chociażby po zgubieniu elementu) odtworzenie części z zachowaniem detalu jest czasem niemożliwe. To jest dylemat z którym się zawsze muszę mierzyć. Bo ja sobie taką część po prostu dodrukuję. Zresztą i tak drukuję na zapas. A co ma zrobić klient? Zazwyczaj po prostu takich najbardziej podatnych na uszkodzenie części dodaję z zapasem do zestawu. No ale wszystkiego zduplikować nie mogę.
-
Ostateczny (?) podział technologiczny zestawu wygląda jak poniżej. W sumie ok. 80 części wliczając elementy zwielokrotnione jak światła, koła itp. W sumie nie tak najgorzej. Obawiałem się zbytniego skomplikowania. Pewne detale mogą wydawać się niepotrzebnie zaprojektowane osobno, ale w każdym przypadku ma to jakieś uzasadnienie (wg mnie). Albo ma ułatwiać montaż, albo obróbkę i malowanie, czy też poprawiać jakość wydruku. Edit. Opony oczywiście osobne:
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 93
