Skocz do zawartości

PiterATS

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 277
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez PiterATS

  1. Dlaczego ślepą uliczką? Fakt, ten materiał ma swoje ułomności, ale dalej jest bardzo popularny i ma się świetnie w produkcji modeli niskoseryjnych (np. modele samochodów)
  2. Różowe otoki na kołnierzach były we wczesnych modelach bluz dla czołgistów. Późniejszy model już ich nie posiadał, z wyjątkiem Waffenfarby na naramiennikach. Co do koloru kabli, to zwykle były czarne, brązowe, czerwono-brązowe. Posiadam takie oryginalne słuchawki (w pełni sprawne) i oplot kabli jest u mnie czerwono-brązowy.
  3. Pamiętaj, że podstawową skalą dla modeli motocykli jest w zasadzie 1:9. A 1:6 zostawmy miłośnikom figurek-lalek-żołnierzyków i towarzyszącym im modelom-gigantom
  4. Dziękuję za komentarze. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że gdyby ktoś się wybierał do Lwowa, to może sobie wycieczkę po pętli toru. Do dzisiaj nie tylko układ ulic i w bardzo dużej części zabudowy jest taki sam, ale zachował się również oryginalny bruk z torami tramwajowymi, bo którym pędziły bolidy :)
  5. Dzięki
  6. PiterATS

    Na warsztacie 1/35

    Jeśli chcesz żeby piny nie wypadały, to spróbuj ze zwykłym wikolem, rozcieńczonym wodą. Klej ładnie wejdzie gdzie trzeba, łatwo usunąć nadmiar i sklei piny tak, że możesz gąsienice skręcać w supły. Minus metody- dość łatwo zalać zawiasy klepek, wiec trzeba to robić z wyczuciem.
  7. Mimo wypadku wyszedł świetnie. Mocno styrany, ale nie przesadzony w brudzeniu. Wszystko jest tu zrobione z sensem.... no może poza obiciami. Trochę za bardzo weszła młotkologia. To oczywiście moje subiektywne odczucie, bo lubię modele styrane, ale mniej obtłuczone . Ogólnie bardzo dobra robota
  8. Cieszę się, że moje wykonanie może być inspiracją Ja ogólnie polecam zgłębić nieco polski wątek w przypadku Bugatti. Tych samochodów w różnych konfiguracjach używało sporo polskich kierowców na przestrzeni wielu lat. Podobnie sytuacja wyglądała w całej Europie. Można powiedzieć, że T35 był swoistym koniem pociągowym europejskiego motorsportu na przełomie lat 20 i 30-tych. Tak więc wersji i możliwości wykonania modelu jest dużo i wcale nie trzeba inwestować w MFH. Wystarczy model Italeri- równie dobry, a miejscami lepszy, przy tym łatwiejszy w montażu i pięciokrotnie tańszy w zakupie Dzięki za komentarze i polubienia
  9. Bardzo fajny pomysł i efekt końcowy. Mam rozgrzebanego Fiata Mefistofele z Italeri. To też stary Protar i widzę że Mefistofele ma te same części kół. Mało tego, nawet numeracja elementów jest taka sama Tak więc pomysł zapisany, spróbuję tak podrasować koła u siebie.
  10. Arcyciekawy model i temat, tylko no właśnie- to stary Protar, jeszcze z lat 70tych. Dużo detali, nawet jak na dzisiejsze standardy ale też dużo obróbki z uwagi na już częściowo zużyte formy. Życzę powodzenia
  11. Sprzączki robione od podstaw ze stalowego drucika. Dzięki
  12. Bugatti już jakiś czas stoi gotowy, więc pora na jakąś galerię. Zdjęcia z naciskiem na słowo "jakieś", bo nie dość że model duży, ciemne tło, to i fotograf ze mnie marny Model przedstawia bolid Bugatti T35B hrabiego Maurycego Potockiego z GP Lwowa 1930, którym zajął 2 miejsce w najwyższej klasie samochodów wyścigowych. Jest więc polski kierowca i polski wyścig Sam model to w miarę nowy zestaw od Italeri w skali 1/12. pod względem jakości mogę śmiało stwierdzić, że model ten jest absolutnym światowym topem. Przyjemny plastik, świetne spasowanie, niezwykle wysoki poziom detali, bardzo przemyślana konstrukcja modelu i etapy budowy. Jedyne uproszczenia wynikają wyłącznie z technologii wtryskowej, ale i tak jest ich niewiele: kilka cięgien które i tak wymieniamy na drut, nieco za gruby pasek klinowy, uproszone śruby na nadwoziu. Brakuje też zaworu paliwa, znajdującego się na podłużnicy ramy, obok kierowcy. Tyle. Podczas budowy natknąłem się tylko na nie do końca pasującą rurę łączącą pompę wody z chłodnicą oraz miejsce łączenia kolektorów z rurami wydechowymi. Musiałem wkleić tam wstawki o grubości 1,5mm. Jestem jednak niemal pewny, że to ja sam gdzieś coś pogmatwałem z montażem silnika do ramy, bo nie spotkałem się żeby inni budujący ten model, mieli jakieś problemy w tym miejscu. Z pozostałych zmian własnych, to zmycie fabrycznego chromowania i nałożenie chromu od MrHobby, z serii Super Metallic. Farbę nakładałem na czarny, błyszczący podkład, ale nie wypolerowany, ponieważ zależało mi na efekcie bez lustra. Ponadto wymieniłem uchwyty szyby wiatrochronu- zestawowe fototrawione były za duże, względem tego co potrzebowałem (stosowano wiele rodzajów wiatrochronów i wiele konfiguracji ich umieszczenia na nadwoziu). Brzydki skóro podobny materiał wymieniałem na naturalną skórę o odpowiedniej grubości, pozyskaną ze starego portfela. Zrobiłem z niej pasy zamykające maskę silnika wraz z klamrami i szlufkami, osłonę między wiatrochronem a karoserią oraz osłonę kwadratowego otworu w nadwoziu, na lewarek zmiany biegów. Sam wyścig o GP Lwowa, rozgrywany w roku 1930, był pierwszym lwowskim wyścigiem i nie podlegał jeszcze pod oficjalną klasyfikację GP, ale miał podobny format. Rozegrano kilka klas, przy czym w najwyższej klasie wyścigowej wystartowało pięciu kierowców. Zawody rozegrano w poniedziałek, natomiast od niedzielnego popołudnia padał ulewny deszcz. W dzień zawodów pogoda robiła się coraz lepsza i warunki były coraz bardziej suche. Dlatego model posiada nieco kurzu świeżego, nieco starego który zdążył zwilgotnieć i przyschnąć oraz w moim odczuciu podstawowe ślady eksploatacji. Nie chciałem go brudzić w jakiś przesadny sposób. O błocie nie mogło być mowy, wszak wyścig rozegrano w mieście na zamkniętej pętli, posiadającej w pełni brukowane ulice. Pozdrawiam
  13. To docinasz i przyklejasz te kropki i potem wszystkie na raz szlifujesz papierem ściernym przyklejonym na kawałku czegoś długiego lub iglakiem. Od lat robię śruby w ten sposób, nawet w sekcjach gdzie jest ich kilka czy kilkanaście obok siebie. Wszystkie mają jednakową wysokość, kwestia wprawy
  14. PiterATS

    Na warsztacie 1/35

    Ok, to czekamy na efekty
  15. PiterATS

    Na warsztacie 1/35

    Nie wiem, czy coś mnie ominęło albo nie potrafię szukać, ale czy przedstawiłeś w końcu krok po kroku, jak poradziłeś sobie z warstwami druku? Zwłaszcza między nitami i innymi szczegółami? Ciekaw jestem metody, bo sam mam w kolejce do zrobienia drukowany model.
  16. Warsztatu nie będzie, bo model jest już od 3 tygodni gotowy, tylko nie mam na razie jak zrobić zadowalających zdjęć. Dzięki
  17. Masz rację. I gdyby nie ograniczone miejsce na przechowywanie oraz ograniczona tematyka, to bym częściej sięgał po modele w tej skali :)
  18. Witam serdecznie Chciałbym przedstawić kolejny ukończony model. Tematyka u mnie bez zmian- Formuła 1, czyli pewnie dla wielu nudna i nieciekawa Jest to od dawna nieprodukowany i niedostępny Lotus-Climax 25 od Tamiyi w skali 1/20. Model przedstawia bolid, którym Jim Clark wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii 1963: Ponadto jeżdżąc Lotusem 25 wywalczył również tytuł mistrza świata właśnie w tym sezonie. Jeśli idzie o sam samochód, to był to kamień milowy w dziedzinie rozwoju motoryzacji. Było to pierwsze auto posiadające monokok- sztywną konstrukcję skrzyniową mieszczącą kokpit, stanowiącą ponadto kręgosłup samochodu, do którego zamontowano silnik, zawieszenie, zbiorniki paliwa i całą resztę. Taka konstrukcja jest bardziej sztywna i bezpieczna od klasycznego nadwozia samonośnego, nie wspominając już o ramie kratownicowej czy ramie z podłużnic. Do dzisiaj w identyczny sposób projektuje się nie tylko bolidy F1, ale wszystkie inne wyczynowe auta wyścigowe oraz drogowe samochody sportowe. Jeśli idzie o sam model, to swoim zwyczajem wprowadziłem nieco poprawek. Lista poniżej: dodałem panele wzmacniające nadwozie w tylnej części, oraz przenitowałem je; zrobiłem od podstaw węzły mocowań elementów zawieszenia (Tamiya proponowała te elementy skrajnie uproszczone); ogoliłem całą skrzynię biegów i wykonałem od podstaw wszelkie na niej detale (śruby, przetłoczenia, żeberka itp). Zestawowa skrzynia nie jest zła, ale brakowało tam jednak kilku szczególików; skrzynię uzupełniłem również o mechanizm drążka zmiany biegów oraz sam drążek; wymieniłem sprężyny na amortyzatorach; dodałem brakujące przewody hamulcowe, wiązkę kabli biegnącą z prawej strony kokpitu oraz kable zapłonowe silnika; wykonałem od podstaw dźwignię zmiany biegów; zmyłem z elementów zestawowy chrom i pochromowałem je farbą Super Metallic od Mr.Hobby; największym niedomówieniem była osłona trąbek silnika. Tamiya zaproponowała przezroczysty element z natrasowanymi liniami, mającymi imitować siateczkę. Wyrzuciłem to, przygotowałem sobie kopyto, wytłoczyłem na nim siatkę z Abera i pomalowałem; na koniec dodałem wentyle na kołach. Model oczywiście powędruje w niedługim czasie na odpowiednią podstawkę. Równolegle z Lotusem budowałem również Bugatti T35B od Italeri w skali 1/12. Model również jest już ukończony. Obecnie organizuję sobie jakieś lepsze, większe tło i generalnie miejsce do zrobienia zdjęć (w moim przypadku fotografia tak dużych modeli w skali 1/12 jest dość kłopotliwa). A póki co zamieszczam na zachętę kilka zdjęć z budowy Pozdrawiam
  19. Ogólnie mundury kamuflażowe Wehrmachtu to temat mało opisany i dość śliski, bo tak naprawdę kontraktowych, fabrycznych sortów mundurowych było mało. Znacznie mniej niż w przypadku SS. Dobrym przykładem jest właśnie ta bluza dla załogi działa szturmowego- wyrób niefabryczny, uszyty z Zelty przez krawca polowego jednostki. Już na tym etapie mogły pojawiać się różnice w kroju i wykonaniu, nie wspominając już o insygniach itp. Tak czy inaczej fajny temat się rozwinął do rozmowy
  20. Z patkami od razu lepiej Co do bluzy, to ja tu widzę duże podobieństwa. Przecież to z grubsza te same kroje: https://virtualgrenadier.com/sale_item.php?iid=8027 https://www.ratisbons.com/46th-contemporary-history-auction/waffen-ss-m44-camo-panzer-wrapper.html Inna sprawa że to bluza dla SS. A co do odznaczeń to tu masz rację. Najpierw trzeba by usunąć z tej figurki większość świecidełek, ale też nie do końca. Zdarzały się wyjątki, takie jak ta dla załóg dział szturmowych: https://virtualgrenadier.com/sale_item.php?iid=6459
  21. Lamówki to też prawda. Natomiast to czy każdy mundur pancerniacki miał patki czy nie, to kwestia rozległa, tak jak ilość wariantów bluz na załóg czołgów. Nie mniej na czarnej sukiennej bluzie dla załóg czołgów (bo dla artylerii samobieżnej były inne i w kolorze Fledgrau) patki występowały regularnie.
  22. Tak to te. Ale o ile same czaszki są małe, o tyle powierzchnia ich podkładu jest bardzo duża. Do tego podkład powinien mieć różowy otok, tak więc pasek lornetki zupełnie by ich nie przysłonił. Kamuflażowe miały nieco inne kroje, ale to też zależy czy była to bluza dla SS czy dla WH i czy była szyta w fabryce, czy przez krawca polowego. nie mniej biorąc pod uwagę pomniejszenie 35 razy i pozę figurki te niewielkie różnice w kroju to rozważanie czysto akademickie.
  23. Przyjemnie to wygląda. Wielki plus za wykonanie okablowania do słuchawek i laryngofonu, bo nie każdy to robi. Fajny smaczek to ten odpięty kabel zasilania do przetwornika obrazu. To Twój pomysł, czy opcja odłączonej wtyczki jest w zestawie? Inna kwestia to bluza. Brakuje na niej patek z czaszkami pancerniackimi. Rozumiem że tak po prostu była zrobiona figurka, ale w takim wypadku ja bym poszedł w bluzę kamuflażową, bo takowe często nie miały żadnych insygni, a czasem tylko część. Czarna bluza- sukienna zawsze miała komplet insygni, bo był to taki sam element umundurowania jak zielona bluza dla piechociarza.
  24. PiterATS

    Na warsztacie 1/35

    Trzeba, bo to była jednorodna płyta pancerna
  25. PiterATS

    Na warsztacie 1/35

    No to ciekawe rzeczy Jakich gąsek używasz? W plastikowych to jest raczej niemożliwe, ale z doświadczenia wiem, że Friule czy inne klepki lane z białego metalu mogą nieco zmienić wymiar na rozstawie między swoimi zawiasami. Niby to nie dużo, niby to przykładowo 0,05mm, ale na 100 ogniwach robi się już z tego pół centymetra. Biały metal to jednak materiał bardzo miękki, podatny na deformację i do pewnego stopnia rozciągliwy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.