Witam w kolejnym warsztacie lotniczym Tym razem, pod wpływem "odrzutowych" warsztatów forumowych kolegów Solo, Karambolis8 i Nużek, na warsztat biorę pierwszy raz w karierze modelarskiej powojenny samolot odrzutowy, moim zdaniem jeden z najładniejszych Zapraszam do pomocy znawców współczesnych maszyn, bo nieco zielony w temacie jestem po drugowojennych samolotach robionych od dziecka
Zestaw Hasegawy to górna półka pod względem detali i spasowania, malowanie będzie pudełkowe (jeszcze nie zdecydowałem które). Dodatkami są żywiczne Mavericki z Eduarda (Hasegawa niestety bardzo poskąpiła uzbrojenia) i siedząca w fotelu żywiczna figurka pilota pokazującego OK z Airesa - poza wymienionymi dodatkami nie przewiduję wielu bajerów, mam chęć na relaksacyjne modelowanie z pudła plus parę detali typu kable przy podwoziu i w kabinie
Figurka pilota oszlifowana i do sklejania wpasowana wstępnie w kabinę. Obok niego dwaj pomocnicy Olly i Wally sprezentowani mi kiedyś przez kogoś z intencją towarzyszenia mi w warsztacie - przydają się do trzymania na fotkach drobnych elementów