Wow, ale wykopek
tak jak opisałem w warsztacie czyli:
rozumiem, że mam wyjaśnić bardziej?
Na pomalowany na jednolity kolor model nakładałem wyjałaczką malusie kropelki farby olejnej (biel i żółty) i koliście rozcierałem pędzlem. Bez żadnych rozcieńczalników.
Dwie sprawy: model był malowany pędzlem więc powierzchnia była lekko chropowata, co powodowało, że oleje ładnie się wcierały. Dwa farba bazowa to humbrol który idealnie według mnie pasuje do tej sztuczki bo bardzo ładnie "przyjmuje" oleje.
Zostawiłem do solidnego wyschnięcia, tydzień, dwa, a później standartowa kolorowa biedrona, pin wash, zacieki itp...
Ostatni model malowany akrylami (life color) cieniowałem rozcieńczoną bazową odpowiednio rozjaśnioną. Niestetu zestaw LC +oleje do cieniowania nie działa za dobrze
Walczył
Płotek z "deseczek" jakie kiedyś były na alledrogo dostępne.