-
Liczba zawartości
8 242 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez M.A.V.
-
Zakładam ten wątek by wyjaśnić kilka sprawa, które pojawiły się w wątku o polskich okrętach podwodnych, a ponieważ Lembit do nich nie należy stąd osobny temat (by nie zaśmiecać tamtego). Na początek kilka informacji "oczywistych": Obie jednostki to podwodne stawiacze min należące do klasy Kalev, zbudowano dwa bliźniacze egzemplarze - oba w angielskiej stoczni Vickers Armstrong Ltd (Barrow-in-Furnes). Co ciekawe obie jednostki budowano równolegle, na sąsiednich stanowiskach. Kalev stępka: 05.1935 (niestety nie udało mi się nigdzie znaleźć dokładnie jaki to był dzień maja) wodowanie: 07.07.1936 (o godz. 13:20) do służby: 12.03.1937 (do Tallina przypłynął 01.06.1937) Lembit stępka: 19.06.1935 wodowanie: 07.07.1936 (o godz. 13:07) do służby: 14.05.1937 (do Tallina przypłynął 09.07.1937) --------------------------------------- DANE TECHNICZNE: wyporność nawodna: 665,4 [t] wyporność podwodna: 853,4 [t] WYMIARY (maksymalne): - długość: 59,51 [m] - szerokość: 7,49 [m] - zanurzenie: 3,48 [m] zapas pływalności: 28% UZBROJENIE: torpedy: 4x533mm wyrzutnie na dziobie (zapas torped: 8 lub 10 - w zależności od okresu służby) miny: 10 szybów minowych po 5 na obu burtach w kadłubie lekkim (zapas min: 20 - po 2 na szyb) artyleria: - 1x40mm (plot Boforsa, w pojemniku wodoszczelnym, zapas pocisków: 1000 szt) - 1x7,7mm (plot Lewis, wynoszony z wnętrza kiosku i mocowany w uchwycie plot - po przejęciu okrętu przez ZSRR usunięty) NAPĘD: - 2 silniki Diesela (2x600KM) , zapas paliwa: 20t (po modyfikacjach: max 40t) - 2 silniki elektryczne (2x395KM) , 2 baterie akumulatorów typu El po 120 ogniwa. Długość czasu ładowania akumulatorów: 8,3h prędkość nawodna: 13,7 [w] (znalazłem z kilku źródłach informację że wynosił ona mniej: 13,5 w) prędkość podwodna: 8,5 [w] zasięg nawodny: 2000 Mm przy 10w / 2600 Mm przy 9w / 3757 Mm przy 6,9w zasięg podwodny: 80 Mm przy 4w / 150 Mm przy 2w zanurzenie: - operacyjne: 70-75m - maksymalne: 90m - niszczące: 120m autonomiczność: 20 dni (lub 30 dni po modyfikacjach) czas max ciągłego przebywania w zanurzeniu: 72h załoga: - we flocie estońskiej: 32 osób (4 oficerów) - we flocie sowieckiej: 37 lub 38 osób (6 lub 7 oficerów) --------------------------------------- to tytułem wstępu... dalsze informacje, fotki itd. wkrótce (muszę zweryfikować kilka informacji a to trwa )
-
letalin - super fotka wychodzi na to że z tym Be-6 było jak ze wszystkim u sowietów - otwarcie z wielką pompą a potem pozostawienie własnemu losowi bez opieki czy konserwacji. W temacie modelu w 1:72 to wiedziałem że już wcześniej były newsy iż będą go wydawać ale ja podchodzę już do tego bardzo sceptycznie. Czasem firmy coś ogłaszają a potem się czeka 4 czy 5 lat... Natomiast na jesieni to już prezentowali wypraski to wiadomo że szybko wyjdzie. Co do ceny to pewnie nie będzie niska, ale stawiałbym na 180-200zł. Pytanie tylko czy blaszki będą jakieś sensowne czy nastawiają się na wypuszczenie ich osobno później.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
M.A.V. odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
sowiety nadciągają... http://www.martola.com.pl/pl1388/produkty17770/Russian_Navy_Moskva http://www.1999.co.jp/eng/10080623 -
Dziwna sprawa, u mnie wszystko się otwiera jak trzeba a piszę z południowej Polski... Na wszelki wypadek wrzucam dwie foty z tego linku, żeby było rozeznanie o co chodzi:
-
No właśnie... od jesieni, kiedy pojawiła się zapowiedź dreptam w miejscu z niecierpliwości Co do A-model to mam mieszane uczucia... mam ich Dorniera Do-26 i wypraski bardzo kiepskie (jakościowo) dlatego na razie leży w szafie. Fakt ten trochę mnie zastopował jeśli chodzi o ich produkty, bo miałem kupować innego brzydala: Convaira R3Y. Jednak jego cena w zestawieniu z tymi "dornierowskimi" wypraskami spowodowała że temat na razie upadł.
-
[IN-BOX]Typ-613 [MIKRO-MIR]oraz Type-033 [HOBBY-BOSS] 1:350
M.A.V. odpowiedział Robo → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Myślę że to właśnie jakaś trefna partia była... Chciałem wszystkich potencjalnych klientów uspokoić - nabyłem w tym roku 3szt. (w dwóch niezależnych sklepach) i wszystkie były OK -
kula5nw - you've made my day od razu zrobiłem research.... nie znalazłem tego nigdzie do kupienia poza wspomnianym ebayem Co dziwniejsze na stronce MikroMira też cisza A tu dla zainteresowanych inbox: http://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/234972498-ukrainian-submarine-zaporizhzhia-project-641-foxtrot-class-1350/ (jak widać o kalkach PMW też pomyśleli )
-
Zatem ciesze się że pomogłem Największy problem to z tym napędem. Lokalizacja na dziobie wyklucza umiejscowienie tam jakiegoś "argumentu" większego kalibru. W większości kurty/monitory miały silnik przy rufie i większe możliwości rozłożenia uzbrojenia. Siadam zatem na widowni i będę śledził postęp prac
-
zupełnie jak wietnamskie łupiny do przewozu po Mekongu kurczaków "luzem" A tak na poważnie: szczerze to chyba bez klatek lepsze. Ewentualnie może bym je przeciął w połowie i zostawił tylko na dziobie - choć nie wiem czy to nie będzie SF. Aż tak dobrze nie siedzę w tematyce IJN. Poza tym wydaje mi się że chyba od rufy powinno być jakieś większe wyjście. One w ogóle po coś były? Jakieś zadaszenie na tym rozciągano w słoneczne dzionki? Te jasne zgrubienia to odbojnice jak rozumiem
-
Ta moja propozycja to była tylko taka sugestia do rozważenia Tak się teraz zastanawiam, że może skoro mało miejsca to może zrób tego FlaKa na podstawie morskiej Wtedy bez golenia burt by się obeszło bo działko wlazłoby w tą dziurę za kabiną. (ale to już więcej roboty bo chyba byś musiał podstawę wystrugać od podstaw) Co do dociążenia rufy to wydaje mi się (na oko), że mogło to by być ok 10-15cm (przy założeniu: działo+obsługa=~500kg, a cała jednostka ok 10t), to i tak lepsze rozwiązanie niż dociążony dziób, który przy większej szybkości ma wtedy tendencje do wchodzenia "pod fale". Z drugiej strony Una to znów nie jakiś Dunaj żeby mocno falowało na wietrze. Myślę że mając do dyspozycji akurat taką jednostkę jak twoja to nic innego się nie wykombinuje niż rozwiązania już do tej pory omówione - teraz to już decyzja należy do ciebie. Fajnie że masz stojącego załoganta to możesz zawsze przymierzyć "na sucho" działko morskie z obsługą. Chociaż z tego co pamiętam to ten zestaw Zvezdy jest z całkiem zgrabnie wykonaną obsługą
-
Jacko - zapewniam że dr przed nazwiskiem nie znaczy wcale że ktoś dysponuje wiedzą i kompetencjami do wypowiadania się w danym temacie (sorry ale takich doczekaliśmy smutnych czasów). Nie chce tutaj nikogo obrażać, ale w swoim życiu miałem już do czynienia z różnymi dr (nie nauk med. a głównie tech.), którzy nie do końca wiedzieli o czym mówią bo "gdzieś coś kiedyś przeczytali" albo przejawiają "upartą i tendencyjną linię myślenia swojego zwierzchnika (prof)" a w tym czasie reszta świata jest już lata świetlne do przodu... (eh... nie na temat ale musiałem wylać żółć ) Dlatego właśnie napisałem że tak się rodzą bajki.... Jeśliby trzymać się faktów to powinno być napisane: "Estończycy przemalowali na czarno podwodną część kadłuba" albo "Poniżej linii wodnej okręty zostały pomalowane na czarno". A tak wprowadza się zamęt i chaos. Sytuacja podobna do tej z zeszłego roku, gdy przeczytałem w internecie bardzo "odkrywczy" artykuł o tym jak to mieliśmy w '39 pancernik... Oczywiście chodziło o ORP Bałtyk.... (pomijam fakt iż, tak naprawdę dawno, dawno temu nie był on nawet pancernikiem ale jak już to krążownikiem pancernopokładowym) Potem jakiś "dziennikarz" to znajduje, nie sprawdza faktów i mamy "njusa" na Onecie. Co do malowania Lembita to wyglądało następująco: http://www.militaar.net/phpBB2/viewtopic.php?t=24852 Malowanie zostało dokładne odwzorowane, a Kalev wyglądał identycznie. Dlatego nie ma nad czym nawet dłużej się rozwodzić, szkoda czasu - fakty są niepodważalne. EDIT: Do polskiej wikipedii podchodziłbym z dużą rezerwą bo już dawno przestała być wiarygodna i należy wszystko sprawdzać, mimo że są zazwyczaj odnośniki (b.często już niedziałające)
-
ten model grosza to 2:1 czy 4:1 ?
-
Panowie ! (i ewentualne Panie czytające ten watek)... tak właśni rodzą się bajki... Nie wiem czym się sugerował autor z tych linków Jacko. Czy to może wina jakiegoś nieudolnego tłumaczenia, ale trzeba to jasno powiedzieć: żaden z okrętów podwodnych floty estońskiej nigdy nie był czarny. Kalev i Lembit jedyne co miały kiedykolwiek pomalowane czarną farbą to "część podwodną kadłuba" (tfu... jakoś nie chce mi to przejść przez palce gdy piszę o jednostkach podwodnych ) Można to zauważyć czasem na jakiś archiwalnych zdjęciach na rufie - która ze względu na geometrię okrętu końcówkę miała dość niską (w miejscu gdzie były rufowe wyrzutnie torpedowe - jak u naszego Orła, ze rufową lampą pozycyjną) Amen
-
Jak tak, to inna bajka Największy plus drutu pod relingi to że sztywny - nie trzeba co chwila naciągać bo jak słupki delikatne to czasem syzyfowa praca
-
Czemu nie maskujesz? Znów się śpieszysz? Te linie na kadłubie strasznie koślawe... tak samo jak te wieże 356mm na poprzedniej stronie Mała rada w temacie "chemikaliów": zgromadź wszystko zawczasu zanim zaczniesz dłubać przy modelu - wtedy w ogóle nie będziesz miał takich dylematów. Czasem to się nawet opłaca (np. przy zakupach przez internet)
-
A to "nitka-nitka" czy żyłka? Bo jak nitka to bym się nawet nie zastanawiał i wywalił ją od razu w diabły - kiepski materiał do modelarstwa. Idealny to byłby ten drucik ale jakiś ciut cieńszy. Taka refleksja "na szybko" - może trochę pomogłem
-
To widzę że jesteś w temacie tak zaawansowany, że nie wiem czy dam radę jeszcze pomóc... Ja z tematyki flotylli rzecznych to jestem ogólnie zielony (odliczając naszą przedwojenną i amurską - sowieci niezłe "potwory" montowali ) Trochę się nad tym zastanawiałem podczas relaksu po pracy przy kawie i naszła mnie myśl iście "rewolucyjna"... Mały schemacik poglądowy (sorry - wykorzystałem twoje foto): Jakie plusy: - brak ingerencji w dziobową część silnikową - ten Panzerkutter mógł mieć działo na dziobie bo maszynownie ma na rufie, a poza tym całość w konkretnym pancernym gnieździe. Ta twoja łupina to raczej "wagi lekkiej" - lepsze wyważenie "łupiny" - będzie miała większą dzielność na wodzie a przez to i szybkość co istotne. - wydaje mi się że uzbrojenie plot ma większą rację bytu na rufie - bardziej stabilne pole ostrzału i nie będzie zasłaniało widoku sternikowi. Minusy: - wg mnie jeden ale spory - nie wiem czy się ten FlaK tam w ogóle zmieści. Ewentualnie myślałem o jakimś obudowaniu, np. nadburcia wokoło ze stalowych płyt.
-
Tu masz rys jednostki typu ZPK Jak widzisz jednostka sporo większa, a Flakvierling na podstawie morskiej, jak na U-Bootach. Takie improwizacje były dużo częściej spotykane na bałkańskich jednostkach partyzanckich. Żeby nie być gołosłownym tutaj zdjęcie kutra Jugosłowiańskiej Armii Narodowo-Wyzwoleńczej - NOVJ (Narodnooslobodilaske Vojska Jugoslavije): Chociaż to nadal dużo większe jednostki niż ta twoja "łupina" Zdjęcia trochę kiepskie bo to skany
-
slavko - sorry że tak post pod postem ale już nie dało się edytować. Trochę pogrzebałem z temacie 38ek i nie mam dobrych wieści. Wychodzi na to że ta twoja łajba jest za mała na taki arsenał Znalazłem informację, iż najmniejszymi okrętami Kriegsmarine na której stosowano FlaKi 38 (4 lufowe) były patrolowe jednostki ZPK (Zerlegbares Polizei-Kampfboot). To już spory "konkret" bo miały ok 50t wyporności. Gabarytowo do tej twojej Motorpinasse to by pasowały "drobnoustroje" typu LS (Leicht-S-Boote) - ok 12m długości i ok 10t wyporności. Były nawet uzbrojone w działko 20mm (MG151) ale w "lotniczej" jednoosobowej wieżyczce. Takie mniejsze łajby rzeczne to niestety były uzbrojone co najwyżej w kmy (głównie MG42)
-
Na moje oko to za gęstą farbę dajesz Poza tym wydaje mi się że podkładu też nie dawałeś - czemu? Ale to niech się jeszcze ktoś wypowie bo może zdjęcia przekłamują Ten czerwony to przypadkiem nie zamarzł? Kiedyś miałem podobnie z farbką od Revella. Po odtajeniu może nie była biała, ale robiły się białe smugi przy schnięciu niezależnie jak długo była mieszana.
-
Flak w wersji morskiej to szczerze średnio mi pasuje. Główny powód to taki że ma wysoko środek ciężkości a w dodatku strzela się stojąc. Na takiej chybotliwej "łupinie" to przy ostrzale w ruchu musiałby być rozrzut niczym śrutem Ta wersja polowa ma tą przewagę że jest niższa i obsługa jest "zintegrowana". Chyba rzeczywiście najsensowniejsze jest rozwiązanie a'la z paki samochodowej z blokadami z kątowników - zawsze można stwierdzić że to taka "wojenna improwizacja". W końcu to połowa '44 a wiadomo: im bliżej końca wojny tym mniej regulaminowe rozwiązania były stosowane.
-
eeeee super ten efekt Już sobie wyobrażam co będzie jak dopracujesz technologię Jedna sprawa tylko mnie zastanawiam - czy w związku z okablowaniem będziesz go mocował na stałe do podstawki?
-
Faszystofski batyskaf U- Zweihunderteins
M.A.V. odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Marcin1970 - za ten drugi link -> -
slavko - super pomysł na dioramkę Siadam w pierwszym rzędzie i podpatruje. Jak ze spasowaniem tego Sd.Kfz.222 od ICM ? [mam 1/72 z Dragona i wypraski "zegarmistrzowsko" dokładne] Co do Flaka, to nie wiem czy nie za mało miejsca między tymi relingami (chociaż na fotce z boku nie widać dokładnie) Wydaje mi się że jeśli byłby montowany to na pewno nie na tej podstawie polowej, tym bardziej że pokład drewniany. Chociaż z drugiej strony... 38ke stawiali na drewnianej pace Opla Blitza bez mocowania (np w DAK) Tu masz foto: http://www.worldwar2aces.com/gallery/images/2004822534873153eb.jpg - model http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/798147_594210437262012_320811318_o.jpg - archiwalna Jednak wydaje mi się że do pokładu to najprędzej było jakieś gniazdo z mocowaniem na śruby (coś jak w Schnellbootach) Z drugiej strony pod pokładem była jednostka napędowa więc na ewentualne gniazdo licho z miejscem. Konkludując: łajba śródlądowa ale małogabarytowa, więc na pewno nieźle bujało przy większych szybkościach i musiało być solidne przymocowane. Znalazłem jeszcze coś takiego: http://www.deutscheluftwaffe.de/archiv/Dokumente/ABC/m/MK%20103/MK%20103/Flak/2%20cmVierling%20Flak.jpg http://www.ww2incolor.com/d/530464-4/weapon_flak38_30 Oczywiście działko zupełnie inne jednak wydaje mi się że mocowanie do pokładu mogłoby być jakieś w tym stylu. To takie "wrażenia na gorąco" Postaram się poszukać czegoś podobnego w temacie Flaka w moich materiałach, ale rezultaty najwcześniej za kilka dni (sporo do przekopania a licho z czasem) - jak coś znajdę to dam znać na PW
-
modelik zacny... aż się prosi o załogantów
