Su-22 nie oddamy, bo tyko jeszcze Wietnamczycy na tym latają, a i to nie jest pewne (nie sprawdzałem). A MiG-29? Jakoś tak mało info na ten temat. Może ich już nie ma. I ok.
Jeśli chodzi o zakupy to mam wrażenie, że kupujemy wszystko co się da na już. Mam wrażenie z tego, że szykujemy się na czarny scenariusz czyli Ukraina przegra, nie będzie nic do kupienia na rynku, a my będziemy w jakiś sposób przygotowani. Wspomagając Ukrainę kupujemy sobie czas. Jest to słuszne i popieram. Martwi mnie trochę szybkość zakupów i ich tryb. W sprawach bezpieczeństwa państwa (i kilku innych) powinno to być choć omawiane że wszystkimi siłami obecnymi np. w sejmie (oczywiście niekoniecznie w sposób jawny).
Takim mój pogląd na sprawę.