Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Przyjechała chińska biżuteria.
  2. Mirage stanął na własnych kołach. Już tylko drobiazgi, lekki weathering, satyna, zdjęcie masek (ostatnio u mnie najbardziej nerwowy etap budowy modeli) - i finisz.
  3. Chłopaki mają absolutną trafność, debonderem mus to wyczyścić. Żadna farba tego nie przykryje ... no chyba, że masz koncepcję go zatopić i imitować stan wraku po 78 latach. Być może warto użyć czegoś innego, niż gargantuiczne ilości (chyba) gęstego CA, na YT widywałem modelarzy klejących blaszki na lakier bezbarwny Tamiyi, zapewne wyszłoby subtelniej. Popatrz tu: https://www.youtube.com/watch?v=XV5ArzTR6wY&t=2292s&ab_channel=Headmod
  4. Powoli zabieram się za podwozie. No to zawziąłem się i zamontowałem podwozie. Koszmar. Geometria niemal nie do uchwycenia, żeby wszystkie koła dotykały gruntu. Ale po godzinie docinania, przymierzania, dociskania, przymierzania, podlewania klejem, przechylania, przytrzymywania ... jest niemal idealnie.
  5. Fantastyczne zdjęcia, surrealizm sytuacji wręcz nieprawdopodobny.
  6. Dzięki za miłe komentarze , nie spodziewałem się i to nie fałszywa skromność, ale świadomość ile dystansu mam do nadrobienia. Cóż, w pełni świadoma decyzja... obawiałem się, że motywowany komentarzami zacznę wchodzić na siłę w detale, a nie taki był cel, ten model to rodzaj zwiadu bojem. Udanego, bo mi się zaczyna to naprawdę podobać, choć zapewne nadal, jako miła odskocznia od większych modeli, powietrza i ziemi. No dobra, dodałem trzy, na szybko pomalowane. Wcale nie jest taki mały, to lotniskowiec floty, zatem dość jest pokaźnych rozmiarów. Znacznie większy, niż modele samolotów w 1/48 Poszedłem aluminiowym szlakiem. Szary podkład AK, potem różne odcienie niebieskiego i zielonego w transparentnych plamach, na to Sea Blue od Tamiyi, połysk, Piana to Water Foam od AK (AK8036). Kilka zdjęć z warsztatu: No i jeszcze kilka zdjęć z samolotami.
  7. Miesiąc temu wystartowałem z budową Kirowa w skali 1/700. Zestaw Trumpetera wygląda dość przyjemnie, niezłe spasowanie części, choć trzeba uważać na detale, które Chińczykom z tej wytwórni lubią się mieszać pomiędzy wersjami, a Kirow różni(ł) się w detalach od pozostałych okrętów projektu 1144. Do modelu zostaną wykorzystane waloryzacje: lufy 100 mm od Mastera, AK 630 od AJM Models, relingi (jakieś chińskie) oraz zestaw anten i detali śmigłowca od LX (dedykowany do Kirowa LX-70082) - ten ostatni jeszcze w drodze z Chin. Do malowania wykorzystam zestaw firmy Akan, żeby nie wnikać zanadto w poprawność odcieni - sugestiom Trumpetera w ogóle nie wierzę. Stan na dziś: Połączona góra z dołem, wyszlifowana, pryśnięta podkładem za wyjątkiem pokładu, zamaskowany biały pasek oddzielający część podwodną od nadwodnej. Plan na malowanie mam taki, że najpierw pokład (oraz pokłady nadbudówek), maskowanie, potem burty. Nadbudowa (parter i pierwsze piętro) jeszcze bez ścian, położona tylko do zdjęcia. Wszelkie sugestie i rady mile widziane!
  8. Ostatni raz okręt skleiłem... zaraz, zdaję się że nie skleiłem jak dotąd do końca ani jednego. Ojciec kiedyś sklejał takie małe modele, pamiętam HMS Belfast i coś jeszcze w tym stylu, ale mnie modelarstwo okrętowe jakoś dotychczas nie ciągnęło. Do czasu, gdy na YT zupełnie przypadkowo natknąłem się na kilka profili japońskich modelarzy i coś drgnęło. Na początek pomyślałem, że zrobię coś łatwego, lotniskowiec - padło na IJN Soryu, dopiero po dotarciu modelu zobaczyłem, co kupiłem. Stara Aoshima, teraz wiem dlaczego ceny tego okrętu w wydaniu Aoshimy się różnią. Nowa jest dużo lepsza, też zakupiłem. W tym modelu Aoshima nie umiała się zdecydować, czy robi Soryu, czy Hiryu, stąd jakieś dziwactwa z wyspą i masztem za nim. Zupełny brak detali. Wypukłe linie na pokładzie, o które samoloty mogłyby się pewnie rozbić przy starcie lub lądowaniu. No ale na pierwszy model, niech tam. Wymieniłem artylerię 127 mm , kotwice i łodzie na zestaw od Fujimi, dodałem relingi, jeszcze parę drobiazgów z tegoż zestawu Fujimi. Rozwierciłem kominy. Reszta, to własna robota, wyszło jak wyszło, siatki trochę przeskalowane, krzywe, ale niech będzie że wiatr. Olinowanie masztów linkami Uschi 0,02 mm, masztu za wyspą z wyciągniętej ramki (i już wiem, że nie tędy droga w tej skali). Postanowiłem też zrobić wodę. Odkosy chyba przesadzone, ale sama praca nad wykonaniem tej podstawki (w ogóle pierwszej w życiu podstawki pod model) przyniosła sporo dobrej zabawy. Zatem pierwszy okręt, ale nie ostatni z pewnością (składzik już jest). Przepraszam za słabe zdjęcia, nie nauczyłem się jeszcze fotografować takich modeli.
  9. Szczęśliwie żonaty od 26 lat :). Zwróciłem uwagę na wiersz w gazecie, na której malujesz. Stary, dobry, śmierdzący Gunze, nie ma co.
  10. Biada nieżonatemu Całkiem fajnie siadł ten metalik (jakiż to?), mimo że plastik trochę chropawy.
  11. Oł maj god! Świetna robota.
  12. Kalkomanie, przyjemne w nakładaniu, ale nie najcieńsze. Obficie podlane Solem, ale nie reagowały na niego zbyt mocno. Konieczne były poprawki malarskie w trakcie nakładania kalkomanii, częściowo efekt mojego gapiostwa, częściowo niedokładności.
  13. Tym razem Vallejo Metal Color Duraluminium.
  14. Przyjemnie popatrzeć, świetnie wyszedł, zupełnie jak nieazurowa pedwudziestkaczwórka
  15. Bardzo fajnie zaczyna to wyglądać. Masz w planie odtwarzanie nitów, brakujących paneli, łączeń blach? Nity są dość charakterystyczne w tej konstrukcji i nawet wgłębne dodałyby detalu miniaturze.
  16. Nie, jednak nie wytrzymałem. Krok wstecz. CA na szpary, szlif po całości, szczególnie owiewki, na których metalik wyglądał po prostu obrzydliwie. Do tego coś pokręciłem na grzbiecie, trzeba poprawić kształt niebieskiego motywu, za grosz symetrii nie było.
  17. Wybaczcie ręcznik papierowy, czerwony na mechanice klap się łatwo ściera, jeszcze nie zabezpieczone. Oczywiście powyłaziły babole, nie wiem jeszcze czy zdecyduję się na poprawianie wszystkich. Metalik po półmacie przygaśnie. Ogólnie, tak sobie to wygląda.
  18. Czyścioszek, jak na traktor, nawet koła nie śmigane Ale rozumiem, że taka konwencja i w jej ramach wyszedł prawdziwy, błyszczący klejnocik. Pozdrawiam Hubert
  19. Musiałem tam przeszlifować biały podkład. Spód i tak będzie czerwony, poza zamaskowanymi płaszczyznami. Powinno zniknąć.
  20. Maski na spodzie, trzeba było uzupełnić taśmą, zwłaszcza za osłoną radaru i w ogóle jej okolice.
  21. Finezyjnie (nieprawdaż? ) zamaskowana góra, pryśnięty na żółto pod maski spód, z pewnym chm... naddatkiem. Zobaczymy, jak na tym czerwony siądzie.
  22. I zasadniczo ma dawać Aczkolwiek, teraz jak tak patrzę na zdjęcia, ten niebieski nie jest aż tak oczobijący. Pewnie go jakąś mgiełką przygaszę. https://www.airliners.net/photo/France-Air-Force/Dassault-Mirage-IVP/861156/L
  23. Chyba jeszcze lepiej, bo jest bardzo dobrze, zwłaszcza setka wychodzi świetnie
  24. Maluje się. Jest też już metalik i pas przeciwodblaskowy. Na dole biały podkład, następny w kolejce żółty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.