Dzięki za cenne podpowiedzi. Oczywiście forum Konradusa znam, choć zaglądam tam raczej rzadko. Do wykonania poszycia zastosowałem podobną metodę o której pisał Franki, z tym, że nie zastosowałem ani olenicy ani szpachli samochodowej. Najpierw okleiłem cały szkielet cienkim ale sztywnym kartonem. Potem używając burty jako szablonu z polistyrenu powycinałem elementy poszycia, z zaznaczeniem bulajów faktury itp. Teraz jestem na etapie oklejania:
Kiedy będę miał cały kadłub, we wszystkie szczeliny wpuszczę klej penetrujący Tamiyi, a potem będzie szpachlowanie, szlifowanie, wyrównywanie i detale na burtach, kluzy kotwiczne, pokrywy luków minowych listwy, odbojnice itp.