-
Liczba zawartości
2 832 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marudek
-
F-14D Super Tomcat Grim Reapers 1:144 Revell + dodatki
Marudek odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
Czyli wystarczy że urwę uchwyty i powinno być OK? -
F-14D Super Tomcat Grim Reapers 1:144 Revell + dodatki
Marudek odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
Hej, Dzięki za komentarze Kolego ESP ja dopiero od niedawna wziąłem się za odrzutowce i nie bardzo się znam Myślałem, że robię właśnie fotele GRU-7A. Nie było w nich uchwytów to je dorobiłem z drutu. Czy F-14D nie były wyposażone w te fotele? -
Hej, Dzięki za zainteresowanie Na razie tylko psiknąłem większość części podkładem:
-
No i to był słuszny krok - bardzo fajny maluch. W sam raz do eskortowania któregoś z Twoich airlinerów w razie gdyby Ci go Taliby porwali
-
Witam, Zapraszam do obejrzenia krótkiej relacji z budowy drugiego w mojej kolekcji myśliwskiego odrzutowca. Tym razem jest to model F-14D Super Tomcat z dywizjonu szkolno-rezerwowego VF-101 Grim Reapers (Ponurzy Żniwiarze). Zanim przystąpiłem do budowy postanowiłem skorzystać z wiedzy forumowej. Z wątku kolegi net_sailora dowiedziałem się że ścianki wlotów powietrza trzeba koniecznie odchudzić. Ponadto kolega pokazał jak w prosty sposób zwaloryzować chwyty powietrza dodając kierownice przed pierwszym stopniem sprężarki silnika. Z kolei z tematu kolegi pilex7 – a konkretniej wpisu kolegi Marcina Witkowskiego dowiedziałem się, że podwieszenie rakiet lub bomb byłoby błędem merytorycznym.Zresztą na żadnym ze zdjęć Grim Reapera, które udało mi się zebrać nie ma żadnego z wymienionych dodatków czasem tylko pojawiają się dodatkowe zbiorniki, jednak mój model nie będzie ich miał. Mimo braku tych "atrakcyjnych dla oka" dodatków, postanowiłem możliwie jak najdokładniej odtworzyć to co w modelu zostanie – czyli kokpit oraz wnętrza gondoli podwozia. Zabrałem się za ten model głównie po to by poćwiczyć malowanie, które nie dorównuje moim umiejętnościom "rzeźbiarskim" W malowaniu będę wzorował się głównie na poniższym zdjęciu: Oprócz modelu Revell użyłem masek Pmask, Alfa Probe z Mastera oraz dodatków własnych A tak wygląda przyspieszona relacja z budowy: Co prawda zestaw Revella daje możliwość wstawienia skrzydeł tak by można było zmieniać ich geometrię... ... ale moje modele nie są zabawkami, więc skrzydła wkleiłem na sztywno w tej pozycji: Odchudzone wloty powietrza i wspomniane kierownice: Dodatkowo na grzbiecie poprawiłem wyloty powiertza: Trochę drobnicy: I wspomniane dodatki własne, czyli owiewka vacu wraz z żywiczną ramą: Oraz osłony wnęk podwozia: Podwozie: Reszta klamotów: Pierwsze malunki: Skoro wytrwaliście aż dotąd, to zapraszam do galerii
-
Witam, Zapraszam do obejrzenia zdjęć mojego najnowszego modelu Jest to model F-14D Super Tomcat z dywizjonu szkolno-rezerwowego VF-101 Grim Reapers (Ponurzy Żniwiarze). I trochę detali:
-
Witam, Niedawno dołączyłem do konkursu organizowanego na sąsiednim forum. Buduję model własnej produkcji. Jest to całkiem ładny hydroplan RWD-17W. Krótki rys historyczny: Wiosną 1938 roku Bronisław Żurakowski zaprojektował pływakową odmianę RWD-17 opartą na koncepcji inż. Stanisława Rogalskiego. Samolot posiadał okucia do standardowego podwozia i właśnie na takim podwoziu został oblatany 15.06.1938 roku. Następnie w Pucku odbyły się kolejne starty i prototyp oblatano na pływakach. Samolot mógł służyć jako dwumiejscowy wodnosamolot szkolny i treningowy oraz jednomiejscowy akrobacyjny. Próby w locie w ITL wykazały, że jest łatwy i prawidłowy w pilotażu. Jedyne zastrzeżenia dotyczyły silnika który się przegrzewał. W lutym 1939 r. Kierownictwo Marynarki Wojennej zamówiło w DWL dla Morskiego Dywizjonu Lotniczego w Pucku 5 RWD-17W jako samoloty szkolne. Zostały one oblatane w sierpniu 1939 r. i oczekiwały na transport do bazy MDL w Pucku. We wrześniu 3 z nich ewakuowano do Rumunii, gdzie były użytkowane przez lotnictwo rumuńskie. Z pozostałych w kraju dwóch uszkodzonych RWD-17W żaden nie nadawał się do użytku. Kadłub jednego z uszkodzonych samolotów Niemcy przewieźli do Poznania i pozostawili tam w 1945 r. Jego silnik znajduje się obecnie w Muzeum Techniki w Warszawie. Prototyp RWD-17W, znajdujący się we wrześniu 1939 r. w Morskim Dywizjonie Lotniczym, został ewakuowany na Hel, gdzie zamaskowany w lesie przetrwał obronę Helu. Przed kapitulacją 30.09.1939 r. podczas próby ucieczki do Szwecji prototyp RWD-17W został zatopiony w wyniku nieudanego startu. Co prawda poniższy inbox przedstawia żywiczne odlewy, ale zarówno matki wykonane ‘tradycyjnym’ scratchem jak również projekty do druku 3D zostały wykonane własnoręcznie przeze mnie Niestety nie dotarłem do materiałów jednoznacznie określających czy litery rejestracyjne na płacie wpisane były w równoległobok, którego pozioma krawędź jest równoległa z krawędzią natarcia, a boczne krawędzie – równoległe do żeber płata (np. jak w modelach Choroszy oraz Małym modelarzu), czy raczej litery wpisane były w prostokąt (np. jak w modelu Manufaktura modelarska oraz kalkomaniach Weikert Decals)… Na wszelki wypadek mam kalki z literami wpisanymi w równoległobok i prostokąt. Jeśli Macie jakieś info na temat liter rejestracyjnych na samolotach RWD, to byłbym wdzięczny za wskazówkę, których kalkomanii użyć Pozdrawiam, Marudek
-
Gratulacje Kolejny wspaniały model w Twojej kolekcji. No i bardzo ładne foty - w sam raz na stronę główną
-
Świetna podstawka! Sam myślałem o czymś takim do swojego kolejnego motoru w 1:9. Dobrą fakturę betonu daje też klej do kafelek - do SHLki zrobiłem sobie formę silikonową do płyt JUMBO i wypełniałem ją właśnie takim klajstrem A czy drut kolczasty w słupkach będzie? Bo widzę, ze otwory są
-
Dla mnie każdy model w 144 ma swój mikro urok. Co prawda sam za airlinery się nie zabiorę (za duże na mój kwadrat), ale dzięki małym rozmiarom modeli w 144 mogę rozszerzyć swoje mikro-horyzonty np. o pancerkę w 144. No i waśnie odlewam sobie części do wagonu lawety :P Jak już będzie co pokazać to założę relację.
-
Wiadomo na 144
-
Zapowiada się nieźle
-
Fajowo! Kończ, dawaj galerię i mów co następne
-
Nie wiem jak mogłem przeoczyć to że kolega wstawił tak imponującą kolekcję mikrusów Gratuluję świetnych modeli Może pokusiłbyś się o założenie tutaj warsztatu? Chętnie bym śledził proces powstawania kolejnego mikrusa do Twojej kolekcji
-
Też Tomcat - dlatego pytam Jeszcze parę dni i wstawię warsztat.
-
Świetnie Ci idzie! A jak tam Tomcat?
-
A mnie się podoba zarówno wybór tematu jak i pomysł na usunięcie tych "lokomotywowych" nitów. Tylko radzę przejechać model kółkiem zamiast bawić się w kalki HGW czy kulki BGA. Zachowaj parę na śmiglaka w 144
-
Hej, Wiem że z 1:6 to by dopiero można było poszaleć ale wybrałem 1:35 dlatego żeby podszkolić się trochę w malowaniu na "szybkich" modelach. Wziąłem go na rozgrzewkę przed kolejnym projektem w 1:144. Tyle się namęczyłem z tym spustem, rączką zamka i klamrami paska, że teraz 1:144 powinno pójść jak z płatka i pewnie zanim sięgnę po kolejny model w 144 - przybędzie w kolekcji następny "patyczak"
-
Hej, Dzięki za linka - znalazłem tego bloga jak szukałem fotek Enfielda. Szczerze mówiąc efekt widoczny na zdjęcjach osiągnąłem dopiero za czwartym razem :P W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie zrezygnować z 1:35 na rzecz 1:6 ale wreszcie się udało. Błąd jaki wcześniej popełniałem to próba malowania olejami i akrylami na przemian... Dopiero przy ostatnim podejściu prysnąłem piaskowy podkład i brązowawe przyciemnienia. Potem ciemnym brązem na gąbce odcisnąłem obicia. Następnie prysnąłem bezbarwnym lakierem z kroplą żółtej farbki i dopiero na końcu dotknąłem go olejami. A dziś kokega doradził mi jak malować gunmetal - także następny będzie lepszy W planach mam kilka gablotek z takimi patyczakami - pierwsza bęxzje z bronią z II wojny (pistolety, karabiny, snajperki, automaty, CKMy, moździerze, granatniki i miotacze ognia) . Następny prwadopodobnie będzie Browning Automatic Rifle
-
Witam, Jakiś czas temu dla relaksu postanowiłem pomalować karabin w skali 1:35. Potem pojawił się pomysł na pseudo entomologiczną kolekcją Oto pierwszy "okaz": Brytyjski karabin z II wojny światowej Lee Enfield Mk1 No.3 A to już moja próba odtworzenia powyższego egzemplarza:
-
Wielkie dzięki za zorganizowanie konkursu i świetnej zabawy. Dziękuję za wszelkie sugestie udzielone mi podczas budowy moich modeli i oczywiście za czas poświęcony na ich ocenę i oddane głosy. Bardzo jestem ciekaw tej nowej formuły konkursu. A czy można się chociaż dowiedzieć do kiedy trzeba będzie czekać na więcej informacji?
-
Star Wars - Wild Karrde 1:350 - scratch build
Marudek odpowiedział Peter_D → na temat → [SF]Warsztat
A gdzie tu są "nikłe umiejętności budowania od podstaw"? Szacun za budowę od podstaw i świetnie zapowiadający się, unikatowy model -
No i masz kolejny świetny model na koncie A wiesz już może co kolejnego skleisz w 144? Pozdro, Marudek
-
To fakt! Niezłe bajery masz w 144
