Wiem, wielkie dzięki Na razie jako tako ogarnąłem. Myślę, że jak zacznę składać wnętrze kabiny, to będę miał jeszcze jakieś pytania o różne drobiny.
Wczoraj zamocowałem na wlewce skrzydło i owiewki, których odlewy posłużą do zrobienia kopyt do tłoczeń. Na razie stoi sobie z boku i czeka na zalanie silikonem.
Parę słów odnośnie malowania. Technika zwana współcześnie "black basingiem" jest obecnie dla mnie nieosiągalna w tej skali ze względu na możliwości mojego aerografu. Po prostu nie jestem w stanie psiknąć tak malutkich ciapek... Podobnie z pre-shadingiem robionym aerografem. Dlatego linie, które na poszyciu będą miały być ciemniejsze - wstępnie potraktuję cienkopisem. Dało to obiecujące efekty na Modelu Aichi Jake budowanym równolegle z tym modelem. Na poprzednim modelu Jake'a próbowałem robić olejne laserunki, czyli nakładać jaśniejsze i półprzezroczyste warstwy farb olejnych na bazę z farby nitrocelulozowej (Tamija zdaje się taka jest). Problem był taki, że być może zbytnio rozcieńczałem farby olejne i wciekały mi w linie poszycia podobnie jak wash... Myślę, że lepszą kontrolę nad efektem końcowym da mi technika
. Zrobiłem wstępne próby mieszając kolory sproszkowanych pasteli i uważam, że zaprzyjaźnię się z tą techniką Podobnie jak greatgonzo przedtem przećwiczę powyższe zabiegi na kawałkach plastiku, a po wprawieniu się w osiąganiu zamierzonych efektów, przeniosę je na model