Skocz do zawartości

Marudek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 832
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Marudek

  1. Marudek

    F-5 II revell

    No i tym sposobem jako pierwszy masz galerię gotowego projektu 1:144 Widać, że malujesz pędzlem ale za to bardzo starannie (zauważyłem to już przy kokpicie Su Choć w kilku miejscach farba mogłaby być nieco rzadsza. O ile możesz nie chcieć jeszcze inwestować w aerograf i kompresor, to kilka pasteli mogło by się przydać Sam wkrótce będę testował cieniowanie suchymi pastelami na swoim Jake'u. Myślę, że w tej skali efekty mogą być jeszcze lepsze niż przy modulacji aerografem (przynajmniej w moim aerografie wielkość dyszy pozwala jedynie na położenie koloru bazowego - mikro plamki są na nim nieosiągalne).
  2. Marudek

    Su27 revell

    Witaj! Świetnie, że zdecydowałeś się dołączyć do projektu grupowego. Ja nie znam się na odrzutowcach (kręcą mnie raczej tłokowe hydroplany). Ale chętnie pomogę. Co prawda nie wiem, na ile chcesz inwestować sił i środków w model, któremu do oryginału jest dosyć daleko... Może lepiej potraktuj go raczej jako poligon doświadczalny, na którym przećwiczysz wszystko co potem mógłbyś wykonać na lepszym modelu tego samolotu. Jednak niezależnie jak zdecydujesz możesz liczyć na moją pomoc w uzyskaniu lepszej owiewki. Mógłbym wytłoczyć taką z cienkiej folii. Ale przez taką owiewkę wszystko widać - brak kokpitu też potrzebowałbym tylko owiewki o poprawnym kształcie, żeby na jej bazie opracować kopyto do tłoczenia. Tak, czy inaczej - będę kibicował
  3. No i super! Ja też przy swoim Spicie wybrałem wersję "przejściową" A teraz jak zapowiedziałeś kolejne rodzynki to się nie zdziw, że będziemy Cię poganiać z budową Wyzwoliciela, żeby je szybciej zobaczyć
  4. Świetnie, że dołączyłeś do projektu Jeśli będzie trzeba dorabiać "szklarnię" to służę pomocą. A jak zamierzasz ogarnąć tak skomplikowane malowania? Maski? Kalki?
  5. Naniosłem poprawki na wierzch skrzydła: Usunąłem ze spodu niepotrzebne rzeczy i naniosłem projekt. A bez plastiku i w jednym kolorze projekt spodu wygląda tak.
  6. Właśnie rozkminiam fabryczny rysunek, zaglądam na forum a tu gotowiec Wielkie dzięki! Będę bardzo wdzięczny jeśli znajdziesz coś odnośnie spodu.
  7. Dobra - przeskaluję ten rysunek i rozrysuję linie na wierzchu skrzydła. Zakładam, że jeśli podział blach przebiegał wzdłuż dźwigarów i żeber, to pod spodem skrzydła powinien być identyczny jak na wierzchu - prawda? greatgonzo - nie daję sobie ulgi ze względu na skalę. Chcę sięgnąć maksimum swoich możliwości. Zresztą wczoraj robiłem takie drobiny, że już nawet pod lupą tego nie widziałem... Chyba trzeba będzie podpiąć kamerkę do tableta i nauczyć się pod tym operować
  8. Witaj, Wiem, że zbudowanie i pomalowanie modelu auta tak, by nie wyglądało jak zabawka jest bardzo trudne. Myślę, że jak poprawisz maskowanie i podszkolisz się w malowaniu, to Twój kolejny model na pewno będzie jeszcze lepszy Bo moim zdaniem w modelarstwie liczy się nie tyle cierpliwość i precyzja - co upór, żeby poprawiać to co niedokładne, uczyć się nowych trików i robić coraz lepsze modele.
  9. Witam, Skorygowałem rysunek i teraz pokażę po kolei To jest rysunek z Dai Nippon Books 2002, Aero Detail 08 - Vickers Supermarine Spitfire Mk I-V: Ten rysunek (znaleziony w Internecie) posłużył mi do zweryfikowania powyższego: Więc ostatecznie planuję zrobić to: Pozdrawiam, Marudek
  10. Ale to nie jest projekt grupowy dla zaawansowanych, tylko dla wszystkich co lubią małe modele Każdy kiedyś zaczynał i różne zlepki z tego wychodziły. Nie masz się czego obawiać, w projekcie biorą udział wspaniali faceci, którzy chętnie Ci pomogą i jeszcze będą motywować do dalszych zmagań z mikro materią
  11. W tym co przerysowałem tylna część działka kończy się na dźwigarze. Różnica jest taka, że żółtą linią obrysowałem podział w modelu Edharda (linia miała być do wypełnienia i zeszlifowania), natomiast czerwoną zaznaczyłem nowy podział zgodny z rysunkiem z japońskiej publikacji. Teraz porównałem go z jeszcze innym rysunkiem skrzydła B i wygląda na to, że na japońskim rysunku tylny dźwigar jest przesunięty w kierunku krawędzi natarcia. Dlatego przesunę linię tylnego dźwigara tak by poryła się z żółtą linią Eduarda. Skasuję też kawałek linii dźwigara pomocniczego, która również jest wyraźnie zaznaczona na rysunku na którym bazowałem. Wkrótce wstawię rysunek po poprawkach z zaznaczeniem tylko tego co będzie miało zostać na koniec A napisy eksploatacyjne nałożę w zależności od tego jak wyjdzie druk
  12. Przede wszystkim witaj na forum Jestem bardziej niż pewien, że znajdziesz tu mikromodelarzy, którzy dzielą Twoją pasję. Możesz liczyć na naszą pomoc i doping. Jeśl chodzi o modele Amodel - to kupuję je jedynie ze względu na fakt, że nikt inny nie wydaje łodzi latających (mój konik) które mają w swojej ofercie. Otwierając ich pudełko musisz przygotować suę na nadlewki i co gorsza - jamy skurczowe oraz fatalne spasowanie. Oszklenie nie jest przezroczyste i ogólnie detale są bardzo toporne. Dla porównania mam właśnie na warsztacie model Eduarda, który uważam za masterpiece współczesnej inżynierii. Takich detali jeszcze nie widziałem (pewnie dlatego że kupuję "gnioty" tylko dlatego, że przedstawiają amfibie). Zero nadlewek, cienkie ścianki kadłuba, idealne linie podziału. Widać że Eduard produkuje na dobrych wtryskarkach. Wyżej wspomniałeś, że budujesz właśnie Su-27. Mamy właśnie na forum projekt grupowy, w którym kleimy wszystko co w 1:144. Gorąco zachęcam byś do nas dołączył i założył w projekcie 144 swoją relację z budowy Su. P.S. W wątku Popularność skali 1:144 była dyskusja o jakości różnych zestawów w 1:144 - warto poczytać Pozdrawiam serdecznie, Marudek
  13. Panowie - ja to wszystko już przemyślałem. Jeśli uda mi się bez przeszkód realizować plan, to obejdzie się bez melisy A plan jest taki: 1. Odleję skrzydło z żywicy. Praca na poszpachlowanym (niejednorodnym) kawałku plastku może być stresująca... 2. Na odlewie zeszlifuję wszelkie wypukłe zbędności 3. Zamaskuję linie które mają pozostać, a wszelkie zbędne "depresje" zaleję żywicą. 4. Po oszlifowaniu naddatków dolanej żywicy powinienem mieć kawałek żywicy, który będzie jednorodny twardością i gotowy do trasowania niwych linii. Taki jest plan. A jak pójdzie jego realizacja, to jak zwykle okaże się w praniu
  14. Witam, Wczoraj dotarła do mnie paczuszka z Martoli W międzyczasie udało mi się zdobyć lepsze rysunki mojego Spita. W swoich zmaganiach będę bazował na rysunkach z Dai Nippon Books 2002, Aero Detail 08 - Vickers Supermarine Spitfire Mk I-V. Na początek przeskalowałem rysunki skrzydła i naniosłem na zdjęcia. Od razu widać, że najwięcej pracy czeka mnie od spodu skrzydła. To co zamierzam zrobić dla ułatwienia oznaczyłem kolorami. Niebieskim - oznaczyłem linie podziału, które są zgodne z rysunkiem i których nie będę ruszał Zielonym - zaznaczyłem te linie, które mniej więcej pokrywają się z rysunkiem. Linie te w niewielkim stopniu nie pokrywają się z rysunkiem. Obawiam się jednak, że ingerencja w te linie mogłaby mnie przerosnąć (przesunięcia o ułamki milimetra) Żółtym - pokolorowałem to co ma ze skrzydła zniknąć, i wreszcie Czerwonym - narysowałem to co ma się pojawić. Rozrysowałem też kalki, które trzeba będzie wydrukować.
  15. A wracając do Twojego modelu - powiedz proszę, czy Monogram dał opcję otwarcia tego siedzenia (chodzi mi właśnie o to rumble seat albo dicky seat)?
  16. A jeszcze lepsze jest dicky seat, które jest za złożonym brezentowym dachem. Po otwarciu klapa stawała się oparciem. Mógł tam jechać np. służący, albo kije golfowe, albo marudna żona
  17. No to jakbyś widział gościa w czarnym T-shirt"cie z moim avatarem - to ja jestem
  18. OK - ale ja też pierwsze słyszę o black basingu, chociaż zgodnie z tą nazwą PabloA ma już czarną bazę. I co teraz? Na szybko znalazłem taki tutorial A tu jeszcze porównanie Moim zdaniem bomba! i to co namodziłem na swoim Jake'u z przymrużeniem oka można by pod to podciągnąć, bo jak zacząłem ścierać spirytusem nieudane linie preshadingu robionego cienkopisem, to całość zrobiła się ciemniejsza
  19. Szanowni koledzy mikromodelarze! Pojawił się pomysł, żeby galerię naszego projektu grupowego przenieść do realu. To znaczy wybrać wspólnie którąś z przyszłorocznych imprez modelarskich i zabrać tam nasze mikrusy. Koledzy Paweł90 i milczący już wyrazili chęć takiego spotkania. Uważam, że popularyzować skalę 1:144 możemy również w ten sposób, że choć na jednym festiwalu ożywimy klasę startową 1:144 przywożąc swoje mikro-dzieła Co Wy na to? I którą z imprez proponujecie? Kolega Paweł90 zaproponował Inowrocław. Sugeruję byście przedstawili wszystkie propozycje, a potem zagłosujemy. Zdecyduje większość. Mam jeszcze propozycję zmiany baneru projektu grupowego. Zależało mi na tym, żebyśmy mieli wspólny baner więc na szybko stworzyłem coś "nienachalnej urody" ale może macie propozycje jakiegoś ładniejszego baneru, albo lepszego sloganu? Pozdrawiam, Marudek
  20. Marudek

    Ił 12 Amodel 1/144

    Ja się dostosuję jeśli tylko termin wybranej imprezy mi na to pozwoli
  21. Marudek

    Ił 12 Amodel 1/144

    No... Fajnie by było umówić się na jakąś "ustawkę". Może wybralibyśmy jakiś festiwal w przyszłym roku, żeby była okazja zobaczyć te mikro cudeńka na żywo?
  22. Tak czystej roboty i schludnych efektów można tylko pozazdrościć. Idziesz jak burza więc może pomyśl już co będzie następne
  23. Marudek

    Ił 12 Amodel 1/144

    Ja na takie okazje mam warsztat podróżny Np matki do części mojego BMW R12 w 80% powstały w podróży
  24. Marudek

    Ił 12 Amodel 1/144

    I właśnie o to chodziło! Ja nie ufam ClerFixowi. Nie boisz się, że ClerFix się nie wypoziomuje i na przykład wokół ram okien zrobią Ci się wałki, które w efekcie zrobią z okien wklęsłe soczewki?
  25. Marudek

    Mała złośnica 1/144

    Dla mnie sukcesem będzie taki poziom. A jak się uda, to kolejne będą tylko lepsze. Jeszcze raz gratuluję
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.