-
Liczba zawartości
2 832 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marudek
-
Dzieki! Po wklejeniu i zaszpachlowaniu skrzydla model nabral ksztaltow. Wciaz nie ma dzioba, ale zostwilem tak celowo. Po prostu naciagi gornych powierzchni plata przedzieje przez scianki kadluba i po naprezeniu przykleje od srodka. Dopiero potem wkleje sciane ogniowa (fire wall - jak to okreslil w instrukcji Testors) i reszte dziobu. Bede musial podejzec fachowcow od lotnictwa wielkiej wojny i nauczyc sie malowania drewnianych smigiel. Puki co przedziewam zylke 0.2 mm przez te wszystkie otworki, nad ktorymi zmitrezylem tyle czasu. Ucieszylo mnie bardzo samo przewlekanie - z tym idzie ekspresowo. Spodobalo mi sie to do tego stopnia, ze kolejnym moim projektem bedzie dwoplat na plywakach - jeszcze wiecej takiej zabawy... Ale do tego czasu musze dokupic pare narzedzi do wiercenia. P.S. Jeden naciag - ten ze sprezyna trzeba bedzie poprawic. Trzeba go tylko troche naprezyc...
-
Hej! Dzis rano wyszlifowalem szpachle na ogonie i go posznurowalem. Przykleilem tez glowny plat. A tak to teraz wyglada:
-
Echhhh, cos pieknego. Gratuluje kolejnego swietnego modelu (bo chyba juz jest skonczony - prawda?).
-
Tak na szybko znalazlem na ebayu: Klik 1 Klik 2 Klik 3 Klik 4 Klik 5 W kazdym zestawie sa jakies dzieci. Mysle, ze moznaby z tego zrobic swietna makiete. Nie pasuje mi tylko ta dziewczynka z ostatniego linku (w zestawie z pielegniarka i chlopcem) ona wyglada jak alien. W innym zestawie (tym ze szlabanem figorki "ubrane" sa w cieple jesienno-zimowe stroje - mogloby sie gryzc z figorkami chlopcow w krotkich spodenkach... P.S. Siadam w pierwszym rzedzie i zycze powodzenia w budowie.
-
Hej! Od wczoraj moze nie wiele, ale przynajmniej wiercenie mam z glowy. Dzis rano wkleilem stateczniki. Po pracy zeszlifuje z laczen nadmiar kleju - w ten sposob je szpachluje. No i w koncu otakluje. Teraz to juz z gorki!
-
Hmmm, najwazniejsze zebym modelu nie spapral. A o zniecheceniu nie ma mowy. Po prostu nie myslalem, ze zajmie mi to tyle czasu. Ale jak tylko wywierce te otwory, to pojdzie jak z gorki. Nic tylko skaldac jak klocki . A zamiana uchwytu na inny reczny nie wplynie na szybkosc pracy. Gdybym mogl zamocowac wiertlo 0.3 w mojej mini wiertarce, to by znacznie przyspieszylo wiercenie. Niestety najmniejsze wiertlo jakie moge w niej zamocowac to 1mm. Kiedys na ebay'u widzialem przystawke do Dremela/Drapera, ktora nazwano micro chuck. Dzieki niej mocowac mozna wiertla od 0.3 do 1 mm. Musze sobie to kupic... A tak wyglada moj reczny uchwyt wiertarski, lub "pin vice" - jak kto woli: Avi mozesz zdradzic czym Ty wiercisz otwory w swoich dwuplatach?
-
Pewnie masz racje piszac, ze to "kwestia rutyny"... Mysle, ze odlany w jednym kawalku plat przyczynil sie znacznie do utrudnienia odwiertow Musze sie przebic przez jakies 6mm litego plastiku uwazajac na to zeby nie zlamac wiertla; wiercic pod odpowiednim katem itd. Echhhh, przydalby sie pin vice do mojego Drapera... (Dla tych co nie wiedza, a chcieliby wiedziec: pin vice to taki uchwyt do wiertel - nie wiem jak sie to po Polsku nazywa.)
-
Nie zebym narzekal, ale myslalem ze to rach ciach i zrobione. A tu kupa! Chyba trzy dni juz nad tym przekicalem
-
Hej! Dzis znowu nie mam co pokazac. To dlatego, ze wciaz wierce otwory dla naciagow. Kurcze nie wiedzialem ze to bedzie taka zmudna robota. Przewiercenie plata wiertlem 0.3 mm trwa okolo 10 minut! Ale jeszcze tylko 6 takich dziur i bede mial koniec wiercenia.
-
Witam! Super modelik! Naprawde kawal dobrej roboty! Widac, ze mamy na forum kolejnego fachowca. Czekam na wiecej fotek.
-
Wow! Swietnie sie prezentuje! O co do szybek, to chyba wizyta w papierniczym bedzie niezbedna. A jak przykleic? Jak nie masz Clear Fixu to uzyj wikolu. Tak! Wikol swietnie sie nadaje do wklejania i szpachlowania oszklen. Nie tylko zamocujesz witrochron, zaszpachlujesz ubytki, to jeszcze nie bedzie tej paskudnej mgielki jak przy klejeniu glutem. Wyczytalem to w podreczniku modelarstwa, ktory jakis czas temu nabylem
-
Hej Lukasz! Mysle, ze folia z okienka koperty bedzie za cienka. Ale folia z okladki (takiej jak kiedys byly na zeszyty), albo teczki na dokumenty bedzie bardzo dobra. Zawsze kiedy kupuje cos w przezroczystym opakowaniu -starter telefonu, kieliszki - to odcinam plaskie czesci i wrzucam do zlomowni, gdzie czekaja do czasu az beda potrzebne. W porywie desperacji kupilem teczke tylko po to zeby ja pociac i zachowac jedynie przezroczysta czesc... Problem z gieciem? Moze sprobuj naginac wycieta owiewke na pedzlu, albo innym walku odpowiedniej srednicy? Mysle ze nie trzeba giac na goraco, bo owiewki nie beda duze i sa pewnie zgiete w jednej plaszczyznie. Moznaby tez zaryzykowac technike uzywana w modelarstwie kartonowym. Przeciagnij arkusz po krawedzi stolu, to sie na pewno zegnie. Tylko moze sie porysowac... A tak przy okazji zacny modelik! Szkoda ze dopiero teraz pokazales - juz prawie skonczony...
-
Hej! Powoli do przodu. Zaszpachlowalem i wygladzilem kadlub i plywaki. Jeszcze raz przestudiowalem rysunki i zdjecia z monografii Avi'ego zeby wywiercic otwony na naciagi w odpowiednich miejscach. Przed wierceniem zrobilem przymiarke na sucho. Niestety juz z samym tylko platem model siada na koncowkach plywakow. Nie obciazylem dziobow plywakow, a na domiar zlego odcialem pletwy sterow. We wszystkich modelach Rayan'a z plywakami jakie dotad widzialem, modele opieraly sie na pletwach sterowych. To moze uproszczenie ze strony producenta, ale paskudnie wyglada i nijak sie ma do rzeczywistosci, w ktorej w locie i na ziemi stery sa podciagniete do gory. W moim modelu odcialem je nie tylko po to zeby byly w odpowiedniej pozycji, ale tez dlatego, ze byly za grube. Po odchudzeniu wkleje je we wlasciwym polozeniu. Problem zlego wywazenia moge jeszcze naprawic. Zrobie stojak, na ktorym oparty bedzie ogon. Widzialem taki na ilustracji w monografii. No dobra do rzeczy. Plywaki zlaczone i naciagniete linki z zylki 0.2 mm. Dziury w zestrzalach mam juz powiercone. Zmierzylem otwory w skrzydle, w kotre maja wejsc zestrzaly plywakow. Potem dokleilem kawalki plastiku do zestrzalow z zachowaniem tego odstepu. Wszystko po to, zeby zrobic naciagi bez nakladania skrzydla (tak dla ulatwienia dostepu do otworow). Chociaz jak tak teraz patrze, to boje sie co sie stanie, jak usune te kawalki plastiku zeby wkleic skrzydlo. Pewnie kicha. Wiec moze bez kombinowania wkleje zestrzaly w plywaki i skrzydlo, a potem pocwicze cierpliwosc przy naciagach...
-
Wczoraj skleilem kadlub i plywaki. Nie wiele widac co jest w srodku... Dzis rano tylko szpachlowalem i szlifowalem. Kokpit oparl sie chyba jedna z wreg na ktorejs z listew na boku kadluba. W ten sposob miedzy dwiema polowkami kadluba powstala szczelina, ktora teraz zwalczam...
-
A juz mialem pisac, zebys zrobil in-boxa ktoregos z Twoich robotow. Ciekaw bylem co ot jest... Wyglada na to, ze jest odlany w pudelkowych kolorach. Mimo to chcesz go malowac? Czy bedziesz szpachlowal miejsca laczen np. na lydkach itd.? Jak mnie cos najdzie, to tez bede mial kolekcje takich figor. Tylko, ze roboty, droidy i takietam z filmow (np. terminator bez poszycia, ten robot z sedziego Dreda, Robocop, no i Gwiezdne Wojny).
-
Swietny modelik! Zdjecie ze zlotowka jest najlepsze. A czy uzywales jakichs blach, czy to wszystko scratch-build?
-
Mysle, ze jak juz cos dorabiasz od siebie, to nie dlatego, ze trzeba. Raczej dlatego, ze chcesz... Nieee, myslalem, ze znacie sie z artoorem_k i powiedziales mu co myslisz o tych pasach...
-
- racja! Pozdr. Pawel O kurcze! Moj ostatni zakup, a nawet nie wiedzialem, ze Polacy tym Latali
-
Chyba nie bede kombinowal z tymi farbami (przynajmniej w tym modelu) bo chce juz miec wnetrze z glowy, ale sprubuje suchy pedzel. Bo bylem zbyt chory, zeby kleic model, ale do pracy jeszcze moglem... A i w lozku bylem sam
-
artoor_k milo mi, ze masz tak dobre zdanie o mnie jak Lucas HS. Dlugo myslalem o tym dlaczego moje relacje sa jak to ujeliscie: "szczere". Doszedlem do wniosku, ze pewnie dlatego, ze chetnie pisze o tym jak udalo mi sie cos zrobic. Otwarcie pisze o niepowodzeniach - nie zeby mi cos idealnie za pierwszym razem wyszlo. Pewnie to dlatego, ze ciesze sie jak wiem ze ktos moze cos u mnie podpatrzyc, czegos sie nauczyc. W swoich watkach chcialbym pokazywac nie tylko swietny (mam nadzieje) efekt koncowy, ale tez wszystkie schody jakie trzeba bylo pokonac zeby do niego dojsc... Tak na zachete dla tych, ktorym jeszcze nie wychodzi tak jakby chieli za pierwszym podejsciem Jeszcze raz dzieki, ale nie musicie mi juz tak cukrzyc, bo w samouwielbienie wpadne
-
Dzieki! To znaczy Lucasowi HS tez sie podobaja?
-
Dzieki łsobota! Chociaz sa tak samo naciagane/dedukowane jak fotele...
-
Hej! Wczoraj i dzisiaj rano dalej grzebalem w kokpicie. Zamontowalem pasy i wlasciwie moge zamknac kadlub. Pasy zrobilem z papieru offsetowego (takiego jak do drukarki) pocietego na cienkie paski na gilotynie. Sprzaczki zrobilem metoda stosowana do robienia lancuszkow. Drut 0.3 mm nawinalem na zszywke od zszywacza tapicerskiego. Nastepnie nawoj rozcialem uwalniajac poszczegole ogniwa. Wyprostowalem je troche i nakleilem na pomalowane pasy. Bawiac sie drutem 0.3 mm pomyslalem o ramkach zegarow. Nawinalem je na tych samych wiertlach, ktorymi byly wiercone otwory w panelach. Pomysl jednak nie wypalil. Zegary sa zbyt blisko siebie, zreszta oba panele kontrolne sa bardzo male. Acha, dorobilem tez galki w tych wajhach:
-
Gratuluje swietnego modelu i fotki tygodnia! Dzieki niej to bedzie przyjemny tydzien
-
Eeeetam, najwazniejsze ze sie nie poddales. W moim pierwszym poscie w tym watku jest zdjecie przyrzadu, ktory pomaga dobrac obrys wregi/tablicy panelu kontrolnego itp. Wlasnie przy pomocy tego "grzebienia" wyrysowalem, a potem wycialem panele kontrolne. Zegary na obu moich tablicach sa ulozone jak piatka na kostce do gry. Zeby sobie pomoc, na papierze samoprzylepnym z uprzednio wyrysowanym obrysem panelu narysowalem kwadrat z dwiema przekatnymi. Cos w rodzaju koperty. Wierzcholki kwadratu i miejsce przeciecia przekatnych nakulem i wywiercilem. Ten sposob z papierem jest praktyczny, bo latwiej i wyrazniej sie na nim rysuje niz na polistyrenie. Gdybym mial zrobic dwa identyczne - skleilbym dwa panele mala iloscia gluta tylnymi sciankami do siebie i wiercil oba na raz. Potem powoli wcisnalbym skalpel miedzy oda panele i je w ten sposob rozdzielil... P.S. Moze to cos pomoze, tak czy inaczej powodzenia
