Skocz do zawartości

Piotr Kmiecik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    258
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotr Kmiecik

  1. yyy, ale proponuję jednak nie wierzyć do konca pudełkom - nie ma czegoś takiego, jak Tiger E/H1. to, co pakuje italeri - to wczesny afrykański Tiger ausf. H1 - i generalnie akurat ten nie powinien być piaskowy, a zielony o ile dobrze pamiętam. od standardowego "europejskiego" H1 różni się m.in. innym kształtem osłon na wydechach, innymi przednimi błotnikami, mocowaniem reflektorów, brakiem włazu ewakuacyjnego na wieży po prawej stronie (zamiast niego jest pistol - port) i kilkoma jeszcze szczegółami. ale ogólnie model wyszedł fajnie - bardzo czysto i sympatycznie. rzeczywiście aż się prosi o jakieś minimalne ślady eksploatacji. chociaż z drugiej strony - jakoś tak się przyjęło, że te czołgi to zawsze takie ufaflunione, a na przykład modele samochodów z regóły są robione w stanie "salonowym" i nikt się nie czepia...
  2. Piotr Kmiecik

    Dragon

    tyle, że akurat 251 dragona to bardziej "wyrób transporteropodobny", a już szczególnie 251/7. mostki szturmowe do przerobienia na klej, reszta za wąska, z błędami w płycie podłogowej i kilku innych miejscach (z tą płytą jest różnie w różnych zestawach - są chyba również poprawne) TUTAJ jest zresztą mały przewodnik po dostępnych zestawach 251-ki
  3. Piotr Kmiecik

    Dragon

    niestety ta druga opcja. pudło z trzema kompletnymi modelami w środku oferuje chyba tylko AFV.
  4. z oczami to jest tak (powtarzam znajomych figurkowców. samemu próbowałem z efektami gorszymi, niż ich, ale widziałem, że działa): primo: żadnej bieli. białka oczu w rzeczywistości nie są białe, tylko lekko kremowe, z czerwonymi żyłkami. w tej skali daje to po prostu zmianę koloru lekką. czysta biel wygląda absolutnie nieorganicznie i nienaturalnie. secundo: spokojnie daje się namalować tęczówkę i źrenicę. cała rzecz w tym, żeby zrobić to symetrycznie, bo nawet lekki zez wygląda koszmarnie. tertio: po namalowaniu tęczówek pędzelek (nawet najmniejszy) należy spokojnie odłożyć na półkę, a źrenice namalować igłą. na koniec wreszcie - lepiej zrobić za małe, niż za duże. za małe robią po prostu wrażenie przymrużonych - za duże robią wrażenie kiepskiego modelarza...
  5. ufff... wszedłem... i osłabłem... absaliutnyj czampion mira...
  6. uuu.... Szanowny... TUTAJ i TU obszerne wykłady Grzegorza Czwartosza na temat kolorystyki alianckich mundurów na ETO... generalnie temat - rzeka i wynika z niego, że właściwie masz dość dużą dowolność - byle mundury dwóch stojących obok siebie wojaków nie były zbyt podobne kolorystycznie...
  7. weź pod uwagę, że to 1/72, nie 1/35... skala niestety robi swoje... (chociaż ktoś kiedyś zlepił tygrysa z pełnym wnętrzem w 1/144...)
  8. fajny maluch dwie uwagi krytyczne - obie chyba jeszcze do przeprowadzenia: - jeśli już jest podstawka (a fajnie, że jest) - to przydałyby się na niej ślady gąsek za tankiem - może spróbuj poprzecierać delikatnie wystające krawędzie czymś jaśniejszym? powinny "wyleźć" fajnie wtedy
  9. eee, to łatwe
  10. a z czego próbowałeś? ja próbowałbym to wkleić "po bożemu" - posmarować sufit od dołu wikolem, przykleić "trzcinę" z pędzla i położyć cienką warstwę "tynku" z gipsu. jak wyschnie - powinien się nawet kruszyć jak prawdziwy
  11. śliczności. mogę parę słów nad patentem na zawieszenie? (czeka na półce 251/4 ausf C - też z AFV, a i nad tym się mocno zastanawiam ) niestety wadą 251 jako obiektu modelarskiego jest to, że bez podłubania w środku wychodzi pusty jak wanna... na szczęście nie jest to Tamyia, której 251/1 jako żywo wannę ino przypomina, ale wnętrze niestety też pustawe wyszło... za to malowanie - miodzik. strasznie mi się podoba
  12. no... w każdym razie wiedziałem, że coś jest nie tak do końca z tymi skalami. tak czy tak - małe jest to niemożebnie
  13. nie, żebym się czepiał... ale strop dość rachityczny jest - chociaż to w sumie można przeżyć. natomiast brakuje trzciny (sufit od spodu tynkowany był na "siatce" (używając dzisiejszych określeń) z trzciny właśnie). łatwo dorobić chociażby z pędzla - a efekt powinien się mocno poprawić.
  14. o ile dobrze wiem, to one są zdrowo mniejsze, niż 1/72. kołacze mi się po czaszce 1/87, ale łba sobie uciąć nie dam. mnie generalnie nawet 1/35 wychodzą tak sobie - tym wiekszy szacunek dla kogoś, kto potrafi takie maleństwa składnie popaćkać jedna uwaga tylko - gdybyś mógł skadrować odrobinę zdjęcia - teraz głównie składają się z tła...
  15. Piotr Kmiecik

    MAUS s-f ?

    panzergrau w 1943 została przekazana Reichsbahn-ie do malowania wagonów... raczej w armii nie do znalezienia...
  16. z ceną aż tak dobrze nie jest - gunze kosztuje co prawda koło 8 peelen, ale za słoiczek dwukrotnie ponad większy niż pactra (chciałem sprawdzić dokładnie, ale nigdzie nie mogę znaleźć objętości) dostępność to rzeczywiście problem...
  17. ja mam odwrotnie - jakoś nie umiem się przekonać do emalii... a w kwestii jakości pactry - a próbowałeś czegoś innego? gunze na przykład? ja też malowałem pactrą (p-iawata, 0,2) - i dało się. tyle, że jak się przesiadłem na gunze, zrozumiałem różnicę między "da się" a "przyjemność z malowania"... - pigment w pactrach jest naprawdę koszmarnie gruby. a i śmieci sporo (nie mam oczywiście na myśli zwiędłych liści i papierków po cukierkach, jedynie cały osad unoszący się w farbie a nie będący pigmentem)
  18. Pactry są raczej kiepskie... gruby pigment, mnóstwo śmieci zatykających dyszę. z plusów jedynie cena i to, że nieźle kryją. olejami nie maluję, bo nie lubię, więc raczej nie będę wię wypowiadał - natomiast ostatnio zostałem wpuszczony w Gunze - i wyjątkowy miodek. poza tym tylko, że trzeba się zupełnie przestawić z wszystkich wcześniejszych przyzwyczajeń (zupełnie inny rozpuszczalnik).
  19. no i masz... wyszło jak niewiele wiem o KT...
  20. hmmm... z góry przepraszam za wrogą propagandę - ale inaczej tego zrobić nie mogę, o ile chciałbym pomóc. a czasem chciałbym. otóż najlepsi znani mi spece od shermanów w polskim internecie (a w szczególności od polskich shermanów, ale to już zupełnie inna bajka) - ukryli się na forum, które znajdziesz pod obrazkiem w moim podpisie. musisz się jednak przygotować na rozmowę w języku, który dla mnie nie jest zupełnie zrozumiały i miażdżącą krytykę każdej źle nagwintowanej śrubki w modelu.
  21. no... różnica w wieży... a dokładniej - dość znacząco różne wieże. (nazwy pochodzą oczywiście od projektantów/producentów)
  22. no to było głupie pytanie . ale na wszelki napiszę: Pz.Gren.Div. Grossdeutschland, operacja "Zitadelle", lato 1943 P.S. załoga by się przydała, ale z moim (anty)talentem do figurek - raczej by to scence nie pomogło...
  23. Piotr Kmiecik

    sd.kfz.7 + 88 mm

    fajne. całkiem spore chyba. możesz dać jakąś fotkę z czymś obrazującym skalę? to jakaś konkretna jednostka luftwaffe, czy hipotetyczne malowanie?
  24. przypuszczam, że powód jest ten sam, dla którego niemcy po kampanii w 1939 przestali ozdabiać pojazdy pełnymi białymi krzyżami - za łatwo się w nie celowało... (na współczesnej pancerce i jej malowaniu znam się niebardzo - ale coś mi świta, że amerykanie też wprowadzili jakiś czas temu malowanie Lo-Vi)
  25. eee, takiego ryzyka bym chyba nie podjął. zainwestowałem w pędzel - ławkowiec
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.