Spiralki malowałem - biały wykałaczką, potem wyprawki pędzelkiem. Ale to dopiero druga ręcznie malowana spirala, kolejne muszę robić raczej inaczej, mam jeszcze za mało pewną rękę do pędzla.
Kiedyś robiłem klosze reflektorów do Boeinga 747 i do Airbusa 350 i wyszły nieźle, choć jeden jest mętny, więc to też nie jest powtarzalna metoda
Robiąc to nakładałem cieniutkie warstwy, które utwardzałem przyspieszaczem CA. Na koniec była polerka - i wyszły przejrzyste.
Natomiast "odlewy" z żywicy epoksydowej robiłem nakładając to wykałaczką, małymi warstwami. Dałem jednak chyba za mało utwardzacza, bo całość jest miejscami wciąż dość miękka, mimo tygodniowego już wiązania.
Jak widać więc mój warsztat jest wciąż w fazie "szkoły podstawowej"