Skocz do zawartości

jarek1983

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jarek1983

  1. A Ty ciągle o tych legendach... Ja też lubię próbować różnych farb i generalnie chemii modelarskiej i posiadam i czasami maluję bardzo wieloma rodzajami farb i w ramach tego próbowania i odwagi itd. mogę Ci powiedzieć, że farby Tamiya są bezkonkurencyjne jeżeli chodzi o pigment, wylewalność, mieszalność (cokolwiek przez to rozumieć) i przede wszystkim komfort malowania. Gunze jest bardzo blisko Tamiya. Tobie bardziej pasuje Model Master, w porządku, ale nie pisz o odwadze i legendach i stereotypach, bo to brzmi jakbyś był na wyższym poziomie i miał jakąś tajemną wiedzę, a to nieprawda
  2. Bardzo oryginalny temat. Dla dioramy szczegół mało istotny, ale skoro do tego nawiązałeś to defensywny błąd 3 sekund został wprowadzony o ile się nie mylę w sezonie 2001/2002, więc w obrazowanym przez Ciebie okresie zawodnicy drużyny bez piłki nie byli objęci tym ograniczeniem :-)
  3. Cześć, przepraszam, że z innej beczki i za to, że pewnie już gdzieś było... to co najlepiej kupić, żeby zrobić naszego F-16 w 1/48?
  4. Cześć Pablo, model ładnie się prezentuje, gratulacje.
  5. Ahaaaaaa. Wybacz, ale skoro piszesz, ze lotniskowce nadają sie do wykorzystania tylko przeciwko armii z kijami to ci sie mocno miesza (piszę teraz ogólnie i mocno upraszczam, bo nie chce mi sie rozpisywać). Pozdrawiam.
  6. Bez urazy, ale chyba mieszają Ci się dyskusje dotyczące sposobu wykorzystania lotniskowców do niektórych zadań z generalnym strategicznym wykorzystaniem marynarki wojennej oraz tzw. Projection of Power. Lotniskowce są bardzo drogie i mają dużą załogę i strata lotniskowca jest potencjalnie bardzo kosztowna finansowo i politycznie (tzn. inne, mniejsze jednostki, w niektórych sytuacjach mogą spełniać niektóre zadania, a w przypadku ich utraty koszt będzie dużo mniejszy). Nie bardzo rozumiem Twoje wywody dotyczące porównania potencjału i wykorzystania lotniskowców w ofensywnie w Rosji czy w Chinach (?) i w walce z przestarzałymi armiami (co to znaczy, że lotniskowiec nie ma szans z nowoczesną armią?). Póki co w ramach potencjału tzw. Projection of Power, marynarka wojenna USA ma stopień Rank 1 (zasięg globalny), natomiast Rosja to Rank 3 (zasięg regionalny - podobnie jak Włochy czy Hiszpania), a Chiny to Rank 4 (w zasadzie ograniczony do swojej specjalnej strefy ekonomicznej - podobnie jak np. Niemcy). Dyskusje zawsze były i będą, co jest naturalne. Marynarka wojenna miała już być likwidowana w USA po Drugiej Wojnie - miały rządzić bombowce strategiczne (Później bombowce miały być likwidowane na rzecz strategicznych rakiet balistycznych.) Okazuje się, że nie jest to takie proste.
  7. Bez opon i jakaś nietypowa skala.
  8. Dzięki. Widziałem już dawno Twojego Chamonda i Marka. Kupiłem niedawno w promocji Kraza 260 i wygląda fajnie w pudle, ale wiadomo jak to czasami bywa To na podstawie Twojej opinii chyba zaryzykuję kilka dobrej jakości złotych i kupię T-55 jak się pojawi.
  9. A jak ogólnie z jakością modeli TAKOM? Ma ktoś doświadczenie z tym producentem? Wydaje mi się, że było tylko kilka warsztatów z modelami TAKOMa i zastanawiam się czy warto próbować, bo w sumie nie kosztują mało. Pytam głównie o jakość/spasowanie. Z góry dzięki.
  10. Marcin, nie jestem inżynierem ani zawodowym pilotem, więc może któryś termin nie był użyty prawidłowo, ale wydaje mi się, że mylisz się odnośnie kąta natarcia. Lądowanie na lotniskowcu jest operacją typu STOL i samolot przystosowany do lądowania na lotniskowcu jest od samego początku projektowany w tym celu. Do tego typu operacji konstrukcja musi posiadać kilka cech, m.in. nista prędkość przeciągnięcia oraz możliwość poruszania się z estremalnym kątem natarcia. https://en.wikipedia.org/wiki/Angle_of_attack także tutaj kilak informacji na ten temat https://en.wikipedia.org/wiki/STOL Chodzi o możliwość osiągnięcia bardzo stromej scieżki zejścia i możliwie niskiej prędkości (tutaj istotne znaczenie ma konstrukcja płatowca - szczególnie flapy), co oznacza duży kąt natarcia. Przy stromej scieżce podejścia kąt natarcia może być duży nawet jeżeli samolot nie ma bardzo uniesionego dziobu względem płaszczyzny pokładu (bo kąt natarcia mierzy się względem wektora po którym porusza się samolot, a nie względem horyzontu) - nie ma ograniczenia widoczności, dobrze widać pokład, bo samolot schodzi bardzo stromo. Stroma ścieżka i brak możliwości dodatkowego obniżenia prędkości przed samym przyziemieniem poprzez manewr flare powoduje, że samolot wbija się w pokład. Zmiana położenia pokładu na fali pewnie też ma znaczenie, ale główna przyczyna to technika lądowania. Z tym nie do końca się zgodzę. Kąt natarcia jest dokładnie ten sam, a prędkość pionowa już przy założeniach konstrukcyjnych jest w przypadku pokładowca możliwie minimalizowana. Może się różnić ścieżka zejścia na pas lotniska i lotniskowca. Nad pokładem jest w zasadzie zawsze taka sama. Ostatecznie trzeba złapać linę. Najlepiej trzecią z czterech. Większy kąt natarcia to większe prawdopodobieństwo przeciągnięcia. Tym groźniejsze przy lądowaniu na okręcie. Nie mówiąc o ograniczonej wtedy widoczności. Różnica polega na tym, że samolot może uderzyć w pokład z dużo większą siłą, bo ten nagle może się znaleźć wyżej przez to, że często operacje przeprowadzane są przy mniej spokojnym morzu. To może być kilkanaście nawet metrów, czego pilot nie jest w stanie "wyliczyć". Ale kluczowym jest tu wyhamowanie na stu paru metrach. To te siły, obok samego uderzenia, są o wiele większe niż przy lądowaniu na lądzie i to musi znieść podwozie.
  11. Maksymalny ciąg jak już jest na pokładzie. Wzmocnione podwozie jest potrzebne ze względu na zupełnie inną technikę lądowania niż na normalnym lotnisku - duży kąt natarcia i brak tzw. flare przed samym przyzienieniem czyli duża prędkość pionowa przy przymienieniu, a tym samym bardzo duże przeciążenie podwozia.
  12. Masz na myśli Sea Kinga? to Księcia Williama brakuje
  13. Super kolekcja Panie Grzegorzu. Na żywo wyglądają jeszcze lepiej Mnie się najbardziej podoba Sea King... wiadomo, Sea King to Sea King
  14. http://nowosci.plastikowe.pl/aktualnosci/zapowiedzi-ibg-models-kto-rosomak/
  15. Proponuję przeczytać jeszcze raz to co napisałem. AH będąc w Polsce podlega polskiemu prawu, a to prawo pozwala mu na eksport. Ten kto kupuje za granicą podlega prawu importowemu i to jest jego problem. Jeśli Twoja percepcja działa na takiej zasadzie jak powyżej to wierzę, że doszedłeś do takich wniosków. Nic mi nie pozostaje jak kolejny raz zaproponować przeczytanie powtórne. To, że robię nie, ale to, że kiedyś kilkukrotnie konsultowałem się z prawnikami już bardziej. Moja percepcja działa na tej zasadzie, że (i) wyśmiałeś Solo, że napisał o własności intelektualnej, a sam podałeś przykład z tego zakresu (wystawienie utworu w miejscu publicznym) i (ii) kazałeś wszystkim dokonać prostego działania matematycznego, bo Orlik to konstrukcja z 1984 roku, a to nie o tą wersję chodzi i wtedy zacząłeś szukać przykładów krótszej ochrony. A co napisałeś? Że model to wzór użytkowy? A jeżeli PZL/Airbus uważa inaczej i potrafią to uzasadnić? Eksport/import to pojecie prawa publicznego bardziej niż prywatnego, tutaj masz normy kolizyjne dotyczące sprzedaży i dostawy towarów. Nikt AM nie będzie zakazywał eksportu czy importu (to są raczej działania na poziomie państw). W przypadkach, o które mi chodzi generalnie, dostaje się cywilny wyrok dotyczący naruszenia czyjegoś prawa własności, z zakazem naruszenia i z odszkodowaniem - jak to jest wyrok nadający się do uznania w Polsce to nie ma dyskusji i komornik może to egzekwować. I bardzo mądre podejście, że skonsultowałeś z prawnikami - cała dyskusja jest o tym, że AH chyba tego nie zrobiła, a nie o tym kto ma jakie prawo. Pozdrawiam!
  16. Mam wrażenie, że zaczynasz ostro fantazjować. Prawo patentowe jest odrębne dla każdego państwa z wyjątkiem np. patentu europejskiego. W zapisie prawa m/in jest zapis o zakazie eksportu i importu przedmiotu objętego zakazem. W ten sposób wiedząc, że w Polsce przedmiot jest dozwolony możesz go eksportować, a problem zakazu za granicą to problem importera. Przykłady RAVa ominięcia prawa są akurat mało trafione i bez sensu. Sens ma to, że w każdym państwie jest wyszukiwarka zastrzeżonych patentów (w tym przypadku uprp) i mozna tam zobaczyć co jest lub czego nie ma w rejestrze. W naszym przypadku jest to wzór użytkowy i jak stoi napisane: art. 94 P.w.p. 1. Wzorem użytkowym jest nowe i użyteczne rozwiązanie o charakterze technicznym, dotyczące kształtu, budowy lub zestawienia przedmiotu o trwałej postaci. 2. Wzór użytkowy uważa się za rozwiązanie użyteczne, jeżeli pozwala ono na osiągnięcie celu mającego praktyczne znaczenie przy wytwarzaniu lub korzystaniu z wyrobów. Wystarczy znaleźć w wyszukiwarce kilka zastrzeżonych wzorów użytkowych i zobaczyć, że jest to zbiór cech i przeznaczeń przedmiotu. Więc nawet przy ewentualnym zastrzeżeniu model redukcyjny nie spełni warunków które by były określone. Na wzór użytkowy maksymalny okres zastrzeżenia jest nawet krótszy niż na wzór przemysłowy i wynosi 10 lat więc całe to filozofowanie jest gdybaniem o niczym. A wracając do prezesa. Zwykła standardowa procedura korporacyjna. Zawsze napiszą NIE jeśli nie będzie to umowa z wyszczególnionymi prawami i obowiązkami sporządzonymi przez ich prawnika lub przez niego zaakceptowana. Z tej prostej przyczyny żeby ktoś tego nie wykorzystał w szerszym niż wnosi zakresie. To masz złe wrażenie, bo tak się robi. Nie mówię, że w tej sprawie. Co z tego, że prawo patentowe jest odrębne dla każdego kraju? Jak w czarnej afryce nie ma w ogóle prawa patentowego to uciekniesz systemowi tam działając? Pewnie tak, ale tylko w tym kraju będziesz mógł sprzedawać swoje produkty. Polska jest elementem cywilizowanego świata, ze wszystkimi wadami i zaletami. Wystarczy, że AH sprzedaje za granicę i już teoretycznie można ich tam złapać. Póki co to opierdzieliłeś Solo, a sam w pierwszym poście podałeś przykład z własności intelektualnej i teraz piszesz o czymś zupełnie innym, więc sam trochę fantazjujesz. Gdybanie o niczym? Może, ale też w tym uczestniczysz, bo też widzę nie bardzo wiesz jakie mają, bądź nie mają podstaw. Skoro nie mają podstaw to niech wydają. To, że robisz modele nie znaczy, że orientujesz się we wszystkich aspektach ich robienia.
  17. Nie wiem, do czego się odnosisz. Jakie obejście i jaki zakaz, którego nie ma? Gdzie napisałem, ze Airbus nie ma żadnych praw? Twierdzę jedynie, że prawa Airbusa nie są naruszane i nie ma o co kruszyć kopii. A że Airbus protestuje... Niech sobie protestuje na zdrowie! AH działa w Polsce, więc co go obchodzi prawo francuskie? Czasami tak się robi, jak wiesz, że druga strona nie ma środków na obronę za granicą, więc szukasz zaczepienia gdzieś indziej. Najlepiej w USA, bo drogo i daleko. Jak już uzyskasz prawomocny wyrok to przychodzisz do polskiego sądu po jego 'uznanie' i jak nie jest sprzeczne z polskim porządkiem prawnym to nie bardzo jest mechanizm obrony. Ale to tak generalnie, bo oczywiście możliwości zależą od konkretnego stanu faktycznego. Zgadzam się, że pewnie im nie będzie się chciało (chyba, że z zawiści i żeby zrobić publiczny przykład) i być może nie mają prawa.
  18. Jak zwykle piszesz coś żeby napisać. Do sylwetki samolotu prawo autorskie ma tyle samo ile ma świnia do lotów na księżyc. Tutaj w grę wchodzi prawo patentowe i wzornictwo przemysłowe/użytkowe. Bez zbędnego rozpisywania się o przeznaczeniu wzoru które dyskwalifikuje zastrzeżenie go w przypadku modelu redukcyjnego. Maksymalny okres zastrzeżenia wzoru przemysłowego w Polsce wynosi 25 lat, Orlik to konstrukcja z 1984. Wystarczy znać matematykę na poziomie podstawowym żeby wysnuć wniosek. Nikt nikomu nie jest w stanie przeszkodzić w zrobieniu modelu redukcyjnego żadnej ruchomości i nieruchomości wystawionej w przestrzeni publicznej na stałe. Inna sprawa to znak towarowy, ale jak to obejść, albo jak uniknąć jego dawania jest już dużo przykładów. Zakładam, że masz to lepiej opracowane, bo chyba robisz coś takiego na co dzień. Rozumiem jednak, że oni chcą TC-II zrobić, a to jest trochę nowsza konstrukcja. Poza tym są elementy (np. nowe śmigło), które też mogą być chronione. Poza tym to co piszesz o wystawieniu w przestrzeni publicznej to chyba jest przepis z prawa autorskiego i mówi o 'utworze' (czyli własność intelektualna), co jak rozumiem sugeruje, że konstrukcja wykonana według planu jest utworem. Literalnie na podstawie tego przepisu możesz chyba zrobić tylko opracowanie jakiegoś orlika z parku albo z pola. Są jakieś TC-II wystawione, bo ja zupełnie nie orientuję się w tym temacie?
  19. Dziękuję! Ale po co ten Twój sposób na obejście zakazu, skoro zakazu nie ma i Airbus nie ma żadnych praw? A pod prawem francuskim i niemieckim też tak to działa? Interesująca sprawa. Dlaczego od razu niepożądanych działań? Nic złego nie mam na myśli. Lubisz off-topiki, co? Nos do Skyhawka i dwa zestawy osłon podwozia do F-16, jeśli koniecznie musisz wiedzieć. Nie bardziej od Ciebie, obaj jak widać w tym wątku jesteśmy trollami Dzięki za wyjaśnienie w sprawie konwersji. Pytałem poważnie, wierz lub nie.
  20. Owszem znam. Prawa autorskie sa w ogóle zbędne i hamują jedynie rozwój . Natomiast powinno się chronić AUTORA i fakt, że jest twórca jakiegoś dzieła, czy wynalazku, a nie samo dzieło. Na karzdym wynalazku powinna byc przede wszystkim ingormacja, kto jest autorem. Takiej informacji dzisiaj nie ma . Juz patenty trzyletnie(czyli XIX wieczne) hamowały rozwój, ale to co się dzisiaj dzieje to już jest skandal. Dzięki prawom autorskim nie można wydawać książek zmarłych autorów, czy wykorzystywać patentów wykupywanych przez koncerny, żeby nie ujrzały światła dziennego. Jestem za zupełną rezygnacja z praw autorskich majątkowych. I żeby było jasne. Jestem twórcą, i teoretycznie sprawa mnie dotyczy. Teoretycznie bo bez pilnowania moich praw i tak daje rade ,-)) Zgoda, jest to jedna strona całej dyskusji. Ale jest też druga strona, że są obszary gdzie bez ochrony nie będzie rozwoju (na zasadzie przeciwieństwa dla Twojego hamowania). Chyba dobrym przykładem są farmaceutyki, stary i czasami bulwersujący temat, ale jak inaczej spowodować żeby ktoś wydał niejednokrotnie miliardy dolarów na opracowanie czegoś w zamian za wspomnienie, że jest autorem wzoru chemicznego?
  21. Jarek, daj spokój. Lekko się zagalopowałeś i niepotrzebnie brniesz. Prawo czasami nie jest "rozsądne", ale rzadko kiedy jest tak głupie, jak Twój przykład. Twój przykład byłby OK, gdybyś napisał o modelach umieszczonych w przestrzeni publicznej, choćby na jakimś konkursie. Na wtargnięcie do domu jest paragraf i szczytny cel jakim byłaby chęć sfotografowania modeli RAVa nie unieważnia jego prawa zachowania tzw miru domowego... Swój pogląd na temat konfliktu z Ajebusem napisałem na blogu AH i jest on zbieżny z tym co pisze RAV. Ja się zagalopowałem? Trochę tak, ale to nie ja piszę, że można robić wszystko co Ci się podoba, bo jest ochrona dziennikarzy. Bierzesz aparat i jedziesz, bo przecież jesteś dziennikarzem. No właśnie ochrona miru domowego - przepisy trzeba czytać 'systemowo' a nie przeczytać jedną ustawę i podniecać się jej znajomością i o to właśnie chodziło w tym przykładzie. Cytat z forum AH:
  22. Znowu manipulujesz. Niczego takiego nie napisałem. Napisałeś, wielokrotnie, wprost i dawałeś do zrozumienia, że tak uważasz. Wprost napisałeś w tym samym poście - skoro jesteś takim intelektualistą to chyba nie muszę Ci pokazywać w którym miejscu w cytacie poniżej tak napisałeś? Czy masz na myśli to, że chociaż nie mają prawa to w przypadku wydania modelu będą ich skarżyć, tym samym narażając na koszty obrony prawnej przed bezpodstawnym atakiem?? Prawa Prasowego nie będę tu przepisywał i szczegółowo omawiał. Nie wspominałem zresztą o "prawach dziennikarza", tylko o ograniczaniu działalności dziennikarskiej, którą może prowadzić każdy bez żadnego przygotowania. Po prostu - widzisz coś ciekawego (albo i nie), wyciągasz komórkę i filmujesz - i już automatycznie prowadzisz działalność dziennikarską, której ograniczanie grozi dwuletnim wyrokiem. Oczywiście są tu pewne ograniczenia, np. nie wolno filmować "obiektów o znaczeniu strategicznym", instalować monitoringów czy podsłuchów albo włazić gdzie nie wolno, ale generalnie jak już gdzieś legalnie jesteś, to możesz filmować/fotografować i nikomu nic do tego. Publikacja nagrań to oddzielny temat, ale łatwo obrobić nagranie tak, żeby niczyje prawa nie były naruszane (przykład w moim filmiku). Obiecałeś mi wytłumaczyć a tylko zaciemniłeś temat. Musisz jeszcze wytłumaczyć jak to jest z tym prowadzeniem działalności dziennikarskiej bez przygotowania. Przykładowo... mogę do Ciebie wpaść do domu i sfotografować Twoje modele i umieścić je na forum? Jak mi zabronisz wejść do domu to dostaniesz dwa lata pudła z bandytami? Czy Twój dom lub (i/lub) modele są obiektem strategicznym? Pisałem już wcześniej i mógłbym zacytować, ale napiszę od początku, prostymi zdaniami. AH ma problem ze sprzeciwem firmy, chociaż ma prawo zrobić to, co planowało. Jeśli wydanie modelu Orlika jest nielegalne, to pokaż mi przepis, który tego zabrania. Co nie jest zabronione, jest dozwolone. Skoro jednak zakazu w prawie nie ma, to protesty korporacji można z całym szacunkiem zlekceważyć. Tak samo jak filmując coś, możesz zlekceważyć protesty osoby filmowanej. Taką analogię zauważyłem. Jeśli Ci się ona nie podoba, to trudno. To Ty oferowałeś się z wyjaśnieniem, więc przyjmuję, że skoro Ty nie znasz przepisu zakazującego wykorzystywanie własności innej osoby to nie ma takiego przepisu. Ale to jak nie mają prawa to jak mogą sprzeciw zgłosić? Powtarzam, ja nie wiem czy mają prawo czy nie - AH zapytało, więc pewnie jakieś podstawy mieli. Ty wiesz, że nie mają prawa i tu się różnimy. I zlekceważyć sprzeciw korporacji? Zdecyduj się, mają go lekceważyć czy się go bać, bo już się gubisz. Na marginesie, jak Ci napisałem wyżej, że nie masz racji i jest ochrona wizerunku i możesz sprzeciwić się filmowaniu to się obruszyłeś, że nigdy nie twierdziłeś, że nie ma ochrony wizerunku. A tutaj co piszesz? Wytłumacz konkretnie, co mogą stracić. Ochrona własności intelektualnej sprowadza się do kasy. Model AH, jakikolwiek by nie był, nie zmniejszy sprzedaży Orlików przez PZL. Gdyby mogło tak być, mielibyśmy już dawno model Caracala, wydany przez chińską firmę skrycie opłacaną przez Sikorsky'ego. AH nie konkuruje z PZL na polu produkcji lotniczej, a z wyglądu zewnętrznego samolotu Orlik korzysta "do celów cytowania lub nauczania, nie naruszając dobrych obyczajów i nie utrudniając uprawnionemu w sposób nieuzasadniony korzystania z wzoru oraz wskazując na źródło jego pochodzenia" (por. z ustawą „Prawo własności przemysłowej”, Art. 115 Par. 3.). Nie wiem co stracą, pewnie nic, ale to już jest ocena - jeżeli mają do czegoś prawo to mogą być w błędzie co do tego czy coś stracą czy nie, ale ciągle mają prawo odmówić. No chyba, że nie mają, to mogą tylko straszyć. Ale mnie od początku o to chodzi w tej dyskusji - jak robisz projekt komercyjny to zaczynasz od sprawdzenia czy ktoś ma prawo do tego co chcesz zrobić - ryzyko, że ktoś będzie Cię bezpodstawnie oskarżał jest zawsze, po to idzie się do prawnika, bierzesz opinię i w razie czego (tzn. jeżeli okaże się, że ktoś jednak prawo ma) to ciągniesz prawnika z polisy. AH zapytało, dostali (jak twierdzisz) bezpodstawną i bezmyślną odmowę i się zawiesili i opublikowali korespondencję. Pewnie, ostatecznie wszystko sprowadza się do kasy. Działanie AH też, ale rozumiem, że tego nie kwestionujesz? Czy kwestionujesz? Piszesz, że niby mogą korzystać z czegoś na zasadzie cytowania lub nauczania. Jak to się w ogóle robi w przypadku modelu? W wątku dotyczącym AH zacząłeś analizować moje zachowanie jako ojca. Chciałem powstrzymać ten dryf. Dzięki, dobrze, że mnie powstrzymałeś... Ale ucieczka od tematu Ci się nie udała. Tzn. udała Ci się, bo nie odpowiedziałeś, ale uciekłeś nie jak dziennikarz (przecież publikujesz w internecie, prawda?), powinieneś się odnieść do moich argumentów. O właśnie, a jak ktoś jest kiepskim dziennikarzem to dalej korzysta z ochrony i jak ktoś mu zabroni kiepsko dziennikarstwo uprawiać to też są dwa lata więzienia? Kupiłem 2 x PZL P.1 i drona Shadow oraz parę zestawów do konwersji. Mało? MAŁO! A jakie zestawy do konwersji? Pozdrawiam! Jarek
  23. To zapytaj. Co chcesz wiedzieć? Znowu manipulujesz. Niczego takiego nie napisałem. No właśnie - dokładnie tak samo jest w sprawie "AH przeciw PZL i Airbus". Temat jest bzdurny, bo możliwa szkoda dla "pokrzywdzonych" jest żadna, a możliwe zyski (gdyby AH zapłaciło za prawa) - nieistotne w budżecie korporacji. Korporacja próbuje tylko straszyć, bo tak naprawdę nie rozumie, o co AH ich prosi i wydaje im się, że mogą coś stracić. Pewnie nawet wiedzą, że ich straszenie jest bezpodstawne, ale uważają, że na tym nie stracą (i pewnie mają rację, bo AH raczej ich nie zaskarży z tytułu np. próby utrudniania działalności gospodarczej albo gróźb bezprawnych). Znowu - nie wiesz, a piszesz. Zapytaj najpierw, dowiedz się, jak było, a potem oceniaj. Ze strażakami mijaliśmy się w wejściu do muzeum, gdzie przypadkowo uruchomiono alarm przeciwpożarowy (kiedy jeszcze byliśmy w szatni, pracownicy biegali w popłochu i pytali jeden drugiego, jak tego wyjca się wyłącza). Za plecami miałem murek, a przed sobą mnóstwo miejsca, którym można było mnie ominąć. Chodnik wzdłuż ulicy był węższy niż odległość między mną a drzewem, widocznym na filmie. Z tego wynika, że stałem w miejscu, gdzie przeszkadzałem najmniej, a zagrożenia żadnego nie było. Jeśli chcesz nadal drążyć ten temat, to z szacunku dla AH załóż oddzielny temat lub napisz na PW (chociaż to już pewnie nie da Ci takiej satysfakcji, jak najeżdżanie na mnie publicznie w poczytnym wątku). "Najskuteczniejszą obroną przed intelektualną dominacją jest solidne obsobaczenie próbującego dominować intelektualisty" - Andrzej Sapkowski. Tutaj dominacja była mało intelektualna, więc i obsobaczenie słabe. Znowu manipulujesz. Niczego takiego nie napisałem. Napisałeś, wielokrotnie, wprost i dawałeś do zrozumienia, że tak uważasz. Wprost napisałeś w tym samym poście - skoro jesteś takim intelektualistą to chyba nie muszę Ci pokazywać w którym miejscu w cytacie poniżej tak napisałeś? No właśnie - dokładnie tak samo jest w sprawie "AH przeciw PZL i Airbus". Temat jest bzdurny, bo możliwa szkoda dla "pokrzywdzonych" jest żadna, a możliwe zyski (gdyby AH zapłaciło za prawa) - nieistotne w budżecie korporacji. Korporacja próbuje tylko straszyć, bo tak naprawdę nie rozumie, o co AH ich prosi i wydaje im się, że mogą coś stracić. Pewnie nawet wiedzą, że ich straszenie jest bezpodstawne, ale uważają, że na tym nie stracą (i pewnie mają rację, bo AH raczej ich nie zaskarży z tytułu np. próby utrudniania działalności gospodarczej albo gróźb bezprawnych). Tak, serdeczna prośba, opisz zakres prawa dziennikarza do wykonywania zawodu i, oddzielnie, jak to się ma do AH. Bardzo chętnie przeczytam Twoją interpretację. A skąd wiesz czy nie stracą? Kasa to nie wszystko, są jeszcze inne elementy, które w ochronie własności intelektualnej mają dużo większe znaczenie. A co ma do rzeczy szacunek dla AH? Airbusowi, PZL, Googlowi i innym korporacją nie należy się szacunek? I dlaczego ja mam ich szanować bardziej niż innych skoro oni prowadzą działalność zarobkową i chcą zarabiać między innymi na mnie? Skoro ich tak szanujesz to kupuj ich modele, a nie wytrzepuj się na forum w ich obronie. Fakt faktem, sami uznali, że chyba ktoś pewnie musi wyrazić zgodę na wydanie modelu w takiej formie jak chcieli, dlatego pytali. Ty cały czas piszesz, że oczywistym jest, że nie musieli pytać, więc to Ty sugerujesz, że robią to bez sensu. Ja tylko korzystam z prawa komentowania ich postawy jako przedsiębiorcy, robili projekt, coś im nie wyszło i (ja to tak odbieram) użalają się nad sobą publicznie i udostępniają wymianę korespondencji z partnerem/potencjalnym partnerem handlowym. Nie przenoszę tego w żaden sposób na moją ocenę ich innych produktów i co więcej rozważam zakup ich modelu Iskry, ale to za jakiś czas jak się podszkolę, bo model jest drogi i trochę mi szkoda (zauważ, że nie napisałem, że 'za drogi', więc nie okazuję im braku szacunku). A za filmik to już się nie stresuj, sam wrzuciłeś taki na którym nie widać za wiele i pytasz się kto złamał prawo. Napisałem Ci, że piszę to w ramach retorsji, a nie na poważnie, więc nie ma się o co denerwować. A dlaczego na PW? Nie bardzo rozumiem dlaczego mam zacząć pisać na PW? Sugerujesz, że pisanie na tzw. ogólnym jest dla mnie atrakcyjne bo co? a Ty wszystko co masz do powiedzenia na forum piszesz do odpowiednich ludzi na PW?
  24. Z tak żelazną logiką jak porównanie działalności AH z działalnością dziennikarską nie sposób dyskutować (pomijając, że nie wiem czy Twój opis treści praw dziennikarzy jest precyzyjny). Wydrukuj, podpisz i wyślij do AH, niech wydają model, przecież PZL i Airbus nie mają żadnych praw. Polecam wykup ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na wypadek gdyby jednak korporacji udało się uzyskać jakiś wyrok chroniący ich prawa-których nie mają (kupią dobrych prawników, zapłacą sędziemu i z miejsca dostaną korzystny wyrok). Kto złamał prawo, Wysoki Trybunale? Nie wiem, bo to jakaś bzdura chyba była i facet chciał Cię postraszyć bo im przeszkadzałeś w wykonywaniu obowiązków albo mu się wydawało, że tak jest. Na marginesie, prawo nie opisuje wszystkich sytuacji (nie może albo nie chce), czasami potrzebny jest też zdrowy rozsądek zainteresowanych. Ja swoich dzieci nie wpuszczałbym w okolicę strażaków w trakcie akcji z ciężkim sprzętem, tchórz straszny ze mnie i bałbym się, że coś spadnie na nie, albo ktoś ich nie zauważy. Ale widzę, że Ty jesteś odważny Super Tato (to w ramach retorsji za 'Wysoki Trybunał', bo strasznie mnie to obraziło i muszę się odgryźć). P.S. to Ty się burzysz i reagujesz agresywnie jak się ktoś z Tobą nie zgadza.
  25. .-))))))) ubawiłeś mnie ,-)) Wszystkie zaszczyty i podziękowania za rozbawienie Cię dla przywódcy Imperium i jego protektora w trakcie Bitwy o Anglię. :-) zastanawiam się tylko czy znasz lepszy ustrój czy lepsze rozwiązanie odnośnie praw autorskich/własności intelektualnej Bo jak chcesz mi pisać o przypadkach nadużywania tego systemu to nie musisz, bo wiem, że tak jest. Ale jak chyba wszystko w życiu każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy i pytanie co się bardziej opłaca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.